Przejdź do głównej zawartości

Syllogomania - patologiczne zbieractwo

kwiaty, natura, ogród, różę, wszystkiego najlepszego, urodziny, życzenia urodzinowe, kartka urodzinowa, kartka imieninowa, imieniny
Patologiczne zbieractwo ma miejsce wtedy, gdy osoba gromadzi w nadmiarze rzeczy niepotrzebne, często bezwartościowe. Choroba (zbieractwo od 2013 roku posiada status choroby) może mieć już początki we wczesnej młodości (11-12 lat). Nasila się z każdą dekadą, a po 50 bywa bardzo widoczna i często nie pozwala na normlane funkcjonowanie . Niejednokrotnie idzie w parze z zaburzeniami takimi jak nerwica lękowa, depresja, otępienie, schizofrenia
Oprócz predyspozycji na rozwój choroby może mieć również duży wstrząs emocjonalny np. utrata kogoś bliskiego, rozstanie, choroba, utrata pracy, przejście na emeryturę, kiedy nagle całe życie trzeba organizować na nowo. 
Początkowo zbieranie niepotrzebnych przedmiotów postrzegane jest jako dziwactwo i nie zawsze otoczenie zwraca na to uwagę. W ekstremalnych przypadkach dochodzi jednak do tego, że osoba chora nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Traci lub przestaje chodzić do pracy, urywają się kontakty socjalne, chory całkowicie izoluje się od reszty społeczeństwa. Z czasem mieszkanie jest zagracone do tego stopnia (śmieci, stare gazety, reklamówki, popsute urządzenia, zużyte ciuchy), że nie spełnia wymogów sanitarnych. Chory nie może się umyć, bo nie ma dojścia do umywalki, czy prysznica, nie może się wyspać, bo na łóżku znajdują się również niepotrzebne rzeczy, nie jest w stanie przyrządzić sobie posiłku. 
Ludzie chorzy często zdają sobie sprawę ze swojej choroby. Widzą, że żyją w chaosie, ale jednocześnie nie są w stanie się go pozbyć. Wstydzą się tego. Przestają zapraszać znajomych i przyjaciół do domu. Całkowicie wycofują się z życia towarzyskiego. Utratę kontaktów socjalnych oraz kontroli nad własnym życiem i przestrzenią wokół siebie, rekompensują sobie kolejnymi nabytkami. 
Osoba dotknięta chorobą nie potrafi się z niczym rozstać. Wytwarza więź emocjonalną do nagromadzonych przedmiotów. Przechowywane przedmioty dają mu poczucie bezpieczeństwa i błędne wrażenie, że ma nad wszystkim kontrolę. Chory żyje w przeświadczeniu, że z niczym nie może się rozstać, gdyż później może się okazać, że będzie tego potrzebował. 
Gromadzi nie tylko własne starocie, ale przynosi do domu przedmioty znalezione na zewnątrz. Również w śmietnikach. Zdarza się, że gromadzone są zwierzęta (koty, psy). Gdy osoba przestaje zwracać uwagę na higienę, mówi się o zespole Diogenesa. Choroba jest uciążliwa, nie tylko dla osoby dotkniętej nią bezpośrednio, ale również dla otoczenia, zwłaszcza dla rodziny lub osób zajmujących tą samą przestrzeń.
Być może choroba ma podłoże genetyczne. Często zapadają na nią osoby skłonne do perfekcjonizmu, przywiązujące ogromna wagę do symetrii, przeprowadzające "inwentaryzację", mające problemy z podejmowaniem decyzji, znerwicowane. 
Syllogomanie należy leczyć. Farmakologicznie (antydepresantami) oraz konieczna jest terapia. Chory musi zrozumieć chorobę, nauczyć się z nią żyć i organizować świat wokół siebie. Po uporządkowaniu jego otoczenia, może dojść do pogłębienia się depresji, lęku, utraty bezpieczeństwa. Dlatego ważny jest ciągły kontakt z psychologiem i wsparcie osób bliskich. Choroba ma charakter chroniczny. Nie mniej jednak nasila się lub w nieznacznym stopniu zmniejsza się, w zależności od samopoczucia, stresu, poczucia bezpieczeństwa.

