Środki pielęgnacyjne

pudełko pielęgnacyjne

Każdy kto ma przyznany stopień niepełnosprawności i jest pielęgnowany w domu ma prawo co miesiąc do bezpłatnych środków pielęgnacyjnych do kwoty w wysokości 40 euro. Można je zamówić w sklepie medycznym, który najczęściej sam rozlicza to z kasą chorych. Do wyboru są różne pudełka pielęgnacyjne tzw. Pflegebox. Raz zamówione dostarczane są co miesiąc przez kuriera do domu. W razie potrzeby można złożyć wniosek o inny zestaw produktów na kolejny miesiąc lub pobierać taki sam przez dłuższy okres czasu. Poszczególne produkty można też kupować osobno.

Należą do nich:

Rękawiczki jednorazowe – Einmalhandschuhe
Środek do dezynfekcji powierzchni – Flächendesinfektion
Środek do dezynfekcji rąk – Händedesinfektion
Wkłady/ prześcieradła chroniące materac – Bettschutzeinlagen
Fartuchy – Schutzschürzen
Ochrona/ maska na twarz – Mundschutz
Środki dla osób z nietrzymaniem moczu lub kału – Inkontinenzversorgung
Pieluchy dla dorosłych – Erwachsenen- Windeln
Pielucho majtki – Inkontinenzslips
Wkładki higieniczne -  Slipeinlagen

Lekcja63 Stephen Janetzko - Wir wünschen ein gutes neues Jahr!


Zapraszam również do zapoznania się ze zwyczajami noworocznymi w Niemczech (plus krótka informacja o ważnym wydarzeniu w Austrii) pod postem zwyczaje noworoczne oraz do nauki słownictwa związanego z Nowym Rokiem i Sylwestrem pod postem Sylwester/ Nowy Rok.

A czy wy jesteście już przygotowani na nadejście Nowego Roku? Koniczynka jest, kominiarz jest? A może jakaś różowa świnka na szczęście? 

Ważne jest, by na nadejście Nowego Roku przygotować się mentalnie, jak w słowach piosenki: "co było, minęło" i cieszyć się na to, co nadejdzie. Ja cieszę się na kolejny rok. Wiem, że będzie on lepszy, niż poprzedni. Mam mnóstwo planów i ogromną nadzieję, że wiele z nich zrealizuję. 

Tego również wam życzę: mnóstwa planów, marzeń i ich spełnienia. Lekkich, ustawionych zleceń, miłych podopiecznych, współpracy z dobrymi firmami, a tym, którym marzy się praca w Polsce, ciekawych propozycji pracy w naszym kraju.

Szczęśliwego Nowego Roku! 

Wir wünschen ein gutes neues Jahr!
Życzymy dobrego Nowego Roku!
Wir wünschen ein gutes neues Jahr!
Życzymy dobrego Nowego Roku!
Noch schöner, als es das alte war,
Jeszcze piękniejszego, niż był ten stary,
wir wünschen ein gutes neues Jahr!
życzymy dobrego Nowego Roku!

Es schließt sich der Jahreskreis,
Zamyka się rok (cykl/koło roku),
ein Jahr endet, laut und leis.
Rok kończy się głośno i cicho.
Ich sag: „Danke!“ - was auch war,
Mówię: „Dziękuję!“ – cokolwiek było,
und: „Willkommen, neues Jahr!“
i: „Witam, Nowy Roku!“

Wir wünschen ein gutes neues Jahr!
Życzymy dobrego Nowego Roku!
Wir wünschen ein gutes neues Jahr!
Życzymy dobrego Nowego Roku!
Noch schöner, als es das alte war,
Jeszcze piękniejszego, niż był ten stary,
wir wünschen ein gutes neues Jahr!
życzymy dobrego Nowego Roku!

Was geschehn ist, ist geschehn,
Cokolwiek się zdarzyło, zdarzyło się,
nun ist Zeit nach vorn zu sehn!
teraz jest czas, by patrzeć naprzód!
Denn die Zukunft ist schon da!
Ponieważ przyszłość już tu jest!
Sag: „Willkommen, neues Jahr!“
Powiedz: „Witam, Nowy Roku!“

Wir wünschen ein gutes neues Jahr!
Życzymy dobrego Nowego Roku!
Wir wünschen ein gutes neues Jahr!
Życzymy dobrego Nowego Roku!
Noch schöner, als es das alte war,
jeszcze piękniejszego, niż był ten stary,
wir wünschen ein gutes neues Jahr!
życzymy dobrego Nowego Roku!

Winter, Frühling, Sommer, Herbst,
Zima, wiosna, lato, jesień,
es beginnt der Winter erst;
najpierw przyniesie zimę;
und Silvester ists ganz nah –
i Sylwester jest całkiem blisko -
Drum: „Willkommen, neues Jahr!“
Dlatego: „Witamy Nowy Rok!!“

Wir wünschen ein gutes neues Jahr!
Życzymy dobrego Nowego Roku!
Wir wünschen ein gutes neues Jahr!
Życzymy dobrego Nowego Roku!
Noch schöner, als es das alte war,
Jeszcze piękniejszego, niż był ten stary,
wir wünschen ein gutes neues Jahr!
życzymy dobrego Nowego Roku!

Zwyczaje noworoczne

koniczynka z kominiarzem
Zapraszam również do zapoznania się z piosenką noworoczną (wraz z tłumaczeniem) pod postem lekcja63 oraz ze słownictwem związanym z Sylwestrem i Nowym Rokiem pod postem lekcja64.

