Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

Opiekunka na urlopie- siedzę i zdycham

Siedzę i zdycham. leżę i zdycham. Wstałam przed 12. Chwilkę przed południem zjadłam śniadanie i zdycham. Kilka dni załatwiałam swoje sprawy. Ciągle w ruchu, w biegu. Odwiedziłam ludzi, których nie widziałam 10 miesięcy. Były to wstępne, krótkie wizyty. Konkretne zaplanowałam na później. Gdy będę miała więcej czasu. Gdy będzie cieplej. Temperatura porządnie poniżej zera nie zachęca do podróży. Dziwiłam się, skąd we mnie tyle siły. Na zleceniu czułam, że jestem wykończona. wróciłam do domu i nie mogłam po nocach spać. Tyle nowych wrażeń. Nowe autko zamiast mieszkania. Wątpliwości, czy to była dobra decyzja. Do tego przyzwyczajona do totalnej izolacji od świata podczas opieki, chyba zachłysnęłam się ogromem ludzi, z jakimi człowiek ma nagle do czynienia. Jedni to buraki, inni są mili i serdeczni. Ja analizuje każdego człowieka, każdą sytuację. Praca w opiece to takie życie pod kloszem. Nic się nie dzieje, nikogo się nie widzi i wybaczcie, ale nic się nie robi. Opieka osób starszych to s…

Porządek musi być- od Annasza do Kajfasza...

Czekam na busa. Opowiem więc Wam moją najnowszą historię... Było to tak. Podopieczną znam ponad rok. Większość roku 2017 spędziłam u niej. Już w grudniu miałam zjeżdżać, a tu ciągle coś... Podopieczna raczej z tych trudnych, ale jak człowiek zakumał, o co chodzi i nie wchodził jej w drogę, nic od niej nie wymagał, siedziało się właściwie przyjemnie. Mniej przyjemnie było, gdy trzeba ją było zmusić do wstania, do wyjścia, do umycia głowy, obcięcia paznokci itd. Regularne było więc budzenie dwa razy w tygodniu, by podopieczna wstała do przedszkola i bym mogła mieć wolny dzień. Inne czynności starałam się wykonywać, jak najrzadziej. Ku zadowoleniu podopiecznej. Leżała do południa w łóżku, do wieczora w fotelu. Gdy ze wstydu, że jest taka zaniedbana próbowałam coś koło niej zrobić, tydzień musiałam po tych próbach odpoczywać. I tak sobie żyłyśmy. Podopieczna przekonana, że jest bezkarna. A ja no cóż... Z jakiś powodów ciągnęłam ten wózek. Dnia 8. lutego podopieczna na spacerze złamała rę…

Opieka- czas pracy i wydawanie komend

Co jest ważne w naszej pracy? Język? Empatia? Doświadczenie? Wyrozumiałość? Cierpliwość? Niby wszystko wydaje się być takie logiczne, potrzebne i zrozumiałe. Tymczasem najważniejsze jest zrozumienie charakteru naszej pracy. Prawo niemieckie i chyba żadne prawo na świecie nie przewiduje pracy 24 godziny na dobę. Opieka domowa 24 znaczy tyle, że mieszkamy razem z podopiecznym i większość czasu jesteśmy w domu. Tymczasem empatyczne, usłużne, nieuświadomione osoby wyjeżdżają z sercem na dłoni. Na miejscu nie potrafią sobie poradzić ze starymi, marudnymi, chorymi osobami. Czują się w obowiązku być na każde zawołanie, starają się na każdym kroku dogodzić podopiecznym. W ten sposób szkodzą w pierwszej kolejności sobie. W drugiej kolejności podopiecznym. Tak. Z tym sercem na dłoni szkodzą podopiecznym. Podopieczni stają się niesamodzielni. Przyzwyczajają się, że zawsze ktoś jest na każde zawołanie. Nie wstaną po szklankę wody, bo po co. Nie umyją się myjką, bo opiekunka szybciej sama wyszoru…

Zapiekanka z brokułami

Składniki:

Brokuł
6 średnich ziemniaków, ewentualnie 150- 200 g grubego makaronu
2 piersi z kurczaka lub z indyka
Pół cebuli, ząbek czosnku
Pół litra mleka, łyżka masła, łyżka mąki, pieprz, sól, gałka muszkatołowa, jajo

Ziemniaki ( można w mundurkach ) lub makaron i brokuł ugotować. Najlepiej na parze. Brokuł maksymalnie pięć minut. Praktycznie lekko sparzyć. Pierś warto dzień wcześniej pokroić w paski i zamarynować w soli, pieprzu i oleju. Podsmażyć lekko z posiekaną cebulą i czosnkiem. Brokuły wysypać do naczynia żaroodpornego lub blaszki, ziemniaki pokroić w grube plastry. Po całości rozłożyć pierś. W międzyczasie w garnku zamieszać mleko, przyprawy, jajko, masło i mąka i zagotować często mieszając. Chwilkę pogotować, żeby zgęstniało. Zalać brokuły, ziemniaki i mięso. Wstawić do piekarnika ( 220 Stopni ), żeby się zarumieniło. Można posypać goudą lub fetą. Praktycznie można takie zapiekanki robić z dowolnych warzyw- kalafior z domieszką groszku, fasolka szparagowa..  Co kto lubi. …

Zupa gulasz- wołowa ( z zasmażką )

Składniki:

400 g mięsa wołowego
2 marchewki
100 g selera
Cebula, czosnek ( ząbek )
Sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, majeranek
Łyżka przecieru pomidorowego
2 łyżki masła
1 łyżka mąki
makaron

Mięso płuczemy i gotujemy do miękkości ( około 2,5- 3 godziny ). Pod koniec gotowania wrzucamy warzywa, ziele angielskie i liść laurowy, przypieczoną na suchej patelni cebulę i czosnek. Solimy. Gdy warzywa są miękkie z mąki i masła robimy zasmażkę. Dodajemy około pół litra wywaru z zupy. Mieszamy i wlewamy do zupy. Dodajemy przecier i majeranek/ oregano/ . Gotujemy z 5 minut, by zupa przeszła smakiem. Podawać można z makaronem.

Smacznego!!!

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Perly rzucone przed damy. Adres bloga http://kasiaperla.blogspot.com . Jak poruszać się po blogu przeczytasz w poście https://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/modernizacja-bloga.html?m=1.

Lekcja41, czasowniki mocne i nieregularne ( 14 )

pędzić
rennen rannte gerannt ( sein )

Wohin bist du gerannt? Dokąd pędziłaś?
Ich bin sofort ins Schlafzimmer gerannt. Natychmiast popędziłam do pokoju.
Sie rannten zu schnell. Pędziła pani za szybko.

pachnieć
riechen roch gerochen ( haben )

Es roch dort so schön. Pachniało tam tak pięknie.
Die Wurst hat schlecht gerochen. Wędlina brzydko pachniała.

wołać
rufen rief gerufen ( haben )

Gerda rief aus dem Badezimmer. Gerda zawołała z łazienki.
Ich weiß nicht, warum sie mich gerufen hat. Nie wiem dlaczego ona mnie wołała.
Warum haben Sie mich gerufen? Dlaczego mnie pani wołała?

solić
salzen salzte gesalzen ( haben )

Ich habe schon immer reichlich gesalzen. Zawsze mocno soliłam.
Ich versalzte leider die Suppe. Niestety przesoliłam zupę.
Hast du die Suppe schon gesalzen? Posoliłaś już zupę?

chlać
saufen soff gesoffen ( haben )
du säufst, er/ sie/ es säuft

Als er seine Arbeit verloren hat, hat er viel gesoffen. Gdy stracił pracę pił dużo.
Ich verstehe nicht, warum er so viel gesoffen hat. Ni…

Lekcja40, czasowniki mocne i nieregularne ( 13 )

nazywać
nennen nannte genannt ( haben )