Patrzę na naszych podopiecznych i zastanawiam się, dlaczego zjawisko to postrzegane jest jako choroba, dopiero, gdy osoba staje się fizycznie i psychicznie nie zdolna do życia. Czy np. ludzie, którzy nagromadzili w domu 10 kompletów sztućców, pięć szaf ciuchów (często z metkami), ściany pełne regałów z nieprzeczytanymi książkami ,nie są chorzy tylko dlatego, że wchodząc do ich domu nie widać stosu śmieci? Czysto teoretycznie, jeśli porównamy człowieka mieszkającego w 40 metrowym mieszkaniu, z człowiekiem posiadającym taki sam dobytek w domu o powierzchni 400 metrów kwadratowych, z pewnością łatwo będzie uznać kogoś, kto przechowuje takie same ilości przedmiotów na powierzchni 40 metrów kwadratowych, za chorego, a osoba mieszkająca w dużym domu, latami będzie uznawana za zdrową. Tymczasem, z psychologicznego punktu widzenia pomimo wszystko może być ona w gorszym stanie psychicznym. Trochę jakaś niedopracowana ta teoria. Jednym słowem ten, kto ma większy dom, ma przyzwolenie na więcej szaleństwa, niż osoba mieszkająca w kawalerce? Moim zdaniem zbieracz to osoba, która ma dużo więcej rzeczy, niż ich w rzeczywistości potrzebuje. Nie muszą to być śmieci. Nie muszą go również ograniczać w życiu. Ktoś, kto wszystko chomikuje, ma jakieś problemy emocjonalne i to, że nie jest to widoczne na zewnątrz i nie ogranicza go w drastyczny sposób, nie robi z takiej osoby, zdrowego człowieka. A Wy co o tym sądzicie? Zbieracie coś? Gromadzicie? Ja jestem raczej minimalistką. Nie gonię na siłę za nowymi wynalazkami, aczkolwiek niczego nie wykluczam. Nie muszę mieć wszystkiego tu i teraz. Kupuję tylko tyle, ile potrzebuję i wymieniam dopiero, gdy na danej rzeczy już dalej nie jestem w stanie „pojechać”.

Komentarze

  1. Juz ci zazdroszczę tego minimalizmu. Jestem niestety zbieraczką. W różnych okresach życia innych rzeczy. Obecnie zbieram...filiżanki. Są w kpl. Z talerzykiem deserowym. Są piękne do tego stopnia, że goście boją sie z nich pić. A przecież ja zbieram je by też je użytkować przy fajnych okazjach, poczuć się przez chwilę jak dama, wypić pyszną kawę lub herbatę w cudnym naczyniu. Zaczyna mi już brakować miejsca w mieszkaniu, ale jak tylko zobaczę gdzieś jakąś fajną której nie mam to niestety... Kupuję!!! Czy to juz należy leczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe. raczej nie. jeśli są to tylko filiżanki. ja chyba nigdy niczego nie zbierałam. chomikowałam może ciuchy, bo może schudnę, bo może przytyję, ale w obecnej sytuacji i z ciuchów zrezygnowałam. ostatnio będąc w domu, wywiozłam wszystko do kontenerów czerwonego krzyża. to że chcę żyć minimalistycznie, nie oznacza, że nie chcę otaczać się pięknymi przedmiotami. tylko nie chcę zagracać sobie domu, którego jeszcze nie mam :-)))) moim zdaniem, jak ktoś ma zagracony dom, ma również zagraconą duszą. Tak patrząc na tą chorobę, to jednak racja. porządki ze sobą, zawsze zaczynam od porządków w domu. poza tym łatwiej jest żyć, gdy człowiek nie tonie w górach rzeczy, których nie używa. mniej sprzątania, mniej szukania. w granicach zdrowego rozsądku oczywiście.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Obowiązki opiekunki