W Niemczech nadejście Nowego Roku świętuje się podobnie, jak u nas – hucznie i wesoło. Tego dnia spotyka się ze znajomymi na licznych imprezach. Leje się szampan, ludzie składają sobie życzenia (nie tylko w Sylwestra ale również przez kilka kolejnych dni w Nowym Roku), organizowane są pokazy sztucznych ogni.

Tradycyjna potrawa, którą wita się Nowy Rok to zupa z soczewicy i karp. Ziarenka soczewicy symbolizują monety i mają one zapewnić bogactwo w przyszłym roku. Niektórzy w tym samym celu noszą przy sobie łuskę z karpia, która również symbolizuje pieniądze i ma przyciągnąć kolejne.
Typowy wypiek noworoczny to pączki.

Ludzie obdarowują się prezentami, które mają przynieść szczęście w Nowym roku. Są to czterolistne koniczynki z kominiarczykiem w doniczkach, marcepanowe figurki świnki lub kominiarza, monety jednocentówki. 

świnka z marcepanu
Myślę, że przy okazji Nowego Roku warto wspomnieć o Koncercie Noworocznym wiedeńskich filharmoników. Organizowany jest on co roku od czasów drugiej wojny światowej. Miejsce mają trzy koncerty:

29. - 30. grudnia – koncert próbny;
31. grudnia – Koncert Sylwestrowy;
1. stycznia – Koncert Noworoczny.

Tradycyjnie wykonuje się na nim utwory „Nad pięknym modrym Dunajem” oraz „Marsz Radetzky’ego”. 

Lekcja64 Sylwester/ Nowy Rok


Zapraszam do zapoznania się ze słownictwem związanym z Sylwestrem i Nowym Rokiem pod postem lekcja64 oraz z piosenką noworoczną (z tłumaczeniem) pod postem lekcja63.

Bräuche zum Jahreswechsel – zwyczaje noworoczne
die Silvesterfeier – Sylwester
Neujahr/ Neues Jahr – Nowy Rok
einen guten Rutsch ins neue Jahr – dobrego „poślizgu“- życzenia składane z okazji nadejścia Nowego Roku
ein gutes neues Jahr – dobrego Nowego Roku
der Sekt – szampan
anstoßen – wznosić toast
der Glücksbringer – przedmiot przynoszący szczęście
das Glücksschwein – figurka świnki przynosząca szczęście (z marcepanu)
Centmünzen – monety jednocentówki
Linsen – soczewica
der Karpfen – karp
die  Schuppe/-n – łuska/i
der Rauchfangkehrer/ Schornsteinfeger – kominiarz
vierblättrige Klee – czterolistna koniczyna
Berliner/ Krapfen – pączki
Linsensuppe – zupa z soczewicy
Ein Feuerwerk abbrennen – zapalać sztuczne ognie
die Luftschlange - serpentyna
feiern – świętować
wünschen – życzyć
Neujahrskonzert der Wiener Philharmoniker – koncert noworoczny w filharmoników wiedeńskich

Podejrzana opiekunka? Referencje Barbary Bereżańskiej :-)

Już ponad rok prowadzę bloga Perły rzucone przed damy. Adres bloga to http://kasiaperla.blogspot.com. Od pięciu miesięcy w księgarniach internetowych dostępna jest moja książka "Perły rzucone przed damy" (informacje o książce). Zawsze zaznaczam, że jestem opiekunką z przypadku i nie czuję się spełniona w tej branży. Staram się jednak należycie wykonywać powierzone mi obowiązki. 

Czy często zmieniam miejsce pracy? Wydaje mi się, że robię to stosownie do sytuacji. 

Czy jestem dobrą opiekunką? Myślę, że taką sobie.

Staram się, by podopieczni mieli zapewnione podstawowe potrzeby oraz by nie stała im się krzywda. Nie wykonuję czynności, które do mnie nie należą oraz tych, na których się nie znam. Gdy czegoś nie wiem lub nie jestem pewna, pytam ludzi, którzy znają się na opiece lepiej ode mnie np. rodziny seniora, Caritasu, lekarza lub koordynatorki. Nie muszę wszystkiego wiedzieć ale staram się mieć ogólne informacje dotyczące moich podopiecznych, ich schorzeń, jak powinnam reagować, co mogę, a czego nie powinnam robić. Gdy zaobserwuję niepokojące objawy lub zachowanie, daję znać rodzinie podopiecznego. Jestem zdania, że na tym kończy się mój obowiązek. Może niekoniecznie na tym. Oczekuję, że rodzina zareaguje na zgłoszony przeze mnie problem i poczuwam się do obowiązku, by wymusić na nich odpowiednie działanie. Nie potrafię przyglądać się bezczynnie zaniedbaniom rodziny względem seniora. Nie szukam przyjaźni, ani rodziny zastępczej. Jestem miła, ale utrzymuję dystans. Nie poklepuję po ramieniu, nie masuję po brzuszku, nie głaskam, nie całuję. Nie obiecuję wierności aż po grób. Gdy rezygnuję ze zlecenia, otwarcie mówię dlaczego. Moim zdaniem to odpowiednia postawa. 

Każdy jednak powinien postępować według własnego uznania. 

Owszem, kiedyś marzyło mi się jedno stałe zlecenie. Takie dobre, prawdziwe z wolnym dniem, czasem wolnym, odrobiną wolności, gdzie będę mogła przepracować rok lub dwa bez zjazdów. Wyleczyłam się z tego. Wyjeżdżam na zlecenie, pracuję tak długo, jak długo praca jest znośna. Gdy nie widzę postępów, a wręcz dochodzą kolejne problemy, szukam następnego zlecenia. 

