Na ile złośliwości, przemocy fizycznej i psychicznej powinna pozwolić opiekunka osobie starszej i chorej na demencję

Bild von der Zeitung Welt am Sonntag

Całkiem niedawno pisałam o moim sposobie na wredne podopieczne, które lubią dopiec opiekunce. Pomińmy fakt, czy są to działania człowieka, czy choroby. Pisałam wówczas, że jeśli pokażemy, że jesteśmy silni i nic nie robimy sobie ze słów podopiecznej, w końcu kobieta się podda i da nam spokój. Teoria ta sprawdzała się do czasu mojego obecnego zlecenia.

Można powiedzieć, że pierwsze dni, pomimo słów na powitanie, że mogę wracać do domu, bo nie jestem potrzebna, nie należały do najgorszych. Optymizm zawładnął wszystkimi. Zwłaszcza dziećmi podopiecznej, które cieszyły się, że rozumiem się z podopieczną.

Gdy zaczęła mnie obrażać, poniżać, wyzywać nawet nie informowałam o tym jej dzieci. Wiem, że tak wygląda ta choroba i słów osoby chorej nie należy brać do siebie. Niestety kobieta się nie poddawała, chociaż widziała, że nie robią one na mnie wrażenia. Ja natomiast w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, na ile obelg powinnam pozwolić.

Myślę, że w pewnym momencie zdałam sobie z tego sprawę, że słowa podopiecznej, częstotliwość ich wypowiadania oraz ogólny stosunek do mnie wymknęły się spod kontroli i właściwie przekroczyły dopuszczalną granicę.

Wczoraj spędziłam wspaniały wieczór z pewnym człowiekiem i powiedziałam, że spacerując po mieście, zastanawiałam się na ile jestem gotowa pozwolić. Podopieczna w piątek uderzyła mnie bukietem kwiatów. Tego było za dużo. Podniosłam alarm ale postanowiliśmy, że zostanę przez weekend i być może nowe tabletki zdziałają cuda.

Niestety. Dzisiaj podopieczna okładała mnie szmatą. Nagrałam to. Pokazałam rodzinie i oświadczyłam, że zjeżdżam. Nie będę się rozpisywała, co i jak, bo nie o to tu chodzi.

Być może nie jedna z was, podobnie, jak ja, próbuje nieraz przemilczeć bardzo raniące słowa, zignorować je i pracuje dalej, bo są to tylko słowa osoby chorej. Jeśli kiedyś poczujecie, że te słowa są za mocne, nie jesteście w stanie ich zaakceptować, zignorować, mają wpływ na wasze samopoczucie ale i na postrzeganie podopiecznej, rezygnujcie z takiego miejsca pracy.

Dotychczas nigdy złośliwości podopiecznych nie były tak nasilone i nie miały tak ogromnej częstliwości. Zachowanie podopiecznej było dla mnie niespodzianką i myślę, że byłam przekonana, że z czasem nieprzyjemne słowa będą padały rzadziej. Jakże się myliłam. Podopieczna widząc, że słowa nie działają, przeszła do rękoczynów.

Nie rozumiem skąd moja nadzieja, że leki coś zmienią. Właściwie wiedziałam, że dwa dni to za mało czasu, by lekarstwa zadziałały. Stwierdziłam jednak, że jeśli rodzina podopiecznej jest tak pewna działania tabletek, dwa dni mnie nie zbawią.

Co one przyniosły? Zwiedziłam Herford, spędziłam przyjemny wieczór w towarzystwie uroczego staruszka przy winie Federweisser i Zwiebelkuchen, dostałam kilkanaście razy szmatą, nagrałam to na komórce, żeby nie brzmiało to tak idiotycznie, jak moje wcześniejsze słowa, że dostałam kwiatkami. No i teraz czekam jutra. Podopieczna ma trafić do domu starców. Będą ustawiali tabletki.

Oprócz rady, by nie pozwalać na takie traktowanie, jeśli widzimy, że granice zostały przekroczone, mam do was ogromną prośbę - nie zostawiajcie takich Stelli, nie zrobiwszy na nich porządku. Wiem, że to trudne. Mnie kosztowało to ponad tydzień mojego życia, ale odchodzę z satysfakcją. Jedni podopieczni nadają się do opieki domowej? Inni nie. Trzeba o tym mówić. A ja na zawsze wyleczyłam się z demencji. Aczkolwiek mam ogromne wątpliwości, ile w tym demencji, a ile człowieka.

Herford - kolorowe miasto

grafiti

grafiti



Fritken Oberdiek, der letze nerforder Handweber des 19. Jahrhunderts


Erich-Gutenberg-Haus

Erich-Gutenberg-Haus


Hansa Haus


grafiti

Altes Rathaus

Gebäude am Neuen Markt

Gebäude am Neuen Markt

grafiti







Kath. Pfarrkirche St. Johannes Babtist

Kath. Pfarrkirche St. Jahannes Babtist

Kath. Pfahrrkirche St. Johannes Babtist




Komturei des Malteser-Rittenordens

Komturei des Malteser-Rittenordens

Komturei des Maltesar-Rittenordens

Skulptur vor der Komturei des Maltesar-Rittemordens


Synagoge

Synagoge


Synagoge

Natur

Gebäude am neuen Markt




Gebäude am Neuen Markt

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche

St. Johannis Kirche




Alte Post an Berlinerstr.

Alte Post an Berlinerstr.

Alte Post an Berlinerstr.

Alte Post an Berlinerstr.

Ein Gebäude an der Berlinerstr.

Ein gebäude an der Berlinerstr.

Ein Gebäude an der Berlinerstr.

Rathaus

Rathsus

Rathaus

Ein Brunnen am Rathaus

Ein Brunnen am Rathaus


grafiti


Wolderus Kapelle



Herforder Münster

Herforder Münster

Herforder Münster

Herforder Münster

Herforder Münster

Herforder Münster

Herforder Münster

Herforder Münster

Herforder Münster

Herforder Münster




Labadisten-Haus

Freier Hof
Freier Hof

Freier Hof

Elisabeth II von der Pfalz

Elisabeth II von der Pfalz





Grenzsteine

Grenzsteine


grafiti

Lebendige Werre

Lebendige Werre

Lebendige Werre



Lebendige Werre