A diabełek czyha - solidarność

Przed świętami zauważyłam znacznie mniejszy ruch na blogu. Jakis czas wychodziłam z siebie próbując Was nim zainteresować. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że wszystkich pochłaniają święta lub ich brak. Sama w pewnym momencie dostałam świątecznej gorączki. Postanowiłam zrobić święta na zleceniu. Jednego dnia pochłonęło mnie gotowanie, drugiego dnia uzupełnianie dekoracji świątecznych. Tworzyłam coś z niczego, by poczuć święta. Chciałam być silna. Nie chciałam się załamywać i udawać, że świąt nie ma. W pewnym momencie duch świąteczny mnie opuścił. Zaczęłam żałować, że zdecydowałam się na pracę w tym okresie. W końcu cały rok pracowałam, by na święta być w domu. Ale przecież nie wycofam się z dnia na dzień. Próbowałam się pozbierać. Udawało się na chwilę. Potem znowu ogarniał mnie żal i smutek. Pomagał mi Facebook. Widziałam, że nie ja jedyna przeżywam taką huśtawkę. 

Do pewnego momentu miałam wrażenie, że trzymamy się razem. Tymczasem w Wigilię wydarzyło się coś dziwnego. Zdenerwowana wizytą u siostry podopiecznej nie za bardzo byłam w nastroju, by się udzielać. Cieszyłam się z zaproszenia, a jednocześnie wolałabym zostać w domu. Podopieczna też wyrażała swoją niechęć, by gdziekolwiek wyjść. Musiałam więc zmotywować nie tylko siebie, ale i ją. Nie miałam więc głowy, by udzielać się tutaj. Pilnie jednak obserwowałam, co się zaczęło u nas opiekunek dziać. W domu zrobiłam ciasto, by podopieczna tuż przed wyjściem nie wyskoczyła z tekstem (tak jak ostatnio na inną rodzinną imprezę), że bez prezentu nie wyjdzie. Ubrałam się świątecznie. Podopieczna również się ubrała odstawiając istny cyrk. Na szybkiego musiałam przeprasować trzy kolejne bluzki. Jak zwykle jedna była za cienka, inna za gruba, jeszcze inna mało świąteczna. Kolacja wigilijna minęła miło. Jednak wiadomo, że to nie moja rodzina. Zaczęłam się nad sobą zastanawiać, dlaczego od rodziny mojej podopiecznej oczekuję świąt. Od mojej rodziny ich nie oczekiwałam. Sama ich zostawiłam. Nie dałam nikomu prezentów i nie dzwoniłam niepotrzebnie wiedząc, że pewnie mają mnóstwo pracy. Przygotowują się w końcu do świąt. Cały balast zrzuciłam na niemiecką rodzinę seniorki. Najpierw byłam zła, że nas nikt nie zaprosił, potem niezupełnie zadowolona, że jednak nas zaprosili. Szukałam dziury w całym, by znaleźć powód do mojego niezadowolenia. 

Oglądałam na Facebooku prezenty, jakie niektórzy dostali. Gdy jedna z Was puściła zdjęcie portfela zrobiło mi się całkiem smutno. To byłby świetny prezent dla mnie. Portfel, który mam przy sobie, dostałam kiedyś właśnie od niemieckiej rodziny. W dniu mojego wyjazdu. W dniu moich urodzin. Okazał się trafionym prezentem. Czas zrobił swoje i jest do wymiany. Jednak ja zawsze pamiętam skąd  go mam i jaka to była miła niespodzianka. Nie spodziewałam się tego. Rodzina wiedziała, że ja do nich już nie wrócę. Nie podlegało to żadnej dyskusji. Stan podopiecznej się pogorszył, a ja biorę tylko osoby sprawnie fizyczne. Widząc ten piękny portfel na Facebook zrobiło mi się smutno. Ale jeszcze bardziej smutno zrobiło mi się, gdy śledziłam, co się dzieje między nami. Jedni chowali się z termosami i jedzeniem w pokoju, podczas, gdy rodziny podopiecznych świętowały w tym samym budynku, inni chwalili się prezentami, jeszcze inni wylewali żale, że nic nie dostali. Okazało się, że duża część z nas obdarowała prezentami własnych podopiecznych. Część przeżywała rozterki czysto emocjonalne będąc z dala od rodziny. Każdy przeżył inaczej te święta. Tak jak potrafił. Dla każdego były one jednak z pewnością trudne. Każdy inaczej czuje się u swoich podopiecznych. Wielu z nas z pewnością tego dnia znalazła się na całkiem nowej Stelli. Wiele osób jednak otworzyło sie na grupach na Facebooku. W miejscu, gdzie powinny być rozumiane. W miejscu, gdzie jesteśmy my opiekunki i opiekunowie. 