Dla mnie to jest praca. Nie zamierzam zawodowo poświęcać się dla nikogo. Ryzykować mojego zdrowia fizycznego, czy psychicznego. Bez względu na wysokość pensji, jaką by mi zaproponowano. Jeśli ktoś dostrzega w tej pracy misję do spełnienia - droga wolna. Dla mnie to jedynie środek do osiągnięcia celu. Pewnie jak u większości opiekunek. 

Dlaczego piszę tego posta? 

By pokazać drogę, którą przeszłam. W  tym samym celu powstała moja książka "Perły rzucone przed damy". Nie zamierzałam się w niej chwalić moimi osiągnięciami. Bo i cóż osiągnęłam? Każde kolejne zlecenie, to kolejne wyzwanie. 

W tej pracy nie można osiągnąć stabilizacji. Nawet jeśli znajdziemy miejsce, które nam odpowiada, prędzej, czy później stan podopiecznego się pogorszy i będzie potrzebna specjalistyczna opieka, jaka jest oferowana np. w domu starców lub senior odejdzie z tego świata i nasza droga zaczyna się od początku. Być może rodzina seniora zmęczona narzekaniami seniora lub wiecznymi roszczeniami opiekunek zrezygnuje z opieki domowej. Nie jedna z was pewnie doświadczyła takich sytuacji. 

Pragnę dzielić się wiedzą, którą nabywam pracując jako opiekunka. Wiedzą, która pomaga mi w mojej pracy. Wiedzą, dzięki której na zleceniach mam czas dla siebie. Wiedzą, dzięki której są one dla mnie lżejsze. Wiedzą, dzięki której moi podopieczni są spokojniejsi, bezpieczniejsi, zadowoleni. 

Słowa bez pokrycia?

Nie do końca. Referencje, które wrzuciłam są ułożone chronologicznie. Wystarczy spojrzeć na okresy zatrudnienia. Im więcej miałam doświadczenia, tym dłużej pracowałam na zleceniach. Czy trafiały mi się wtedy lepsze oferty? Nie sądzę. Były takie same, a może nawet trudniejsze. Pierwsze dwa lata pracy nauczyły mnie jednak wiele. To dzięki mojemu doświadczeniu dziś reaguję inaczej, niż na początku mojej kariery opiekunki. Każdy może dojść do takich samych wniosków, jak ja, metodą prób i błędów. Czy warto? Jeśli ktoś lubi uczyć się odczuwając wszystko na własnej skórze, to dlaczego nie? Można jednak skorzystać z mojej wiedzy, oszczędzając sobie chodź odrobinę niemiłych doświadczeń, porażek, niepewności, czerpiąc z moich zapisków siłę i natchnienie. Jeśli ktoś chce skorzystać z tego, co mam do zaoferowania, zapraszam do śledzenia bloga i zapoznania się z moją książką "Perły rzucone przed damy". Jeśli ktoś uważa, że nie mam takich kompetencji, by pisać o pracy w opiece nad osobami starszymi w Niemczech, ma prawo do swojego zdania. Ja uważam, że jestem jak najbardziej właściwą osobą, by pisać o mojej pracy. By pisać o tym, czego dowiedziałam się przez ponad cztery lata pracy w tej branży i czego doświadczyłam oraz by pokazać, jaki mam stosunek do niektórych zagadnień. 

Jeśli chodzi o referencje, nie posiadam referencji ze zlecenia u mężczyzny, gdzie byłam około tygodnia (wypowiedziałam w trybie natychmiastowym, otrzymałam pełne wynagrodzenie), ze zlecenia u kobiety, gdzie nie tylko ja ale i firma wypowiedziała rodzinie umowę w trybie natychmiastowym ze względu na przemoc fizyczną kobiety oraz ze zlecenia u kobiety z Alzheimerem, gdzie przepracowałam dwa miesiące (córka podopiecznej nie dosłała mi referencji). Poza tym dwukrotnie zjechałam ze zlecenia pierwszego dnia.  












Dźwig do wanny/ podnośnik wannowy

podnośnik wannowy/ dźwig do wanny

Badewannenlift dźwig do wanny, podnośnik wannowy

Podnośnik wannowy przeznaczony jest dla osób niepełnosprawnych i seniorów, którzy nie są w stanie samodzielnie wejść i wyjść z wanny. Konstrukcja krzesełka jest stabilna. Przyssawki gumowe zapobiegają ślizganiu się krzesełka po powierzchni wanny. Zasilany jest małym akumulatorem. Obsługuje się go pilotem, który jest łatwy w obsłudze – strzałka w dół i strzałka w górę.

Jak korzystać z podnośnika?
Podjeżdża się krzesełkiem na wysokość brzegu wanny. Senior samodzielnie lub z pomocą opiekuna siada na krzesełko bokiem do oparcia pozostawiając nogi na podłodze. Następnie sam lub z pomocą opiekuna wkłada nogi do wanny, zmieniając jednocześnie pozycję całego ciała, tak, by ostatecznie siedział oparty o krzesełko z nogami opuszczonymi w wannie. Następnie przy pomocy pilota opuszcza się krzesełko na sam dół. Po kąpieli podjeżdża się krzesełkiem na wysokość brzegu wanny. Senior sam lub z pomocą opiekuna wyciąga nogi z wanny zmieniając jednocześnie pozycję ciała do pozycji wyjściowej, czyli siedzi na krzesełku bokiem do oparcia, z nogami na podłodze. Na wypadek, gdyby moje wyjaśnienia były niezbyt jasne, wrzucam film z YouTube, na którym wszystko dokładnie widać:

Sprzęt taki sprzyja bezwypadkowej kąpieli seniora. Jednocześnie chroni kręgosłup opiekuna, który przy użyciu podnośnika praktycznie nie używa siły.

