Demencja- objawy, postępowanie


Każdy z nas miał z pewnością już do czynienia z tą chorobą. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, jak objawia się demencja. Symptomy tej choroby to nie tylko zapominanie o wydarzeniach i gubienie przedmiotów. Chociaż są to być może najczęściej spotykane objawy. Najbardziej znane przez laików. Oznak, że osoba starsza cierpi na demencję, jest mnóstwo. U poszczególnych osób mogą się powtarzać z rożnym nasileniem. Miałam do tej pory dwunastu demencyjnych pacjentów. U każdego choroba wyglądała zupełnie inaczej. Aczkolwiek niektóre zachowania się powtarzały.

Objawy i przykłady z życia wzięte:

Zapominalstwo

To najbardziej znany objaw tej choroby. Dla wielu osób jedyny jaki znają. Początkowo osoba starsza zapomina, co się wydarzyło kilka tygodni wcześniej. Nie pamięta wydarzeń nieco oddalonych od teraźniejszości. Z czasem zaczyna zapominać, co było wczoraj, dzisiaj, przed godziną, 15 minut wcześniej. W końcu dochodzi do tego, że nie wie, co wydarzyło się minutę wcześniej. 


Przykład?

Do podopiecznej przychodzi opieka medyczna. Robią swoje. Podopieczna odprowadza ich, zamyka za nimi drzwi, dwraca się, patrzy w moim kierunku i pyta kiedy w końcu przyjdzie opieka medyczna. 

Inny przykład? 

Sprzątam mieszkanie, podopieczna cały czas  jest obecna. Przygląda się mojej pracy. Kończę sprzątać, siadam koło niej i z zadowoleniem mówię, że się dzisiaj narobiłam i mamy czyściutko. Kobieta odpowiada, że przecież nic nie robię całymi dniami. Na moje stwierdzenie, że przecież właśnie posprzątałam, zaprzecza. 

Osoby z otępieniem starczym początkowo doskonale pamiętają zdarzenia, które miały miejsce bardzo dawno temu, świetnie posługują się wiedzą, którą zdobyli w życiu - język obcy, gra w brydża, obsługa komputera, polityka, tematy techniczne itd. itp. Z czasem tracą i tą pamięć i te umiejętności.

Jeśli chodzi o przedmioty, to bardzo często gubione są klucze, portfele, torebki, wartościowe przedmioty. Miałam podopieczną, której ginęły biustonosze. Osoba starsza chowa je w najdziwniejszych miejscach. Potem nie może ich znaleźć. W ekstremalnych sytuacjach oskarża kogoś z otoczenia, że coś schował lub ukradł. Miałam podopieczną, która chowała wędzonego łososia. Obecna podopieczna swego czasu chowała banany.

Brak orientacji w czasie i przestrzeni

Osoba starsza nie zdaje sobie sprawy, jaki mamy rok, miesiąc, dzień tygodnia, porę dnia. W zaawansowanym stadium nie odróżnia dnia od nocy. Może przy tym dojść do zaburzenia snu.


Osoba starsza (chora) nie potrafi odnaleźć się na mieście. Nie może znaleźć sklepu, w którym robiła od lat zakupy, parku, w którym spacerowała od lat. Nie potrafi znaleźć drogi do domu. W późniejszym stadium choroby może mieć problemy w odnalezieniu się w domu- nie wie gdzie jest sypialnia, łazienka, kuchnia. Nie potrafi podać adresu, gdzie mieszka lub podaje adres, gdzie mieszkała jako dziecko.

Utrata uczucia, że jest się we własnym domu

Z jednej strony jest to skutek nie rozpoznawania przedmiotów i osób, z drugiej strony czasami osoby chore rozpoznają przedmioty (obrazy, obrusy itd.). Mimo wszystko nie mają uczucia, że są w ich własnym domu. Jest to chyba najtrudniejszy objaw. Moim zdaniem gorszy niż agresja. Osoba starsza cały czas chce iść do domu. Pakuje rzeczy, które chce zabrać ze sobą. 


Co robić w takich przypadkach? 

