Prezent z okazji zbliżających się świąt - świąteczny fragment książki Perły rzucone przed damy


Przypominam wszystkim, że moja książka "Perły rzucone przed damy" to opowiadania z czterech lat pracy w opiece. Znajdziecie w niej mnóstwo ważnych i ciekawych wiadomości. Np. jak wyglądają święta Bożego Narodzenia na zleceniu. Wstęp do książki, więcej fragmentów, spis treści oraz informacje, gdzie można ją dostać znajdziecie pod postem Książka Perły rzucone przed damy. Tutaj puszczam rozdział z opowiadania o Heldze, w którym opisuję moje święta w domu podopiecznej,

Święta Bożego Narodzenia

Mnóstwo perełek pracuje w okresie świątecznym. Widzę, że te, które jeszcze nie spędzały świąt z niemieckimi rodzinami, trochę się martwią, jak to będzie. Te, które mają już takie święta za sobą,
ale znalazły się w nowej rodzinie, też pewnie czują pewien niepokój. U Helgi nie tylko najwięcej się nauczyłam, ale także mam
najwięcej wspomnień związanych z tym miejscem. Było to moje pierwsze tzw. Stelle (miejsce pracy, posada) w branży opiekuń-
czej. Nie czułam stresu związanego z przymusem pracy w opiece.
Zostawiłam sobie otwartą furtkę do gastronomii. Nie byłam pewna, czy chcę się opiekować seniorami. Podczas późniejszych zleceń zdobyta wiedza, niemiłe doświadczenia oraz presja, że musi być dobrze, bo opieka to moja najbliższa przyszłość, były z pewnością dużą przeszkodą w nawiązaniu tak dobrych relacji, jak na pierwszym zleceniu. Wróćmy jednak do świąt. Też martwiłam się, jak to będzie, ale z zasady nie spekuluję i bezpośrednio spytałam o to córkę podopiecznej, która przychodziła do nas niemal codziennie. Chciałam wiedzieć, czy powinnam spodziewać się gości i czy przygotować wigilijną kolację. Kaśka oznajmiła, że przyjedzie cała drużyna i wszystko ze sobą przywiozą. Nie musiałam nic robić. Tak też się stało. Cztery tygodnie przed świętami Katarzyna przyniosła wieniec adwentowy i zapaliła pierwszą świeczkę. Przez tydzień zapalałyśmy ją co wieczór. Kolejnego
tygodnia na stole zabłysła druga, potem trzecia, a w dzień Wigilii stroik bożonarodzeniowy rozświetlały cztery migocące płomyki. Dwudziestego trzeciego grudnia Kaśka z mężem przytachali
świeżą choinkę. Jej mąż wrócił do siebie, a ona przystroiła z nami drzewko. W wigilijny wieczór ubrałam się świątecznie i czekałam z Helgą na gości. Nie pomyślałam o białym obrusie. Chociaż właściwie myśl ta przemknęła mi przez głowę, ale stwierdziłam, że aż tak świątecznie chyba nie będzie. Gdy pojawili się goście, różowy obrus okazał się nieodpowiedni. Było trochę zamieszania z szukaniem białego. Na prasowanie nie było czasu. Tradycja jednak została uszanowana. Rodzina Helgi sama się obsłużyła. Podgrzali wszystko w kuchni i na stole znalazły się cienkie kiełbaski z wołowiny oraz parówki, pulpety, sałatka ziemniaczana i makaronowa oraz dwa przekładane biszkopty. Kaśka przyniosła z piwnicy wino. Przełknęliśmy tę „pyszną” kolację, popijając ją winem. Przyszedł czas na prezenty. Nie obdarowywałam nikogo.
Od Katarzyny dostałam zestaw kosmetyków, Helga wręczyła mi świąteczny kubeczek z czekoladą do picia i gotówką. Reszta obdarowywała się masą upominków. Były gry planszowe, książki, płyty. Minęło sporo czasu, aż wszyscy uporali się z ich rozpakowywaniem. Niektórzy poczuli się zmęczeni. Pierwszy na kanapie
w salonie wyłożył się wnuk. Drugi mężczyzna szybko wziął z niego przykład i rzucił się na kanapę obok. Kobiety, jak na kobiety
przystało, sprzątnęły ze stołu. Jakiś czas miło się gawędziło w półmroku. Mężczyźni również się udzielali i dochodziły nas głosy z końca salonu. W pewnym momencie wnuczka podopiecznej wpadła na pomysł, żeby zagrać w monopol, który sprezentowała
bratu. Wnuczek trochę się wzbraniał przed grą z babcią, ale Aleksandra szybko przywołała go do porządku. W piątkę przystąpiliśmy do gry. Mąż Kaśki uciął sobie drzemkę. Było dużo śmiechu.
Podopieczna nie bardzo wiedziała, o co chodzi. Zabieraliśmy jej zarobioną gotówkę, oddawaliśmy, a ona siedziała zdezorientowana. Koniec końców to właśnie ona zgarnęła najwięcej szmalu i wygrała. Rozeszliśmy się dobrze po dwudziestej trzeciej. Goście spakowali do auta naczynia z zawartością. Nam zostawili małe
co nieco. Posprzątali salon i kuchnię. Kaśka włączyła zmywarkę. Pożegnaliśmy się. W domu zostałyśmy ja i Helga. Na pierwszy
dzień świąt do południa odwiedziła nas tylko Kaśka. Drugi dzień spędziłyśmy zupełnie same. Wieczorem podopieczna zestresowała się, że pierwsza gwiazdka pojawiła się na niebie i zaraz przyjdą pierwsi goście, a u nas nie ma nic na stole, czyli wszystko powróciło do „normy”.