Pamiętajmy, że jako opiekunowie bez wymaganego w Niemczech wykształcenia w tym kierunku, nie możemy kąpać osób ze znacznym ograniczeniem ruchowym. Obowiązkiem rodziny jest zamówienie do takich osób wykwalifikowanych służb medycznych (Pflegedienst).

Przy okazji chciałabym również zwrócić uwagę na pomoc przy kąpieli lub prysznicu osób chorych na demencję, którzy odmawiają wzięciu kąpieli/ prysznica. Jeśli opiekun nie jest w stanie namówić seniora do kąpieli, w żadnym razie nie można go do tego zmuszać. Koniecznie należy poinformować rodzinę seniora, która powinna zamówić służby medyczne do wykonywania tych czynności (Pflegedienst). W takim wypadku należy liczyć na to, że zadziała tzw. efekt białego fartucha. Zwróćcie uwagę na to, że służby medyczne, gdy senior odmawia wzięcia kąpieli/ prysznica, również nie zmuszają go do tego. Niemniej jednak prawdopodobieństwo, że uda się nakłonić seniora do kąpieli/ prysznica jest większe, jeśli robi to wykwalifikowany personel.

Nakładka na sedes

nakładka na sedes
Toilettenaufsatz, Toilettensitzerhöhung mit/ ohne Armlehnen – nakładka na sedes z/bez oparcia
Jest to środek pomocniczy zwiększający wysokość sedesu do poziomu, który umożliwia łatwiejsze korzystanie z toalety (samodzielne lub z pomocą opiekuna). Oparcia ułatwiają osobie korzystającej z sedesu wstawanie. Łatwa w montażu i w utrzymaniu czystości.
Spotkaliście taką nasadkę w domu podopiecznych? Uważacie, że jest to praktyczna pomoc?

Buraczki na ciepło lub na zimno



Składniki:

4 buraczki czerwone
2 cebulki
Olej do smażenia
2 cytryny
Łyżka  cukru
Pieprz i sól do smaku

Buraczki ugotować i zetrzeć na tarce z grubymi oczkami. Cebulę pokroić w drobną kostkę, zeszklić na oleju i dodać do buraczków. Doprawić sokiem z cytryny, cukrem, solą i pieprzem. Podawać do obiadu na ciepło lub na zimno.

Placki z cukinii


Składniki:

2 duże cukinii
2 cebule
Pęczek koperku
3 jaja
3 łyżki mąki
1 płaska łyżeczka soli
¼ (w przybliżeniu) pieprzu czarnego
Olej do smażenia

Cukinii zetrzeć na grubej tarce. Cebulę pokroić w cienkie piórka. Posiekać koperek. Wszystko zmieszać. Dodać jajka, mąkę i przyprawy. Piec, jak placki ziemniaczane. Jedna łyżka ciasta na jeden placuszek. Podawać z zaziki, sosem czosnkowym lub ze śmietaną zmieszaną z czosnkiem.

Asertywność


To cudowne słowo, które moim zdaniem jest niezwykle ważne w opiece nad osobami starszymi w Niemczech. Śmiem twierdzić, że powinniśmy je stawiać wyżej niż słowo empatia. Dlaczego? Dla naszego dobra i dla dobra naszych podopiecznych.

Wyznaczyć granicę w naszej pracy jest niezwykle trudno. Gdy z czasem zaczyna się ona zacierać, budzi to w nas frustrację. Czujemy się wykorzystywani. Tymczasem najczęściej to właśnie my jesteśmy sprawcami takiego stanu rzeczy. Trudno nam odmówić wykonania danej czynności. Często jesteśmy przekonani, że wszystko, co dotyczy seniora, spoczywa na naszych barkach. Czy aby na pewno?

Nie potrafimy się upomnieć o to, co nam się należy. Natomiast winy szukamy w innych. W poprzedniej opiekunce, w firmie, w niemieckiej rodzinie. Owszem, firma mogła wprowadzić rodzinę w błąd. Zmienniczka mogła zapoczątkować pewne zwyczaje, które nam nie odpowiadają. Rodzina podopiecznego może być nieświadoma podstawowych potrzeb opiekuna. Ale od tego mamy język w buzi, by zwrócić na pewne aspekty uwagę. Owszem, firma ma nas w tym wspierać. Natomiast to my jesteśmy na miejscu i to my musimy wiedzieć, jakie zmiany muszą zajść na zleceniu, by chętnie się na nim pracowało i chętnie się na nie wracało.

Osoby nieasertywne, które są przekonane, że mają misję do spełnienia, powiedzą, że jest to walka z podopiecznym. Otóż to nie jest walka ze starym, schorowanym człowiekiem. To jest walka dla niego. Będąc asertywnym tworzymy miejsce pracy, na które nie tylko my, ale każda osoba chętnie przyjedzie. Miejsce, z którego nikt nie będzie uciekał. Moim zdaniem warto stoczyć taka walkę raz, by później miesiącami panował pokój.

Niestety wiele osób nie potrafi, nie chce lub uważa, że nie powinno się zbyt wiele wymagać. Trafiając w złe miejsca pracy, nie mówi o tym, co jest nie tak na zleceniu. Liczy dni do zjazdu, nie przekazuje prawdy zmienniczce i w dalszym ciągu każda ze stron cierpi. - Podopieczny, który nie rozumie, dlaczego nikt do niego nie wraca. Opiekunka która krąży od zlecenia do zlecenia. Firma, która wciąż poszukuję nowych pracowników. Niestety tak wygląda rzeczywistość.