Sie nannte mir problemlos die Namen und Geburtsdatum von ihren Kindern. Podała mi bez problemu imiona i datę urodzin dzieci.
Sie konnte nicht mir die Sachen nennen, die Sie gerne macht. Nie potrafiła mi wymienić rzeczy, które lubi robić.
Meine Mutter nannte mich immer Prinzessin. Moja mama nazywała mnie zawsze księżniczką.

radzić
raten riet geraten ( haben )
du rätst, er/ sie/ es rät

Sie riet mir heute aus dem Haus nicht rauszugehen. Ona poradziła mi nie wychodzić dzisiaj z domu.
Was hat dir der Arzt geraten? Co poradził ci lekarz?
Ich habe ihr geraten neue Schuhe zu kaufen. Poradziłam jej kupić nowe buty.
Die Kinder von Agnes rieten mir mit ihr nicht zu diskutieren.

trzeć
reiben rieb gerieben ( haben )

Die Bluse hat mich am Arm gerieben. Bluzka tarła mnie na ramieniu.
Hast du schon die Kartoffen gerieben? Starłaś/ łeś już ziemniaki?
Sie rieb sich an der Nase. Potarła nos.

rozrywać
reißen riss gerissen ( haben/ sein )
du/ er/ sie/ es reißt

Sie …

Jedzenie na zleceniu- jak to jest? Co łaska, czy co chcesz?

Pisałam o tym już w moim pierwszym poście, w którym zawarłam najważniejsze informacje dotyczące opieki. Jeśli jeszcze nie czytałaś/ łeś zapraszam: http://kasiaperla.blogspot.de/2017/11/uwaga.html?m=1.
Warto przeczytać również post o naszych prawach i obowiązkach: http://kasiaperla.blogspot.de/2017/12/czesto-widze-na-roznych-grupach-ze-dla.html?m=1.

Wracając jednak do tematu jedzenia i zakupów.
Jak to jest? Ja jeżdżę na zlecenia, gdzie zakupy robię sama. Kwota jaką dostawałam na zakupy zawsze była powyżej 100 euro ( pomijając dziwne zlecenia, gdzie musiałam walczyć o kromkę chleba ). Obecnie mam równe 100 euro. Przyznam, że czasami przydałoby się kilka euro więcej. Ponieważ jednak już na samym początku był z tym problem, a firma w umowie z rodziną ma zapisane 100 euro ( o czym wiedziałam przed wyjazdem i na co się zgodziłam ) zostawiłam ten temat i radzę sobie z tą kwotą. Przyznać muszę, że czasami to wkurza. Kupię lepszą herbatę lub kawałek ryby i trzeba jeść nagle krupnik na wodzie.…

Zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów

Składniki:

1 litr rosołu lub wody
1 kg pomidorów
Sól, pieprz, ewentualnie słodka śmietana do zabielenia i płaska łyżka mąki, bazylia/ pietruszka/ oregano

Pomidory kroimy na ćwiartki. Zalewamy rosołem lub wodą. Gotujemy do miękkości. Przecieramy przez drobne sitko. Doprawiamy solą i zieleniną. Można zabielić śmietaną z mąką. Jeśli gotuję pomidory na wodzie, na talerzu doprawiam pieprzem i skrapiam oliwą z oliwek ( lub sporadycznie zaprawiam śmietaną ). Praktycznie to sama pomidory, ale uwielbiam. Podawać z makaronem lub ryżem.

Lane kluski

Składniki:

2 jaja
4 łyżki mąki
Odrobina soli
Można dodać odrobinę posiekanego koperku

Ze składników ucieramy gładką masę. Jeśli masa jest za gęsta dodajemy odrobinę wody. Cienkim strumieniem wlewamy na wrzącą wodę. Zamieszać i odcedzić przez bardzo drobne sitko. Przepłukać zimną wodą i podawać z rosołem lub zupą np. z pomidorową.