Na wszystkie te symptomy nie ma jednego sprawdzonego sposobu. Przede wszystkim należy zachować spokój. Nie zaprzeczać. Mówić prostymi zdaniami. Spokojnym tonem. Jeśli się uda, najlepiej odwrócić uwagę osoby chorej. Zająć ją grą, poprosić o pomoc w czynnościach domowych, jak np. składanie ręczników, przygotowanie obiadu, poproszenie o podlanie kwiatków. Czasami pomaga prawda. Rzadko, ale się zdarza. Spokojnym głosem należy powiedzieć, że przecież jest u siebie w domu, że wczoraj miała gości, że za kilka dni ktoś znowu przyjedzie, bo już się zapowiedział. Warto przejść się do sypialni, pokazać szafę z ciuchami osoby chorej lub wyciągnąć album ze zdjęciami. Jeśli nic nie pomaga, nie ma rady i trzeba wyjść z podopiecznym. Wtedy najlepiej już nie wałkować tematu domu, tylko iść przed siebie na spacer. Osoba chora z czasem powinna zapomnieć dokąd szła i wtedy można wrócić do domu.

Brak aktywności fizycznej i apatia lub wzmożona aktywność fizyczna

Niektórzy całkowicie wycofują się z życia, stają się apatyczni. Nie chcą pomagać w zajęciach domowych, wychodzić na spacer, spotykać znajomych. Trudno zainteresować ich tv, grami, muzyką, ogrodem i czymkolwiek. Druga grupa chorych staje się natomiast nadaktywna. Miałam podopieczną, która chodziła i mówiła, jak nakręcona od rana do nocy. Ciągle musiała coś robić, nie mogła spokojnie siedzieć. Jedna biegała z rolatorkiem do miasta i z powrotem. - Kilka razy dziennie na miasto, na cmentarz, po prostu na spacer. Inna chodziła cały dzień po domu. Góra - dół. Pierwsze piętro, parter, piwnica. Piwnica, parter, piętro. I tak w kółko. Inna chodziła w koło salonu. Aż mi się kręciło w głowie.


Nadpobudliwość, niepanowanie nad emocjami, agresja

Z najmniejszych powodów osoba z demencją może wybuchać złością. Dla nas jest to niezrozumiale. Osoba chora nie panuje jednak nad własną reakcją. Często jest to objaw bezsilności, nieporozumienia, niezrozumienia sytuacji przez samą podopieczną lub przez opiekunkę. Dochodzi do tego niemożliwość jasnego wypowiadania się w danej sytuacji. Wzmacnia to gniew podopiecznej. Dochodzi do takiego momentu, że sama już nawet nie wie, dlaczego jest zła. Zamiast się uspokoić, pogrąża się w tej złości. Najlepsze, co w takiej sytuacji można zrobić to przytaknąć, przeprosić. W żadnym wypadku nie należy dyskutować, denerwować się i podnosić głosu. Spokojnie należy przyznać rację i liczyć na to, że za kilka minut seniorka o wszystkim zapomni. Jeśli to nie pomaga, warto zostawić ją samą. Na 5 minut, na pół godziny. Wszystko zależy od sytuacji. Nie należy wychodzić ze złością, tylko trzeba pod jakimś pretekstem czmychnąć i odczekać, aż podopieczna się uspokoi. W żadnym wypadku nie można powracać do tematu. Nie wyjaśniać sprawy. Było, minęło.


Niezdolność logicznego myślenia, kręcenie się w kółko w rozmowie

Osoby z demencją nie potrafią powiązać faktów, brak im zdolności logicznego myślenia, ciężko zrozumieć im złożone zdania i skomplikowane zagadnienia. Nie należy im tłumaczyć trudnych rzeczy. Należy mówić prostymi, krótkimi zdaniami. Zawsze spokojnym głosem. Jeśli widzimy, że osoba wpadła w tak zwaną pętlę i kreci się w rozmowie w kółko, najlepiej zakończyć temat.


Zapominanie słów lub ich błędne używanie

Niektórzy pacjenci zapominają najprostsze słowa lub błędnie je używają. Jeśli widzimy, że brakuje im jakiegoś słowa, a domyślamy się o co chodzi, jak najbardziej należy pomóc. Jeśli źle użyją słowa, nie należy ich niepotrzebnie poprawiać.


Zaburzenia snu

Osoby z demencją mogą mieć kłopoty ze snem. Czasami ma to związek z brakiem aktywności fizycznej lub z zaburzeniem orientacji w czasie: dzień - noc. Czasami może pomóc zwiększona aktywność zza dnia. Jeśli to nie wystarczy, należy skontaktować się z lekarzem i ustawić tabletki wyciszające lub nasenne.