Co gorsza bardzo często praca opiekunki, która "ustawiła" zlecenie jest niszczona w kilka dni przez kolejną nadgorliwą panią, która najczęściej chcąc nadrobić swoje braki, godzi się na powrót do dawnych, niedobrych schematów.

Jak z tym walczyć? Czy nie uważacie, że wielokrotnie to my sami jesteśmy sprawcami wszeobecnego wyzysku opiekunek?

Jest przecież prawo. Niestety prawo, w które mało kto wierzy. Natknęłam się dzisiaj na ciekawe artykuły. O asertywności i aktywizacji i o prawach i dochodzeniu swoich praw przez opiekunki. Zabawne, że są to artykuły, które wyszły z inicjatywy instytucji zrzeszających firmy.

Jak rozwiązać problem nierefolmowalnych opiekunek? Czy to nie one bywają największym problemem? Macie jakieś pomysły? Macie za sobą takie doświadczenie, że zostawiliście dobre zlecenia, a po zmienniczce/zmienniku nie było do czego wracać lub ponownie trzeba było walczyć o zapewnienie podstawowych potrzeb?

Zapraszam do komentarzy nie tylko na Facebooku ale również do pozostawienia trwałych wpisów na blogu lub na forum dla opiekunów.

Prezenty na zleceniu



Kto spędza święta w pracy?

Ja w tym roku właściwie przez przypadek święta spędzam w domu. Planowałam pracować. Ale jak to w życiu bywa, sytuacja zmusiła mnie do zjazdu. Zrezygnowałam ze zlecenia dla zasady. Nie powiem, żeby było hardcorowo. Jednak czułam się, jak ubezwłasnowolniona osoba i nie wyobrażałam sobie, żebym święta spędzała w takiej atmosferze, czując to, co czułam. Jestem wolnym człowiekiem i wolność decydowania o sobie samym w sprawach nawet najbardziej błahych jest dla mnie niezmiernie ważna. Życie jest przewrotne. W tamtym roku planowałam zjechać na święta, a przepracowałam aż do końca lutego. Koniec tego zlecenia to jednocześnie koniec mojej książki "Perły rzucone przed damy".
No ale nie o tym chciałam pisać. Dzisiaj będzie o prezentach.

W domu z pewnością każdy lubi je robić. Jest sielsko-anielsko. Mnie osobiście bardziej cieszą prezenty, którymi kogoś obdarowuję, niż prezenty, które sama dostaję. Kilka ciekawych gadżetów zakupiłam w Internecie. Reszty poszukuję w sklepach. Niestety poszukiwania nadal trwają.

Jak wygląda sytuacja na zleceniu? Czy powinniśmy oczekiwać prezentów? Czy powinniśmy obdarować naszych podopiecznych?

Pamiętam, jak w tamtym roku na forach szydzono z opiekunek, które cieszyły się z podarunków swoich podopiecznych. Byłam bardzo zniesmaczona reakcją niektórych osób. Niestety coraz częściej przekonuję się, że my opiekunowie nie jesteśmy bez skazy i bardzo, ale to bardzo często dochodzi do hejtów na naszych forach. Trolle mają z nas ubaw. Podpatrują i potem doskonale wiedzą, gdzie uderzyć. Czyjąś radość bardzo łatwo jest zniszczyć nawet jednym słowem.

Moim zdaniem, jak najbardziej powinniśmy oczekiwać prezentów od naszych podopiecznych. Nawet nie o sam prezent chodzi, ale o fakt, że jest to dowód uznania za naszą pracę. Gest okazujący wdzięczność za to, że są osoby, które zdecydowały się na spędzenie świąt poza domem. Często są to święta na ciężkich zleceniach, z trudnymi podopiecznymi, którzy nie zawsze potrafią okazać wdzięczność i którzy wysysają z opiekuna resztki energii. Każdy ma prawo, by radować się z takich prezentów. Doskonale wiemy, że będąc na zleceniu praktycznie jedyną formą kontaktu ze światem jest Internet. Dlatego mam do was prośbę. Jeśli jakaś opiekunka pochwali się na forum prezentem, nie psujcie jej tej radości. Zastanówcie się, zanim z niej zaszydzicie, wyśmiejecie, czy stwierdzicie, że jedziecie pracować dla pieniędzy, a nie dla prezentów. Z resztą trudno mi uwierzyć, że jest ktoś, kogo nie ucieszyłby nawet mały podarunek od podopiecznych.
Natomiast, czy opiekunka powinna dać prezent podopiecznemu?

Myślę, że wszystko zależy od relacji na zleceniu. Jeśli jesteśmy na nim krótki okres czasu i nie zżyliśmy się z podopieczną, myślę, że nie ma potrzeby, stwarzania pozorów zażyłości. Natomiast jeśli ktoś chce sprawić podopiecznym przyjemność, myślę, że powinno to być raczej coś symbolicznego. Dobre czekoladki lub coś zrobionego własnoręcznie. Przy takim prezencie podopieczni nie będą mieli wyrzutów sumienia, że biedna opiekunka się wykosztowała, a jednocześnie będzie to dla nich miła niespodzianka.

A co z rodziną podopiecznych?

Myślę, że byłoby przesadą, gdyby opiekunka dawała prezenty, nawet drobne, pozostałym członkom rodziny.

A wy jak uważacie? Liczycie na niespodzianki? Tworzycie coś własnoręcznie dla podopiecznych, czy może nie oczekujecie prezentów i nie zamierzacie nikomu nic dawać?
Myślę, że warto nad tym pomyśleć, żeby podjąć odpowiednią decyzję i w świąteczne dni nie stresować się niepotrzebnie, zastanawiając się, czy powinniśmy mieć prezent, czy nie.