Mönchengladbach/ Rheydt jesienią

Ehemaliges Stadtsparkassenportal, Mönchengladbach
Stara brama Stadtsparkasse

Ehemaliges Stadtsparkassenportal, Mönchengladbach
Stara brama Stadtsparkasse

Ehemaliges Stadtsparkassenportal, Mönchengladbach
Stara brama Stadtsparkasse

Ehemaliges Stadtsparkassenportal (die andere Seite), Mönchengladbach
Stara brama Stadtsparkasse

Denkmal, Mönchengladbach
Pomnik ku pamięci poległych mieszkańców Rheydt

Theater, Mönchengladbach/ Rheydt
Teatr

Theater, Mönchengladbach
Teatr (wejście główne)

Theater, Mönchengladbach/ Rheydt
Teatr (pracują w nim ludzie 29 narodowości)

Sammelplatz vor dem Theater, Gedenkstein, Mönchengladbach/ Rheydt
Miejsce zbiórki przed teatrem, Kamień pamiątkowy ku pamięci wygnańców, 
uchodźców i poległych podczas drugiej wojny światowej

Sammelplazt vor dem Theater in Mönchengladbach/ Rheydt

Sammelplazt vor dem Theater in Mönchengladbach/ Rheydt

Sammelplazt vor dem Theater in Mönchengladbach/ Rheydt












Marienplatz, Mönchengladbach/ Rheydt

Links altes Postamt, ganz hinten rechts Katholische St. Marienkirche, Mönchengladbach/ Rheydt

Altes Postamt, Mönchengladbach/ Rheydt

Altes Postamt, Mönchengladbach/ Rheydt

Altes Postamt, Mönchengladbach/ Rheydt




Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii
Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii

Kirche St. Marien, Mönchengladbach/ Rheydt
Kościół św. Marii


Evangelische Hauptkirche, Mönchengladbach/ Rheydt
Główny Kościół Ewangelicki

Evangelische Hauptkirche, Mönchengladbach/ Rheydt
Główny Kościół Ewangelicki

Evangelische Hauptkirche, Mönchengladbach/ Rheydt
Główny Kościół Ewangelicki

Skulptur vor der Evangelischen Hauptkirche, Mönchengladbach/ Rheydt
Rzeźba przed Głównym Kościołem Ewangelickim

Skulpur vor der Evangelischen Hauptkirche, Mönchengladbach/ Rheydt
Rzeźba przed Głównym Kościołem Ewangelickim

Kgl. Bezirkskommando, Mönchengladbach/ Rheydt

Kgl. Bezirkskommando, Mönchengladbach/ Rheydt

Kgl. Bezirkskommando, Mönchengladbach/ Rheydt

Kgl. Bezirkskommando, Mönchengladbach/ Rheydt

Kgl. Bezirkskommando, Mönchengladbach/ Rheydt

Standesamt, Mönchengladbach/ Rheydt
Urząd stanu cywilnego
Standesamt, Mönchengladbach/ Rheydt
Urząd stanu cywilnego

Standesamt, Mönchengladbach/ Rheydt
Urząd stanu cywilnego

Standesamt, Mönchengladbach/ Rheydt
Urząd stanu cywilnego

Standesamt, Mönchengladbach/ Rheydt
Urząd stanu cywilnego

Das Summloch, Mönchengladbach/ Rheydt



Brunnen in der Fussgaengerzone in Mönchengladbach/ Rheydt
Fontanna na deptaku


Skulptur vor der Sparkasse, Mönchengladbach/ Rheydt
Rzeźba













Fischerturm und Amtsgericht im Hintergrund, Mönchengladbach/ Rheydt

Fischerturm, Mönchengladbach/ Rheydt