Tymczasem po wigilijnej wieczerzy zaczęło się dziać coś dziwnego. Pewne osoby zaczęły sypać zarzutami w naszym kierunku. Że oczekujemy prezentów, że co my daliśmy naszym podopiecznym, że powinniśmy postawić się w sytuacji naszych podopiecznych, jak oni sie czuli w tym okresie, że niektóre opiekunki ukrywały się w Polsce u swoich rodzin i nagle, gdy święta dobiegają końca zaczynają się poszukiwania pracy. Chciałabym odpowiedzieć na te zarzuty. – To jest nasza praca. Praca, w której każdego dnia dajemy z siebie więcej, niż wymaga od nas tego nasza umowa. Czy to naprawdę takie dziwne, że w dni świąteczne oczekujemy prezentu? Każda z nas zarabia pieniądze. Każda z nas może pójść do sklepu i kupić sobie czekoladki, czy portfel. Ale czy to o te czekoladki chodzi? O ten portfel? Nie sądzę. I współczuję tym, którzy tego nie rozumieją. Prezent świadczy o tym, że ktoś docenia to, że opiekujemy się ich rodzicami. Że nas szanuje. Że zastanowił się, co nam podarować, by sprawić nam radość. Być może nie jedna z nas ucieszyła by się ze słoiczka dżemu. Być może wiele osób byłoby niezadowolonych z portfela. To jest bardzo indywidualna sprawa. I tu nie chodzi o to, czy jest to dżem, czy jest to portfel. Tu chodzi o to, czy rodzina zadała sobie odrobinę trudu, by dać trafiony prezent. W jaki sposób go dała i jaki mają ogólnie do nas stosunek. Jest to dowód wdzięczności lub jej braku. 

Natomiast prezenty od opiekunek dla podopiecznych? To już inna sprawa. To mówi o naszej kulturze, mentalności. To nie jest dowód wdzięczności i to jest również bardzo indywidualna sprawa. Niektórzy dają od serca, inni uważają, że inaczej nie wypada. Te od serca są z pewnością trafione. Bo kto zna lepiej naszych podopiecznych, niż my same? 

Pamiętajmy jednak, że jest to nasza praca. To my decydujemy, kiedy pracujemy. Nikt w te święta nie chował się w Polsce, uciekając przed świętami w pracy. Nikt z nas nie miał obowiązków dawania prezentów podopiecznym. Nikt z nas nie powinien czuć się odpowiedzialny za ich samotne święta. To jest praca i jesteśmy odpowiedzialne jedynie za nasze uczucia i jeśli jesteśmy zawiedzeni, czujemy się niedoceniani, to mamy do tego jak najbardziej prawo. To my zasługujemy na wdzięczność i na współczucie. To dzięki nam podopieczni spędzili te święta we własnych domach. Na to, z kim i jak je spędzili mieli już tylko oni wpływ. Nie wstydźmy się więc własnych uczuć. A tym, którzy tak łatwo oceniają innych, radzę spojrzeć na to wszystko nieco szerzej. Chociaż i tak mam wrażenie, że te dziwne posty nie były efektem przemyśleń, tylko objawem chęci zabłyśnięcia na forum. Nie do końca przemyślane treści, które nie tylko nie pozwoliły zabłyszczeć tym nierozumnym istotom, ale być może zabolały niejedną opiekunkę i niejednego opiekuna. 