Na forum zamieściłam kolejną ankietę. Niestety nie bierzecie w nich udziału. Wciąż jednak liczę na to, że w końcu się skusicie. To, co ja myślę, nie jest jedyną i niepowtarzalną prawdą. Myślę, że wyniki ankiet mogłyby być wskazówką dla opiekunów. Tak więc zapraszam do brania w nich udziału oraz do zamieszczania komentarzy na forum i na blogu. 
Dziś odpowiadamy na pytanie: Czy spędzając święta na zleceniu, dajesz podopiecznemu prezent?

Zlecenia "jajko niespodzianka"


Czy nie macie dość ogłoszeń typu jajko niespodzianka? Pojawiają się dzień w dzień. Nic z nich nie wynika i należy dzwonić lub zgłaszać się na priv.

Muszę jeszcze jakiś czas popracować w opiece ale polityka firm skutecznie mnie zniechęca. Nie wiem, co jest gorsze - jajko niespodzianka, czy zlecenie, gdzie wszystko jest dokładnie podane, a po kontakcie z opiekunką okazuje się, że jest całkiem inaczej.

Wczoraj miałam takiego giganta. W ogłoszeniu zawarte najważniejsze kwestie. Sprawdzam je w rozmowie ze zmienniczką i nic się nie zgadza. Za każdym razem nie wiem, jak z tego wybrnąć, by nie narażać opiekunki na miejscu na nieprzyjemności.

Dziś natomiast pani próbuje mi sprzedać pana chorego na białaczkę. Kilkakrotnie słyszę, że pan nie ma żadnych schorzeń, choruje TYLKO na białaczkę.

Czy by zostać pracownikiem biurowym w agencji pośrednictwa pracy dla opiekunek nie jest potrzebny mózg?

Jestem przerażona.

Przerażona zleceniami, jakie wciska się gospodyniom domowym. - Tak gospodyniom domowym. Możemy się dumnie nazywać opiekunkami ale większość z nas to gospodynie domowe, które w obliczu potrzeby decydują się na taką pracę.

Jeszcze bardziej jestem przerażona brakiem wyobraźni firm, które wmawiają, że te wszystkie schorzenia to TYLKO. Przecież każda choroba z czymś się wiąże. Opiekunka nie musi tego wiedzieć ale na miejscu powinien być obecny personel medyczny. Dobrze wiemy, że zazwyczaj go nie ma, lub że wykonuje tylko to, co mu się zleci i za co mu się zapłaci, więc takie choroby to nie jest TYLKO, bo na miejscu opiekunce nikt nie pomoże, a ona będzie szukała rady na Facebooku.

Mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Czy to może na święta takie szaleństwa mają miejsce?

Dieta na spalanie tłuszczu


Dietę tą dostałam lata temu od niemieckiego lekarza. Jest to dieta dobra nie tylko dla młodych ludzi. Rewelacyjnie sprawdza się u osób starszych, które mają problemy ze schudnięciem. Według lekarza, dostają ja pacjenci chorzy na serce, którzy musza szybko schudnąć przed operacją. Stosowałam ją kilka razy. Muszę przyznać, że działa. Może przystąpię do niej na wiosnę. U podopiecznych warunki nie do końca są odpowiednie, by ją zastosować. Jeśli ktoś przebywa w domu, a musi zrzucić parę kilogramów, gorąco polecam. Może po świętach będzie bardzo przydatna 😊

Zupa na spalanie tłuszczu

Składniki:

5 cebulek ze szczypiorkiem
1-2 puszki pomidorów lub 6 świeżych pomidorów
Główka kapusty
2 duże zielone papryki
Pęk natki selera
Pęk pietruszki
2 torebki dobrej zupy cebulowej
1 czerwona i 1 zielona papryczka chili

Zupę doprawiamy pieprzem, solą, curry, zupą cebulową i papryczką chili. Warzywa pokroić drobno. Zagotować. Gotować 10 minut, po czym dusić na wolnym ogniu, aż warzywa będą miękkie. Zupę jemy za każdym razem, gdy jesteśmy głodni. Im więcej zupy się je, tym więcej się spali tłuszczu. Dieta trwa 7 dni. Jeśli ktoś schudnie więcej niż 7,5 kg w przeciągu tygodnia, musi odczekać 7 dni, zanim ponownie przystąpi do diety. Podczas diety nie wolno spożywać alkoholu. Podczas diety nie można jeść również chleba, ani pić napoi słodzonych. Można pić kawę, herbatę – bez cukru.

Oprócz zupy każdego dnia należy zjeść odpowiednie produkty.

1.       Dzień

Owoce – wszystkie prócz bananów, melonów i arbuzów plus zupa w dowolnych ilościach.

2.       Dzień

Świeże, surowe warzywa poza fasolą, kukurydzą i grochem. Wieczorem jeden ziemniak z masłem lub oliwą. Tego dnia naturalnie je się również zupę.

3.       Dzień

Owoce, warzywa jak wyżej plus zupa. Żadnego ziemniaka!

Do tego dnia powinno się zgubić od 2,5 kg do 3,5 kg!

4.       Dzień

3 Banany, mleko z niska zwartością tłuszczu i zupa.

5.       Dzień

Do o,5 kg mięsa i 6 pomidorów plusz zupa.

6.       Dzień

Mięso i warzywa tyle, ile się chce. Warzywa maja być zielone. Plus zupa.

7.       Dzień

Ryż, warzywa, sok owocowy i zupa.



Przez ten okres powinno się schudnąć od 5 do 8,5 kg

Ważne jest, by jeść dużo zupy, za każdym razem, gdy się jest głodnym i pić dużo wody.

Jeśli ktoś spróbuje diety, chętnie dowiem się o efektach.