Smacznego 😊

Opieka osób starszych- silne kobiety

Podopieczna miała trafić do tymczasowego domu opieki. Złamała rękę. W połączeniu z chorobą i jej charakterkiem to mieszanka wybuchowa. Awaryjnie przyjechał jej syn z narzeczoną. Ja nastawiłam się, że w poniedziałek zjadę do domu. Niestety. Ale w sumie to na szczęście, złamanie nie jest na tyle poważne, by je operować. Po pięciu dniach zostanie podopiecznej ściągnięty opatrunek. Zostanie poddana rehabilitacji i wszystko wróci do normy. Norma, która mi odpowiada. Po raz kolejny zostały spisane sprawy do załatwienia. Niektóre załatwiają się już dłuższy czas. Na jaw wyszło, że kanapa wyzionęła ducha pod moją pupą. A raczej ledwo zipie. Będziemy ją jeszcze ratować. Dzisiaj z rana przemeblowałam salon tak, by siedziało mi się wygodnie. W końcu nie muszę ukrywać, że kanapa kaputt i odzyskałam dostęp do stołu. Rodzinka postara się o chodzik. Podopieczna jest uparta, ale może akurat będzie z nim chodziła. Trochę w to wątpię. Jestem jednak na tyle asertywna, że mając Rollator do dyspozycji, ni…

El Diabolo pokonany? Podopieczna trafia do Kurzzeitpflege.

Czyżby wczorajsza „ wycieczka ” była ostatnią wycieczką na zleceniu? Podopieczna dwa dni temu miała wypadek. Zaatakowała, jak byczek, głową szklany wiadukt przed domem. Chcąc się ratować, złapała się tu i ówdzie, faktycznie łagodząc upadek. Na głowie nie ma nawet sińca. Tymczasem wczoraj okazało się, że jednak złamała rękę. Normalnie w takich sytuacjach uciekam. Ponieważ jestem tu już rok, prawie w jednym ciągu, nawet nie przeszło mi to początkowo przez głowę. Kto, jeśli nie ja, zajmie się taką osobą. Podopieczna jest trudna. Nie każdy z nią wytrzyma. Niestety. Podopieczna już pierwszego dnia pokazała, jaki z niej diabeł wcielony. Siedziałam przy niej cały dzień. Nóż widelec będzie potrzebowała pomocy. Podziwiałam ją, że jest taka silna. Ja źle znoszę ból. Przy złamaniu ręki z pewnością nie wytrzymałabym nocy bez lekarza. Po niej nie było widać, że to złamanie. Moja praca dotychczas polegała na niewchodzeniu podopiecznej w drogę. Gdy ktoś pytał, jak daję sobie radę, odpowiadałam „ ta…

Leczo z Fleischkäse/ mortadelą

Składniki:

Pół papryki
Pół cukinii
Pół bakłażana
Pół  cebuli
300 g Fleischkäse/ mortadela/ pierś z kurczaka/ inna kiełbasa
Pieprz, sól, majeranek/ oregano, ostra papryka

Warzywa i mięso pokroić i udusić, dodać pomidory z puszki i przyprawy. Chwilę pogotować. Podawać z ryżem lub kaszą.

Wypadki chodzą po podopiecznych. Dlaczego miałyby ominąć moją? Niestety. Powiedzenie „ złego licho nie bierze ” nie znalazło tu zastosowania.

Rzadko piszę o mojej Zosi. Odkąd wygrałam z nią wojnę toczącą się trzy miesiące, wegetujemy obie. Nie robi mi z życia piekła. Nie robi zupełne nic. Do południa zejdzie na śniadanie. Po śniadaniu wstaje od stołu i dretpa w kierunku fotela, na którym spędza resztę dnia. Czasami się ubierze i wyjdzie na spacer. Nic poza tym. Wczoraj był taki dzień. O 16. 30, gdy widząc, że nie wyciągnę jej na świeże powietrze oznajmiłam, że idę w takim razie prasować, nagle zachciało jej się jednak wyjść z domu. Myślałam, że mnie trafi. Siedziała w piżamie. Pomyślałam, że o spokojnym wieczorze mogę zapomnieć. Cały dzień kwitnę na posterunku, a wieczorem madam psuje mi moje plany. Ciuchy miała naszykowane na poręczy przy łazience. Znam ją jednak na tyle i wiedziałam, że to trochę potrwa. Zosia bardzo lubi podyskutować na temat tego, czy bluzka jest bluzką, czy może jednak swetrem. Czy swetr jest koszulką, czy może bluzką. Czy koszulka jest podkoszulką, czy może bluzką... W następnej kolejności słyszę, że…