Zakłócenie apetytu, uczucia sytości, łaknienia

Podobnie, jak przy aktywności fizycznej, mogą tu mieć miejsce dwa skrajne przypadki. Osoba z demencją może mieć wzmożony apetyt i potrafi zjeść wszystko, co znajdzie. Cały czas jest głodna. Inne osoby nie czują głodu, nie mają apetytu. Trudno je namówić do zjedzenia posiłków. Przy żarłokach warto robić małe zakupy, kupować produkty nieprzetworzone, które trzeba najpierw przygotować, by je zjeść. Nie należy robić dużych zapasów jedzenia. W miejscu widocznym można przygotować kilka owoców lub pokroić warzywa do spożycia. Znam miejsce, gdzie lodówka była zamykana na zamek. Jedna z moich podopiecznych w nocy zjadła nawet mięso mielone wieprzowe, które wyciągnęłam z zamrażalnika na kolejny dzień. Niejadkom należy przygotowywać małe posiłki, by ilość ich nie przerażała. Warto natomiast ładnie je podać.

Jeśli chodzi o łaknienie, to najczęstszy problem u osób starszych. Nie tylko chorych na demencję. Należy im przypominać, by często pili. Jeśli nie lubią wody, można rozcieńczyć wodę ze sokiem owocowym.

Halucynacje

Również się zdarzają. Podopieczne rzadko się do nich przyznają, ale się zdarza. 


Najdziwniejsza halucynacja podopiecznej, która wzbudziła we mnie uczucie grozy?

Na zlecenia brałam swój czarno - biały kocyk w zebrę. Z jednej strony był całkiem czarny. Pewnego dnia zakryłam swoje łóżko wewnętrzną stroną do góry. Siedziałam w salonie. Podopieczna zeszła z piętra i powiedziała, że u góry, w łóżku leżą zwłoki. Nie za bardzo chciało mi sie iść na piętro. Normalne, że żadnych zwłok tam nie było. Podopieczna jednak nie dawała za wygraną. Zaciągnęła mnie do mojej sypialni. Gdy weszłam, ujrzałam jedynie mój czarny kocyk. Seniorka zdziwiona również widziała tylko i wyłącznie mój kocyk i zapewniała mnie, że wcześniej leżały tam zwłoki. Trochę bojaźliwa jestem i uwierzcie mi, trudno było mi spać potem w tym pokoju. Gdy opowiadałam o tym córce podopiecznej, przechodziły nam ciarki po całym ciele.

Problemy z higieną (nie tylko pod względem fizycznym)

Osoby z demencją często boją się kąpieli, prysznica. Nie chcą się myć, nie chcą dać sobie pomóc. Myślę, że w takiej sytuacji najlepiej zachować zdrowy rozsądek. Nie należy seniora straszyć kąpielą, mówić pół dnia o tym, że się musi wykąpać. Trzeba to zrobić szybko i bezboleśnie. Przygotować wszystko do kąpieli/ prysznica i wtedy ze spokojem, ale stanowczym głosem powiedzieć, żeby poszedł się umyć. Jeśli to nie poskutkowało, w żadnym razie nie należy powtarzać się kilka razy. Staruszek będzie coraz bardziej się wzbraniał. Może stać się agresywny. Najlepiej odłożyć kąpiel na inną porę dnia lub inny dzień. Nie wolno naciskać. Warto jednak powiadomić firmę i rodzinę o tym, że jest problem. Samemu należy wypróbować, który moment jest odpowiedni. Jedni prędzej dadzą się namówić z rana. Inni dopiero wieczorem są w nastroju na prysznic. Czasami pomoże, gdy bez ceregieli powiemy: „śmierdzisz, tydzień się już nie myłeś”. Jeśli nie jesteśmy w stanie zagonić podopiecznych do mycia, warto spróbować z pomocą medyczną. Czasami efekt białego fartucha może pomóc. Do tego są to obce osoby i sprzeciw osoby chorej może być mniejszy, niż względem opiekunki.

Nierozpoznawanie przedmiotów, miejsc i osób

W ekstremalnych sytuacjach dochodzi do tego, że osoba chora nie rozpoznaje członków rodziny.