Omlet z warzywami


Składniki:
2 jaja
1 łyżka mleka
1 łyżka mąki
Warzywa według uznania (ja dodałam 5 pieczarek, ¼ cebuli, ¼ cukinii, ½ pomidora)
50 g pokruszonego sera (białego lub fety)
1 łyżka oleju
Sól, pieprz, oregano
ewentualnie oliwki
Wszystkie warzywa prócz pomidora poddusić na oleju. Najprostsza wersja omletu to omlet z pomidorami. Spokojnie można zrezygnować ze wszystkich innych warzyw. Omlet będzie wtedy łatwiejszy do przyrządzenia, mniejszy :-) ale równie smaczny. Dwa jaja należy rozmieszać z mąką, mlekiem, pieprzem i solą. Masę wlewamy na duszone warzywa, lub jeśli z nich rezygnujemy, na rozgrzany tłuszcz. Na wierzch wysypujemy równomiernie pokrojone pomidory, oliwki i ser. Posypujemy oregano. Przykrywamy pokrywką i smażymy, aż jajo się zetnie. Podajemy zaraz po przygotowaniu. Ciekawa propozycja zarówno na śniadanie, jak i na obiad, czy kolację.

Smacznego!

Flaczki wołowe


Składniki:

1kg flaków wołowych
2 udka z kurczaka
2 marchewki
¼ selera
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 płaska łyżka soli
2 listki laurowe
5 ziarenek pieprzu
5 ziarenek ziela angielskiego
1 łyżka majeranku
1 łyżka masła na zasmażkę plus dodatkowe masło do zeszklenia cebuli i czosnku
1 łyżka mąki

Flaki opłukać, zagotować i ponownie opłukać. Następnie gotować aż do miękkości. U mnie trwało to 2,5 godziny. Gdy flaki będą już miękkie należy je odcedzić i ponownie przepłukać. Nastawić do gotowania udka z zielem angielskim, pieprzem i liściem laurowym. W tym momencie można również dodać ugotowane już flaki. Im dłużej się gotują, tym lepiej. Po 30 min dodajemy sól, pokrojone w kostkę warzywa, zeszkloną cebulę z czosnkiem i gotujemy kolejne pół godziny. Gdy udka będą już miękkie, obieramy z nich mięso, drobno kroimy i ponownie wrzucamy do zupy. Dodajemy majeranek. Roztapiamy dużą łyżkę masła na patelni, dodajemy łyżkę mąki i robimy zasmażkę. Gdy zacznie się robić lekko brązowa, rozprowadzamy ją gorącym wywarem i całość wlewamy do zupy. Przy zasmażce ważne jest, by użyć wystarczającą ilość masła. Jeśli robią nam się grudki, znaczy to, że dajemy za mało masła lub za dużo mąki. Zasmażka powinna być w miarę płynna. Nie powinno się robić z niej ciasto. Jeśli ktoś lubi, do zupy można dodać łyżkę startego imbiru. Całość pogotować jeszcze z 5 minut. Po podaniu koniecznie doprawić czarnym pieprzem.

Lekcja62 Sido - Weihnachtssong



Wart ihr auch alle schön Aggro?

Byliście wszyscy pięknie Aggro (Aggro to niemiecka wytwórnia płytowa, która w latach 2001- 2009 wydawała płyty raperów min. płyty Sido)

Aggro Ansage Nummer 3

Zapowiedź Aggro numer 3

Frohe Weihnachten

Wesołych świąt

Yeah, Aggro Berlin!

Yeah, Aggro Berlin!

Weihnachtszeit, Weihnachtszeit, sag allen Bescheid

Czas Świąt Bożego Narodzenia, Czas Świąt Bożego Narodzenia, dajcie wszystkim znać

Dass Sido kommt und 'n Sack 'bei hat und Geschenke verteilt, hey!

Że przyjdzie Sido i ma przy sobie worek i rozdzieli prezenty, hey!

Weihnachtszeit, Weihnachtszeit, geh und sag Bescheid

Czas Świąt Bożego Narodzenia, Czas Świąt Bożego Narodzenia, idźcie i dajcie wszystkim znać

Dass wenn Sido kommt und 'n Sack 'bei hat ist Weihnachtszeit!

Że gdy przyjdzie Sido i worek ma przy sobie to jest czas świąt Bożego Narodzenia!

Guck mal, mein Sack – guck mal, was ich hab'

Patrz, mój worek – patrz, co mam!

Für jeden ein Geschenk mit Liebe verpackt

Dla każdego prezent zapakowany z miłością

Ihr habt das ganze Jahr gewartet und jetzt habt ihr 'n Harten

Czekaliście cały rok i teraz macie twardego

Weil die Aggro-Leute mit Ansage 3 am Start sind

Ponieważ ludzie Aggro startują z zapowiedzią numer 3

Sido war auf Tour, die Hürden sind ausm Weg

Sido był na wyjeździe, przeszkody są pokonane

Bushidos Album hat die Karten aufn Tisch gelegt

Album Bushidos położył karty na stół

Keiner, der nicht abgeht, wenn Aggro Berlin draufsteht

Nikogo, kto nie odlatuje, gdy jest na tym napis Aggro Berlin

Sieht wohl ganz so aus, als wenn der Plan aufgeht

Wygląda na to, że plan wypalił

Wer cool sein will, geht raus in den Wald

Kto chce być cool, idzie do lasu

Sucht nach so 'nem Kerl in Rot und macht ihn kalt

Szuka gościa w czerwonym i załatwia go

Scheiß auf das, was der bringt – so'n Taschenmesser

Walić na to, co on przyniesie – taki sobie scyzoryk

Aggro Produkte sind um Klassen besser!