Naleśniki z jabłkami

Składniki:

( 6 naleśników )

Szklanka mąki
Szklanka mleka
1 jajo
Szczypta soli
Odrobina proszku do pieczenia
3 jabłka
Olej do smażenia, cukier i cynamon do posypania

Składniki mieszamy. Jabłka obieramy i kroimy w cienkie plasterki. NakladanMy ciasto na rozgrzaną patelnię  po całości rozkładamy jabłka i lekkim zygzakiem polewamy ciastem po wierzchu, aby jabłka się trzymały, gdy przewrócimy je na drugą stronę. Podawać posypane cukrem lub cukrem pudrem i cynamonem.

Mniam 😊

Lekcja 39, czasowniki mocne i nieregularne ( 12 )

leżeć
liegen lag gelegen ( haben )

Sie lag gerne bis Mittag im Bett. Ona leżała chętnie w łóżku do obiadu.
Wo haben die Tabletten gelegen? Gdzie leżały tabletki?
Ich habe im Bett gelegen, als ich den Schrei gehört habe. Leżałam w łóżku, gdy usłyszałam krzyk.

kłamać
lügen log gelogen ( haben )

Deine Mutter hat gelogen. Twoja mama kłamała.
Ich bin nicht siecher, ob sie gelogen hat. Nie jestem pewna, czy ona kłamała.
Warum haben Sie gelogen? Dlaczego pani kłamała?

mierzyć
messen maß gemessen ( haben )
du misst, er/ sie/ es misst

Hast du meiner Mutter die Temperatur gemessen? Mierzyłaś Temperaturę mojej mamie?
Ich habe gestern die Temperatur gemessen. Wczoraj mierzyłam temperaturę.
Sie maß den Blutdruck falsch. Ona źle mierzyła ciśnienie.
Deswegen maßen wir es zusammen. Dlatego mierzyłyśmy razem.

lubić, musieć podane jest w lekcji o czasownikach modalnych ( http://kasiaperla.blogspot.de/2017/12/odmiany-czasownikow-modalnych-musimy_7.html?m=1 )

rozmyślać
nachdenken dachte nach nachgedach…

Dzik jest dziki, dzik jest zły... Wypad na miasto

Mieszkam sobie z Sofjencją na obrzeżach miasteczka. Do czynienia mam z niemieckimi sąsiadami. Zdarzy się jakiś obcokrajowiec na horyzoncie. Życie jednak płynie tu monotonnie, spokojnie, niemal w całkowitej izolacji. Ludzi, których spotykam na mojej drodze, znam doskonale. Oni znają mnie. Odnosimy się do siebie grzecznie lub mniej grzecznie. W zależności od charakteru, naszego pierwszego spotkania i tego, co o sobie myślimy. Niektórych spotykam chętnie. O innych myślę, czy musiałam akurat na nią/ na niego trafić ". Czuję się jednak bezpiecznie. Normalnie. Takie Niemcy znam i do takich przywykłam. Bulwersuję się, gdy ktoś mówi o Turkach,  ciemnoskórych, uchodźcach, jakby byli ludźmi drugiej kategorii. Również nie jestem u siebie. Uważam, że to bardzo niesprawiedliwe i rasistowskie oceniać ludzi przez pryzmat tego, jaki mają kolor skóry, czy skąd pochodzą.