Inkontynencja (nietrzymanie moczu i kału) lub załatwianie swoich potrzeb poza toaletą

Z inkontynencją pewnie większość z Was miała do czynienia. Można z tym sobie poradzić. Gorzej jest natomiast, gdy podopieczni załatwiają swoje potrzeby, gdzie popadnie. Moja pierwsza podopieczna załatwiała się na dywan w sypialni. Dużo czasu minęło, zanim żeśmy się zorientowały. Pewnego dnia chciałam ją zawołać na obiad. Zastałam podopieczną w sypialni koło lóżka. Z bielizną opuszczoną do kolan. Trochę zażenowana, że zastałam ją w takiej sytuacji i zdziwiona pomyślałam, że się przebiera. Szybko powiedziałam, że jak skończy, ma zejść na obiad. Zamknęłam drzwi. Chwilę zastanawiałam się dlaczego się przebierała. Szybko o tym zapomniałam. Kilka dni później weszłam do pokoju na boso i wdepnęłam w coś mokrego. Początkowo nie powiązałam faktów. Później przypomniałam sobie, jak seniorka stała rozebrana do kolan na środku sypialni. Gdy przyszła jej córka, odwróciłyśmy dywan na drugą stronę. Okazało się, że podopieczna już dłuższy czas musiała sobie robić z dywanu kuwetę. Wyniosłyśmy dywan i chyba pomogło. Jednak parę tygodni później córka podopiecznej oddała ją do domu starców. Pamiętam, jak zaczynałam pracę i mówiłam jej, że może dojść do takich sytuacji, już wtedy oświadczyła, że to byłby moment, w którym oddałaby matkę do domu starców.


Problemy z gryzieniem i połykaniem

Przychodzi taki moment, że podopieczni nie tylko mają problem z gryzieniem i przeżuwaniem potraw. Pomimo, że przygotowuje się posiłki w postaci papki, osoby chore na demencję mogą mieć problemy z połykaniem. Mogą się zakrztusić. Słyszałam, że w domach starców często dochodzi w ten sposób do zgonu.


Dreptanie w miejscu bez celu

W zaawansowanej demencji podopieczni mogą chodzić w miejscu lub co gorsze iść przed siebie nie zwracając uwagi na przeszkody. Łatwo może wtedy dojść do upadku. Podopieczny nie może zostawać bez nadzoru. W pomieszczeniach należy usunąć zbędne przedmioty. Zmienia się również postawa podopiecznego. Ciało przechylone jest lekko do przodu. Osoba chora ciągnie za sobą stopy. Nie podnosi ich wysoko. Palce u stóp niemal nie odrywają się od ziemi. Zagrożeniem może stać się nawet dywan, czy zwykły chodniczek, o który chory może zahaczyć.


Brak umiejętności obsługi urządzeń

Pralka, suszarka, zmywarka, ekspres do kawy, czajnik do herbaty, zwykła lodówka mogą okazać się zmorą osoby chorej na demencję. Nie dość, że nie potrafią ich sami obsłużyć, nie pozwalają innym na korzystanie z nich. W przeświadczeniu, że robimy to źle. Bo pralka chodzi za głośno, bo lodówka się świeci, bo na dwie osoby niepotrzebna jest zmywarka... Nie warto tłumaczyć. Można spróbować używać niektorych urządzeń pod nieobecność seniorów. Czasami warto zakleić plastrem żaróweczkę w lodówce, która migając, nie pozwala starszej osobie zjeść posiłku w spokoju. W zmywarce można zakleić przycisk ON, jeśli senior lubi włączyć pustą zmywarkę. Urządzenia, które można, warto wyłączyć z kontaktu. Trzeba być sprytniejszym od podopiecznych. Myśleć na przód. Przechytrzyć ich. W ten sposób można uniknąć niepotrzebnego stresu.


Utrata uczucia smaku

Mojej podopiecznej nic nie smakuje. Wszystko jest bez smaku. Czasami przesolę, przepieprzę, a ona mówi, że w ogóle nie przyprawiłam potrawy. Jedyny smak, jaki czuje, to gdy coś jest kwaśnie. Dodatkowo czuje ten smak chyba ze zdwojoną siłą. Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że osoby chore na demencję nie rozpoznają przedmiotów, nie należy środków chemicznych, czyszczących, żrących zastawiać na wierzchu.