Pamiętajmy, że jesteśmy bohaterami. Bez względu na to, czy pracowaliśmy w tym okresie, czy spędziliśmy święta w domu. A prezent jest dowodem na to, czy ktoś docenia nasze poświęcenie. To, że oczekujemy uznania dla naszej pracy, nie czyni z nas zachłannych materialistek. Bo tak samo, jak my dajemy z siebie więcej, niż wymaga tego od nas umowa, tak samo mamy prawo, by wymagać takiej postawy od podopiecznych i ich rodzin. By traktowano nas, jak człowieka. By w obliczu bólu i rozterek z dala od kraju potrafili nam pokazać, że doceniają to, co dla nich robimy. Pieniądze to nie wszystko. Ważne jest to, co otrzymujemy jako człowiek, a nie jako pracownik. To, co otrzymujemy od serca. Za to, co dajemy od serca. 

Przykro mi, że dzieją się na forach takie dziwne rzeczy i nasze uczucia w te świąteczne dni są przez niektóre osoby deptane. A my same jesteśmy mieszane z błotem za to, że mamy jakieś oczekiwania. Nie wiem, co kieruje tymi osobami. Wiem tylko, że brzydzę się niektórymi komentarzami. Tym bardziej, że pojawiają się w czasie świąt. To jest dowodem na to, jak straszna jest to branża. Jak niewdzięczna i niedoceniana jest nasza praca. A najgorsze jest to, że sami nie doceniamy się, tak mało oczekując od innych. Jako pracownicy i jako ludzie.

Życzenia bożonarodzeniowe

Zdrowych, pogodnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku 2018!!!



Praca w święta

Skazani na „święta”...

To nie moje pierwsze święta spędzone w pracy. Drugie święta, które spędzę pracując w opiece. Natomiast są to pierwsze święta, gdzie tuż przed świętami opuścił mnie duch świąteczny. Już w listopadzie wygrzebałam w piwnicy podopiecznej odrobinę świątecznej dekoracji. Byłam wtedy pewna, że święta spędzę w domu. Skomponowałam stroik na stół w jadalni i wieniec adwentowy. W grudniu podjęłam decyzję, że zostaję z podopieczną. Jeden telefon i stwierdziłam, że dwa tygodnie, na które planowałam zjechać, byłyby straszne i nie starczyłoby mi czasu, by pozałatwiać sprawy, które chciałam w tym okresie załatwić. Nadal uważam, że to dobra decyzja. Nikt inny nie napełni mojej beczki z pieniędzmi (chociaż muszę przyznać, że niektórzy zawsze tą beczkę mieli pustą i wciąż z czegoś czerpią). Moja beczka jest do połowy pełna. Zostałam, by ją napełnić i móc urzeczywistnić moje marzenia. Wierząc, że to dobra decyzja starałam sobie zorganizować święta na miejscu. 

Moja podopieczna ma wszystko w nosie. Jak się okazało ją również wszyscy mają w nosie. Święta spędzimy same. Dostałam jakiegoś szału gotowania, by poczuć święta. Wczoraj jedząc świątecznego krokieta i popijając go barszczem stwierdziłam, że jeśli w ludzkich sercach nie ma radości świąt, to święta i tak nie przyjdą. Przeszedł mi apetyt po jakimś głupim komentarzu mojej podopiecznej. Chciałam te święta zrobić dla mnie, ale i dla podopiecznej. Pomyślałam sobie, że powinna mieć święta. Ma demencję. Twierdzi, że ma siedemdziesiąt cztery lata. Byłam tu w dniu siedemdziesiątych piątych urodzin. Nikt ich z nią nie świętował. Nie było prezentów, nie było telefonów od znajomych i od rodziny. Ani jednego. Syn przyjechał parę tygodni później. W rękach nie miał bukietu. Myślałam, że jak zrobię święta to będzie pamiętała, że nadszedł kolejny rok. Wczoraj zdałam sobie sprawę, że to nic nie zmieni. To, że nikt do niej nie dzwoni, nikt jej nie odwiedza, ma swoja przyczynę. Kobieta pracowała na to całe życie. 