Żyję w sumie w Niemczech już ponad 20 lat. Gdy zmieniam pracę, wracam na krótszy lub dłuższy okres czasu do Polski. Wydawało mi…

Lekcja38- czasowniki mocne i nieregularne ( 11 )

pozwalać
lassen ließ gelassen ( haben )
du/ er/ sie/ es lässt

zulassen- zezwolić

Wieso hast du zugelassen, dass sie es gegessen hat? Dlaczego pozwoliłaś na to, że ona to zjadła?
Ich habe nicht zugelassen, dass sie mich ständig dirigiert. Nie pozwoliłam, żeby ciągle mną dyrygowała.
Sie hat mich nicht in Ruhe gelassen. Ona nie dawała mi spokoju.

biec
laufen lief gelaufen ( sein )
du läufst, er/ sie/ es läuft

Ich bin sofort ins Schlafzimmer gelaufen. Natychmiast pobiegłam do sypialni.
Wo ist sie wieder gelaufen? Gdzie ona znowu pobiegła?
Die Enkelkinder sind ganze Zeit in der Wohnung gelaufen. Wnuki cały czas biegały w mieszkaniu.

cierpieć
leiden litt gelitten ( haben )

Ich habe darunter sehr gelitten. Bardzo cierpiałam/ łem z tego powodu.
Frau Schmidt hat sehr lange gelitten bevor sie starb. Pani Schmidt bardzo cierpiała zanim umarła.
Sie haben sehr gelitten, als ihre Mutter gestorben ist. Oni bardzo cierpieli, gdy ich matka umarła

pożyczać
leihen lieh geliehen ( haben )

Ich habe Anna …

Potrawka z kurczaka ( Hühnerfrikassee )

Składniki:

2 udka z kurczaka lub pół kurczaka
300 g groszku z marchewką
2- 3 szparagi ( ewentualnie )
100 ml słodkiej śmietany
Pieprz, sól, muskat, koperek, masło, łyżka chrzanu

Ugotować udka. Pod koniec gotowania wrzucić groszek i marchewkę. Osobno ugotować ryż. Na patelni z dwóch łyżek masła i łyżki mąki zrobić zasmażkę. Dodać do niej 400 ml wywaru z udek, wymieszanego ze śmietanką. Zagotować i wymieszać z pokrojonym na kawałki mięsem i warzywami. Doprawić solem, pieprzem, gałką muszkatołową. Posypać koperkiem. Ja dodaję jeszcze po zagotowaniu łyżkę startego chrzanu. Dzięki czemu potrawka ma bardziej wyrazisty smak. Podawać z ryżem.

SMACZNEGO!

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Perly rzucone przed damy. Adres bloga http://kasiaperla.blogspot.com . Jak poruszać się po blogu przeczytasz w poście https://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/modernizacja-bloga.html?m=1.

Kto z kim przystaje, taki się staje- część 2.

Pisałam już, jak zasiedziałam się w domu podopiecznej. Tych, którzy jeszcze nie czytali o tym zapraszam serdecznie:http://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/nudne-podopieczne-kto-z-kim-przystaje.html?m=1 .
Tymczasem kolejne dni mijają. Do mnie dociera, że nie tylko siedzę z podopieczną od 4 miesięcy prawie nie wychodząc z domu. Z niewiadomych mi przyczyn zapuściłam się niemal, jak moja podopieczna. Moje życie tutaj i praca w większości polega na czekaniu.- Czekam na Caritas. Czekam, by obudzić o 9 podopieczną. Średnio do 11- 12 czekam, aż podopieczna łaskawie wstanie. Czekam z obiadem. Czekam z ciastem. Czekam ze spacerem. Czekam z kolacją. Czekam z Caritasem. Czekam, by w końcu móc zostawić to czekanie i móc bezpiecznie udać się do mojego pokoju na spoczynek. Dopiero wtedy kończy się moje czekanie. Niestety wtedy przychodzi noc. I w najpiękniejszym momencie dnia idę po prostu spać. Ponieważ nie tylko tu pracuję, ale i żyję, a mój czas wypełniony jest czekaniem na osobniki, które nie lic…

Krefeld

Strasznie ciężko było się wybrać z domu. Na mieście było okropnie zimno. Czułam się jak na pielgrzymce- same kościoły. Co zobaczyłam pokazuję poniżej
Zapraszam do Krefeld.