Problemy z oceną sytuacji

Osoba chora na demencję może nie rozumieć, czy jest ciepło, czy zimno. W lecie potrafi się uprzeć, że chce wyjść w zimowej kurtce. W zimie ubiera letnią bluzkę twierdząc, że przecież jest ciepło. Na spacerze nie jest w stanie ocenić odległości i własnej kondycji. To opiekunka musi myśleć za taką osobę. Np. czy zapuszczając się w las, seniorka będzie miała jeszcze siłę, by wrócić do domu. Czy może podopiecznej podać gorącą zupę lub napój nie ryzykując, że ona się poparzy. Czy można zastawić osobę chorą na demencję samą w łazience, w kuchni, w mieszkaniu. To duża odpowiedzialność. Czasami seniorzy twierdzą, że jakaś czynność to dla nich pikuś. Kończy się na złamaniach, zatruciach, pożarach i innych katastrofach. Jedna z moich podopiecznych bardzo lubiła „ gotować ” sobie posiłek, gdy ja wychodziłam z domu. Spalona patelnia, dom śmierdzący czadem kilka tygodni, roztopiona plastikowa miseczka z kostką masła w mikrofalówce, czy upieczony but w piekarniku to sytuacje, których nie można wykluczyć.


Mam nadzieję, że informacje te będą dla niektórych pomocne. 

Mieliście może już ze wszystkimi objawami do czynienia? Czy jakieś zachowania są dla Was nowością?

Pamiętajcie. Demencja to bardzo trudna choroba. Nie tylko dla nas, ale i dla samych pacjentów. My możemy się nauczyć nowych rzeczy i zrozumieć różne zachowania. Oni powoli tracą te zdolności. Z jednej strony powinniśmy ich aktywować w miarę możliwości. Nie można ich wyręczać w czynnościach, które potrafią wykonać sami. Potrzebują na to o wiele więcej czasu. Trzeba jednak być cierpliwym. Dać im tyle czasu, ile potrzebują. Tylko w taki sposób pomożemy im. Dzięki aktywności będą dłużej samodzielni. Jeśli jednak widzimy, że są sytuacje, w których nie są oni już w stanie sobie poradzić, należy im pomóc. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę, ile można w danym momencie od takiej osoby oczekiwać. Nie można się dopatrywać lenistwa, złośliwości, uważać te osoby za kłamców. 

Jeśli chcemy porozmawiać z rodziną podopiecznych na ich temat, najlepiej wziąć członka rodziny na bok. Porozmawiać w spokoju. Naświetlić sprawę. Bez roszczeń. Tak po prostu, informacyjnie podzielić się na początku swoimi spostrzeżeniami. Następnie dać rodzinie czas, by to przetrawili, skonsultowali. Należy budować dobre, zdrowe relacje i szukać wspólnie rozwiązań. Oczywiście jeśli ktoś chce pracować z taką chorobą i szuka stałego zlecenia. Jeśli nie ma chęci, nie warto męczyć siebie i innych. Najlepiej zrobić wtedy miejsce komuś, kto wie z czym to się je i wykazuje więcej zrozumienia i zainteresowania.

10 komentarzy:

  1. Bardzo dobry artykuł, poparty doświadczeniami...gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż miałam już do czynienia z zaawansowaną demencją, to jednak z Twojego wpisu dowiedziałam się o dużo wiecej niż dotej pory wiedziałam. Dziękuje bardzo Kasieńko :) Napewno te wiadomości przydadzą mi się na obecnej szteli gdzie jestem, bo też mam do czynienia z demencją ale nieco innną aniżeli wcześniej. Moc serdeczności i Wszystkiego co Najpiękniejsze na ten Nowy Rok 2018. Dosiego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coz. Troche przezylam. Jednak z pewnoscia nie raz i mnie jeszcze zaskoczy jakas podopieczna. Warto byc przygotowanym. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzieki. 😂 zostaw cos na jutro. Czytasz tak szybko, jak ja pisalam. Musze odsapnac. Jak przeczytasz nie nadaze dla ciebie pisac 😉

      Usuń
  4. Bardzo mądrze napisane.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tam, oj tam! Ja po prostu od niedawna trafiłam na twój blog i czytam od końca, czyli najpierw najświeższe wpisy, a potem lecę do początku i stąd brak synchronizacji. A zresztą czy to ważne kiedy cię przeczytam, ważne, że mnie ciekawi to co piszesz i czytam z chęcią. Teraz mnie już nic nie ominie, zadbałam o to! Dobrą robotę wykonujesz Basia/Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. Najważniejsze, że cię ciekawi. Ja chwilowo jestem zmęczona. Za dużo tego. Jednoręki bandyta i blog, który hula i musi hulać. Dzisiaj robie sobie wolne od wszystkiego. Ach. Wyciągam nogi i wypoczynek.

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Archiwum bloga