Często widzę na różnych grupach, że dla wielu osób zakres obowiązków opiekunki/ pomocy domowej nie do końca jest jasny. Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że dumnie używany przez nas zwrot „opiekunka” jest zwrotem, który przyjął się w mowie potocznej. W języku niemieckim jest ogromna różnica miedzy słowem Betreuung a Pflegerin. Tymczasem często te zwroty, nawet przez Niemców, używane są zamiennie. My jesteśmy praktycznie pomocami domowymi/ opiekunkami ( Haushaltshilfe/ Betreuung ). Od pewnego czasu możemy również przejmować niektóre obowiązki, które wcześniej należały do Pflegerin. Tłumaczenie opiekun/ opiekunka jest bardzo mylące. Pflegerin, według słowniczka, faktycznie znaczy opiekunka. Nie tak, jak nam się to wydaje! Pflegerin to opiekunka w znaczeniu bardziej zbliżonym do pielęgniarki. W Niemczech nie można wykonywać tego zawodu bez odpowiedniego wykształcenia. Nawet, jeśli ktoś ma wyksztalcenie medyczne, pielęgniarskie w Polsce lub ukończył kursy w tym kierunku, które są uznawane…

Opieka osób starszych w Niemczech- ważne informacje

Wyjeżdżając z polską firmą możesz na bieżąco sprawdzać, czy są odprowadzane składki. Trzeba się zarejestrować na stronie

http://www.zus.pl/pue 

Następnie udać się z dowodem osobistym do ZUSu. Tam zostanie zatwierdzona Twoja tożsamość i masz już aktywne konto. Możesz się logować w każdym miejscu i o każdej porze.

Pamiętaj! Zanim wyjedzie z polską firmą upewnij się, czy znajduje się ona w Krajowym Rejestrze Sądowym. Nie wyjeżdżaj z oszustami!

http://m.krs-online.com.pl

Link do informacji sporządzonych przez Caritas, dla osób chcących zatrudnić pomoce domowe:
https://www.caritas.de/hilfeundberatung/ratgeber/alter/pflege/haushaltshilfen-legal-beschaeftigen

A w nim o 8 godzinnym dniu pracy, 2- 3 godzinnych przerwach każdego dnia. Jednym dniu wolnym lub dwóch połówkach, 11 godzinach nieprzerwanej przerwy nocnej, 8 euro na 1 osobę, na dzień na jedzenie, o warunkach mieszkalnych, jakie powinna zastać opiekunka/ opiekun i o czynnościach, jakie powinniśmy wykonywać, a jakie nie. Informacje na do…

Referencje

Zanim zjedziemy ze zlecenia, warto jest poprosić rodzinę podopiecznego lub samego podopiecznego o wystawienie referencji. Często zdarza się, że nasze prośby są ignorowane. Rodziny podopiecznych lub podopieczni tłumaczą, że nie wiedzą jak napisać. Czasami po prostu im się nie chce. Dlatego warto mieć przy sobie gotowy formularz do wypełnienia. Zapewniam- nikt nie odmówi wypełnienia takiego formularza. Proponuję wydrukować i zabrać ze sobą zawsze ze dwa egzemplarze. Dobre referencje, a właściwie jakiekolwiek referencje, z pewnością pomogą Wam w szukaniu kolejnego zlecenia.
Nie przejmujcie się, jeśli ktoś zaznaczy, "słabo" lub "zadowalająco". Miałam podopieczną, która zaznaczyła mi słaby język i słabe sprzątanie. Wiem jak mówię. Każda kolejna rodzina się o tym przekona. Natomiast jeśli chodzi o sprzątanie- no cóż. To był najbrudniejszy dom, w jakim byłam. Są miejsca, których po prostu nie da się posprzątać. Podopieczna chyba samej sobie wystawiła tak negatywną opinię…

Podopieczna straciła przytomność, jest chora

Podopieczna straciła przytomność, dzieje się z nią coś niedobrego, jest chora...
Co robić? Siedzieć i myśleć? Pisać o tym na fb? Wydawać samemu diagnozę? Poinformować rodzinę i liczyć na ich reakcję? Z reakcją rodziny może być rożnie. Czasami nie zdają sobie sprawy, jak poważny jest stan zdrowia ich rodziców. Małe wypadki bagatelizują. To nie oni przebywają z podopieczną i muszą patrzeć jak się dusi, męczy, źle sypia, puchnie, krwawi. Różne zdarzają się sytuacje. Niemcy jak ognia boją się szpitali. Zwłaszcza nasi podopieczni, którzy boją się, że ze szpitala już nie wrócą. W domu czują się bezpiecznie. Boją się, że w szpitalu umrą, że nie będą mogli robić tego, do czego przywykli, że będąc kłopotem dla rodziny skończą w domu opieki lub w domu starców. Natomiast ich rodzinom faktycznie czasami nie zależy. Z tego co czytam, to czasami mam wrażenie, że niektórzy zatrudniają polskie, niedoświadczone opiekunki w nadziei, że pozbędą się problemu. Natomiast opiekunki wpadają ze skrajności w s…

Co to jest Minijob, praca zwana również na Basis?