Produkty Aggro są o wiele lepsze!

Mach’s dir gemütlich, dicke Socken und Tee

Usiądź sobie wygodnie, grube skarpety i herbata

Und denk dran, du brauchst noch Flocken für Schnee

I pomyśl o tym, potrzebujesz jeszcze płatki na śnieg

Egal was dir andere Rapper so zeigen, das Mittel zum Erfolg ist Aggro bleiben

Wszystko jedno co ci inni raperzy pokażą, środek do sukcesu to pozostać Aggro

Weihnachtszeit, Weihnachtszeit, sag allen Bescheid

Czas świąt Bożego Narodzenia, czas świąt Bożego Narodzenia, daj wszystkim znać

Dass Sido kommt und 'n Sack bei hat und Geschenke verteilt, hey!

Że Sido przyjdzie i ma worek ze sobą i rozda prezenty, hey!

Weihnachtszeit, Weihnachtszeit, geh und sag Bescheid

Czas świąt Bożego Narodzenia, Czas świąt Bożego Narodzenia, idźcie i dajcie wszystkim znać

Dass wenn Sido kommt und 'n Sack bei hat ist Weihnachtszeit!

Że kiedy Sido przyjdzie i worek ma przy sobie jest czas świąt Bożego Narodzenia

Die Nase ist voll' Schnee, heute mag ich kein'

Nos jest pełen śniegu, dzisiaj nie lubię nikogo

Heut lauf' ich durch die Stadt, nur so um Leute anzuschrei'n

Dzisiaj biegnę przez miasto, tylko by krzyczeć na ludzi

Ich setz' die Maske auf, ich trink' die Flasche aus

Zakładam Maskę, wypijam butelkę

Jetzt steig' ich auf dein Dach und durch den Schornstein in dein Haus

Teraz wejdę na twój dach i wejdę przez twój komin do twojego domu

Keiner ist mehr da, du bist im Urlaub und fährst Ski

Nikogo nie ma, ty jesteś na urlopie, jeździsz na nartach

Ich lass' mir Badewasser ein und guck' laut MTV

Napuszczę sobie wodę do wanny u gapię się na MTV

Ich fühl' mich hier echt wohl, ich mach' mich bei dir breit

Czuje się tu naprawdę dobrze, zadamawiam się u ciebie

Ho, mein Freund, ich wünsche dir 'ne frohe Weihnachtszeit

Ho, mój przyjacielu, życzę ci wesołych świąt

Weihnachtszeit, Weihnachtszeit, sag allen Bescheid

Czas świąt Bożego Narodzenia, Czas świąt Bożego Narodzenia, daj wszystkim znać

Dass Sido kommt und 'n Sack bei hat und Geschenke verteilt, hey!

Że Sido przyjdzie i ma przy sobie worek i rozda prezenty, hej!

Weihnachtszeit, Weihnachtszeit, geh und sag Bescheid

Czas świat Bożego Narodzenia, czas świąt Bożego Narodzenia, idź i daj wszystkim znać

Dass wenn Sido kommt und 'n Sack bei hat ist Weihnachtszeit!

Że gdy przyjdzie Sido i ma przy sobie worek jest czas świąt Bożego Narodzenia

Yeah! Wenn Ihr alle schön Aggro wart, dann kriegt ihr auch Geschenke.

Yeah! Gdy wszyscy byliście pięknie Aggro, to dostaniecie prezenty.

Peter bekommt neue Treter.

Peter dostanie nowe buciory.

Frank kriegt sein' Job bei der Bank.

Frank dostanie swoją pracę w banku.

Der dicke Hagen kriegt 'n verkleinerten Magen.

Gruby Hagen otrzyma pomniejszenie żołądka.

Und Erika bekommt ein Kind wie jedes Jahr.

I Erika otrzyma dziecko, jak każdego roku.

Und ich wünsch' mir 'n Beat von Beathoavenz.

I ja życzę sobie jeden takt Beathoavenz (producent muzyczny)

Yeah! An alle meine Aggro-Leute: Frohe Weihnachten!

Yeah! Dla wszystkich moim ludzi Aggro: Wesołych Świąt!

Cudeńko imbir


Imbir wzmacnia układ odpornościowy, przynosi ulgę chorym stawom, ma ochronne działanie na wątrobę i żołądek, zapobiega powstawaniu wrzodów, poprawia wrażliwość na insulinę, działa rozkurczowo, zmniejsza częstotliwość i łagodzi migrenę, pomaga w problemach z koncentracją, jest uważany za afrodyzjak…

Dużo można by tu jeszcze pisać. Ale ja nie o działaniu chciałam dzisiaj wspomnieć, tylko o tym, jak wygodnie przygotować i spożywać imbir. Przechowywanie korzenia i tarcie go w śladowych ilościach, za każdym razem, gdy go potrzebujemy może być męczące. Proponuję przygotować sobie słoiczek imbiru z miodem i z cytryną. Tak przyrządzony imbir może stać kilka, a nawet kilkanaście dni w lodówce i zachowuje świeżość.

Sposób przyrządzenia jest niezwykle łatwy. Potrzebujemy 2- 3 cytryny, dwa kawałki imbiru i miód. Imbir ścieramy na tarce z drobnymi oczkami (ja zmieliłam w Termomiksie, myślę, że jak ktoś ma dobry blender też temu podoła). Cytrynę obieramy ze skórki i kroimy w grube plasterki. Wszystkie składniki układamy warstwami w słoiczku: starty imbir, miód, plasterki cytryny, imbir, miód, cytryna…

Można go dodawać do herbaty lub spożywać z samą wodą.

A wy do czego używacie imbiru?