Duch świąteczny mnie opuścił. Jutro mimo wszystko na stole znajdzie się biały obrus i zapalę świeczki. Już nie chodzi o ducha świąt, tylko o to, że jestem człowiekiem i nie mogę o tym zapomnieć. Moja podopieczna, chyba nie ma duszy. Zmienniczka mówi, że jest opętana. Coś w tym jest. Sama się zdecydowałam na prace podczas świąt. Jakże jednak są one inne od moich wszystkich pozostałych świąt. W restauracji już cały grudzień czuło się, święta. Czuło się przede wszystkim w kręgosłupie. Pracy było więcej. Była natomiast choinka, restauracja przystrojona świątecznie. I święta były w nas. Planowaliśmy pracę, ale i planowaliśmy naszą wigilię. Po skończonej pracy siadaliśmy do stołu, rozmawialiśmy, śmialiśmy, lało się wino... Moje pierwsze zlecenie w opiece również było w okresie świątecznym. Bałam się świąt. Jednak zostałam milo zaskoczona. Do podopiecznej przybyła cala rodzina. To były święta. A ja byłam częścią nich. Tutaj czuję się, jak pogrzebana za życia. A święta jeszcze się nie zaczęły. Jutro rodzina podopiecznej będzie świętowała przez ścianę. Jej syn 400 km dalej. Mąż z inną kobietą. Ja będę siedziała z nią na własne życzenie. Jeśli wy też spędzacie tak święta, nie żałujcie własnych podopiecznych. To my jesteśmy skazani na „święta”. One same wybrały. Wybierały całe życie. Każdą decyzją, każdym gestem. Życzę wam nie tylko zdrowia, szczęścia ale tego, by Wasza beczka z pieniędzmi była pełna i aby nikt z Was nie musiał spędzać więcej świąt poza domem.


Śledzie z cebulką na pomidorowo

Składniki:

500 g śledzi
250 g cebuli
1/ 4 szklanki octu
1/ 4 szklanki oleju
2 łyżki przecieru pomidorowego
Łyżka cukru
2 liście laurowe, kilka ziarenek ziela angielskiego
Łyżeczkę majeranku, 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
Mleko do moczenia śledzi

Śledzie z cebulką na pomidorowo, http://kasiaperla.blogspot.com




Śledzie moczyć kilka godzin w mleku. Następnie odcedzić, wysuszyć i pokroić na mniejsze kawałki- 3-4 cm. Cebulę pokroić w piórka i podsmażyć na oleju. Dodać ocet, ziele angielskie, liście laurowe, cukier, przecier i chwilę pogotować. Pod koniec dodać majeranek i pieprz. Schłodzić. Zimny sos wymieszać z kawałkami śledzi i umieścić w słoiku. Spożywać po 2-3 dniach.

Smacznego!

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Perły rzucone przed damy. Jak poruszać się po blogu przeczytasz w poście Modernizacja bloga

Barszcz czerwony


Składniki:

1 kg buraczków
2 marchewki
¼ selera
0, 5 kg żeberek
1/ 8 kapusty
Garść suszonych grzybów
Koperek
Cebula
2 ząbki czosnku
Łyżka soli, ½ łyżeczki czarnego pieprzu, 2 liście laurowe, 4 ziarenka ziela angielskiego, olej do podsmażenia cebulki, łyżeczkę majeranku, 2 łyżki octu lub soku z cytryny, 1- 2 łyżeczki cukru

Barszcz czerwony, przepisy wigilijne, http://kasiaperla.blogspot.com

Grzyby moczymy przez noc w wodzie. Buraki zalewamy wodą i gotujemy. Osobno gotujemy żeberka na wolnym ogniu około godziny. Podczas gotowania dodajemy soli, liście laurowe, ziele angielskie. Gdy mięso będzie już prawie miękkie dodajemy pokrojona marchewkę i seler oraz suszone grzyby razem z wodą, w której się moczyły. Gotujemy 15 minut po czym dodajemy zeszklona na tłuszczu cebulę i posiekaną drobno kapustę. Gotujemy do miękkości. Wlewamy wywar z gotowanych buraczków. Doprawiamy pieprzem, solą, majerankiem i octem lub sokiem z cytryny. Posypujemy świeżym koperkiem. Można wkroić 2- 3 buraczki. Z pozostałych buraczków polecam zrobić buraczki z chrzanem.