( Stworzyłam dzisiaj w kawiarni. W dzień wolny od pracy. )
Pracę Minijob można porównać do naszych śmieciówek. Zawierana jest przy pracach krótkoterminowych lub takich, gdzie wynagrodzenie miesięczne nie przekroczy 450 euro. Jest to kwota wolna od podatku, składek zdrowotnych, pielęgnacyjnych oraz na wypadek bezrobocia. Obowiązują natomiast składki emerytalne. Pracownik może jednak z nich zrezygnować. Poza tym obowiązują prawa, jak przy zatrudnieniu na cały etat. Prawo do urlopu ( w zależności od tego, ile dni w tygodniu się pracuje ), prawo do chorobowego ( nie dłużej niż 6 dni ). Jeśli jest się zatrudnionym dłużej niż 6 miesięcy obowiązuje również okres wypowiedzenia. Jeśli miesięczny dochód przekroczy 450 euro, ale rocznie nie przekroczy 5400, nadal mieścimy się w Minijob. Osoba pracująca na cały etat może mieć tylko jeden Minijob. Osoby niepracujące na całym etacie mogą mieć ich kilka. Suma wynagrodzeń na wszystkich Minijobach nie może przekroczyć 450 euro miesięcznie, lub 5400 r…

Wysokość wynagrodzenia w opiece

Jak wysoka jest pensja opiekunki/ opiekuna pracującego w opiece?
Wynagrodzenie może się różnić w zależności od doświadczenie, od znajomości języka, umiejętności, jak i od samego zlecenia. Czyli tak, jak w każdej innej pracy- człowiek potrafi więcej, pracuje lepiej, pracuje ciężej i dostaje wyższe wynagrodzenie. Duże znaczenie ma również nasza świadomość. Muszę przyznać, że czasami czytając to, co piszą opiekunki na forach, sama łapię się za głowę. Na przykład wczoraj spotkałam się ze stwierdzeniem, że 1500 € na osobę to jest minimum. Nie będę się spierała, czy jest to dużo, czy jest to mało. Moim zdaniem stwierdzenie takie jest zabawne. W rzeczywistości nic ono nam nie mówi. Każda opiekunka/ opiekun są inni. Każdy ma inny drogę za sobą. Każdy ma inne doświadczenie. Każdy inaczej radzi sobie z językiem. Każdy ma inną sytuację finansową. Na zleceniach też bywa różnie. Mamy do czynienia z różnymi chorobami, różnymi podopiecznymi, z różnymi sytuacjami- trudnymi sytuacjami. To, jak opieku…

Lekcja27, rozmowa telefoniczna- das Telefongespräch ( na życzenie czytelniczki bloga- Joli )

Das Telefon klingelt. Dzwoni telefon.
Jemand ruft an. Ktoś dzwoni.
Ich gehe ans Telefon. Idę odebrać telefon?
Darf ich ans Telefon gehen? Mogę odebrać telefon?
Gehen Sie ans Telefon oder soll ich dran gehen? Odbierze Pani/ Pan Telefon, czy ja mam odebrać?

I teraz ważna sprawa. Ogólnie odnośnie rozmów telefonicznych. Gdy odbieramy telefon, nie mówimy, jak ciele- „ hallo ”. Chyba, że znamy rozmówcę i wiemy, że jesteśmy z nim na stopie koleżeńskiej. Co, jeśli nie wiemy kto dzwoni, lub dzwoni ktoś, z kim nie mamy zażyłych relacji? Gdy nie wiemy, kto dzwoni, lub nie mamy z tą osobą zażyłych relacji, mówimy Guten Morgen, Guten Tag i koniecznie się przedstawiamy. Podajemy albo nazwisko i imię, albo nazwisko, imię i zwrot am Telefon/ am Apparat.

W trakcie rozmowy należy używać słów/ zwrotów takich jak:
gern- chętnie
gleich- za chwilkę
sofort- natychmiast
ich verstehe- rozumiem
ich notiere es gleich- zanotuję za chwilkę
ich schreibe es auf- zapiszę to.

Jeśli rozmówca zmuszony jest do pytania …

Karta EKUZ

Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego
Poruszę temat tylko pod kątem naszej pracy i problemów opiekunek/ opiekunów.
Najważniejszy punkt- EKUZ, jakie opiekunki wybierają sobie same, korzystając z tego, że są matkami Polkami/ żonami/ emerytkami, to karta turystyczna. Nie upoważnia ona do darmowej pomocy medycznej, jeśli dana osoba wyjechała do pracy, a nie jak sama nazwa karty mówi w celach turystycznych. KROPKA!!! Temat zamknięty. Nie ma dyskusji. Jeśli wyjeżdżamy przez firmę do pracy, nie ma więc najmniejszego sensu, wybieranie turystycznej karty EKUZ.

O wydanie karty EKUZ pracowniczej występuje firma. W tym celu pracownik musi napisać upoważnienie dla firmy, o złożenie i odebranie karty EKUZ przez firmę. Firma najpierw występuje do ZUSu o wydanie dokumentu A1. Następnie z wnioskiem, danymi pracownika ( imię, nazwisko, adres zamieszkania, państwo, okres oddelegowania ) oraz formularzem A1 startuje do NFZ o wydanie pracowniczej karty EKUZ. Dokument A1 określa polskie ustawodawstwo j…

Lekcja22, czasowniki mocne i nieregularne ( 6 )

Podopieczni i mieszkania ogarnięci? Myślicie, że to koniec na dzisiaj? A niemiecki był? Ano nie było 😉 Jeszcze tylko pięć słówek na dzisiaj i Feierabend.

uciekać
fliehen- floh- geflohen ( sein )

Die Maus ist in eine Spalte in dem Boden geflohen. Mysz uciekła w szparę w podłodze.
Ich bin schon aus mehreren Stellen geflohen. Uciekłam już z wielu zleceń.
Warum bist du geflohen? Dlaczego uciekłaś.
Ich floh, weil es dort unzumutbare Umstände gab. Uciekłam ponieważ warunki były nie do zaakceptowania/ nieludzkie.

płynąć
fließen- floss- geflossen ( sein )
du/er/sie/es fließt

Beim Hochwasser floss Wasser ins Haus. Podczas powodzi woda wpływała do domu.
Es sind viele Trennen geflossen. Dużo lało się łez.
Wie lange ist das Wasser schon geflossen? Jak długo już leciała ta woda?

żreć
fressen- fraß- gefressen ( haben )
du/ er/ sie/ es friesst

Ich frass wie verrückt. Żarłam jak szalona.
Mein Hund hat meinen Schuh gefressen. Moj pies żarł mojego buta.
Warum hast du so viel gefressen? Dlaczego tak się nażar…

Lekcja29, numer alarmowy 112

Pisałam już, jak wygląda sytuacja, gdy podopieczna zostaje zabrana do szpitala. Jak wygląda wtedy sytuacja opiekunki, oraz co powinna robić
http://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/podopieczna-trafia-do-szpitala-jak-sie.html?m=1 ).
Na Waszą prośbę podaję kilka ważnych zwrotów, które mogą się przydać, gdy będziemy wzywać pogotowie ratunkowe. Jeśli z podopieczną będzie działo się coś niedobrego, nie należy się długo zastanawiać, tylko niezwłocznie trzeba wezwać pogotowie. Numer pogotowia ratunkowego to 112. Warto zawsze w pobliżu telefonu mieć nie tylko ważne numery do członków rodziny, czy do lekarzy. Koniecznie trzeba mieć również własny adres. Być może obecnie pamiętamy. Nigdy jednak nie wiadomo, jak zachowamy się w stresowej sytuacji, czy będziemy w stanie podać adres z pamięci. Zwłaszcza, jeśli na zleceniu nie jesteśmy jeszcze długo. Wbijamy numer 112. Gdy ktoś się zgłosi, koniecznie przedstawiamy się:

Hallo/ Guten Abend/ Guten Tag. Ich bin eine Betreuung von Frau Schmidt. Ich möch…