Smacznego

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Perły rzucone przed damy . Jak poruszać się po blogu przeczytasz w poście Modernizacja bloga

Ciasto salceson


Składniki:

5 jaj
1 szklanka cukru
1 szklanka oleju
2, 5 szklanki mąki
Łyżeczka proszku do pieczenia, łyżeczka sody, łyżeczka cynamonu, 2 łyżki prawdziwego kakao
Szklanka orzechów włoskich
4- 6 jabłek
Cukier puder lub polewa

Ciasto salceson



     
Ciasto salceson, ciasto z jabłkami i orzechami, świąteczne ciasto, http://kasiaperla.blogspot.com
     

Orzechy posiekać na drobniejsze kawałki ( nie za drobno ), jabłka obrać i pokroić w kostkę ( około 0,5 cm na 0,5 cm). Jaja ubić z cukrem. Dodać olej i na koniec na zwolnionych obrotach lub mieszając już ręcznie mąkę – proszkiem do pieczenia, sodą, cynamonem i kakao. Dodać jabłka i orzechy. Wymieszać. Piec około 50 min w 180 stopniach. Posypać cukrem pudrem lub polać polewą. Ciasto należy zrobić dzień wcześniej. Na drugi dzień jest wilgotne ( jabłka oddają wilgoć ). Można podawać z keksem bitej śmietany.

Smacznego.

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Perły rzucone przed damy . Jak poruszać się po blogu przeczytasz w poście Modernizacja bloga

Ryba po grecku

Składniki:

1kg filetów rybnych
1/5 kg marchewki
250 g selera
2 duże cebule
Szklankę białego wina
Puszkę pomidorów w kawałkach
1 łyżkę przecieru pomidorowego
2 jaja, panierka
1 łyżeczka soli, ¼ łyżeczki pieprzu, ¼ łyżeczki czerwonej, słodkiej papryki, ½ łyżeczki oregano, 2 liście laurowe, 4 ziela angielskie, 1 łyżeczka cukru, olej do smażenia

Ryba po grecku, ryba na święta, przepisy świąteczne, http://kasiaperla.blogspot.com

Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na oleju. Dodać starte na grubej tarce lub drobno pokrojone warzywa  liście laurowe, ziele angielskie, pieprz, sól, paprykę, wino i dusić 15- 20 minut na wolnym ogniu. Dodać pomidory i przecier, oregano. Zagotować wszystko. Rybę obtoczyć w jajku i panierce, usmażyć. Układać w naczyniu żaroodpornym lub innym warstwami. – Ryba, warzywa, ryba, warzywa. Odstawić na jeden dzień. Poddawać na zimno lub na ciepło.

Smacznego!

Zamiast winem można podlać warzywa wodą.

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Perły rzucone przed damy. Jak poruszać się po blogu przeczytasz w poście Modernizacja bloga.

Życzenia świąteczne po niemiecku

Życzenia świąteczne po niemiecku, http://kasiaperla.blogspot.com

Życzenia świąteczne znalezione na

http://www.weihnachtssprüche.eu/weihnachtswuensche


*********************************************
Ich will Dir/ Ihnen wünschen
zum heiligen Feste
Vom Schönen das Schönste,
vom Guten das Beste.

Chciał bym Tobie/ Pani życzyć z okazji świąt
najpiękniejszego z pięknego i najlepszego z dobrego.

*********************************************
Der Geist der Weihnacht liegt in der Luft
Mit seinem zarten lieblichen Duft.
Ich wünsche Dir/ Ihnen zur Weihnachtszeit
Ruhe, Liebe und Fröhlichkeit.

Duch świąt wisi w powietrzu
Ze swoim delikatnym, łagodnym zapachem.
Życzę Tobie/Pani z okazji świąt
Spokoju, miłości i radości.

*********************************************

Malutki sprawdzian, wyniki

Witam. Ktoś odrabiał zadanie domowe?
Zdania z ostatniej lekcji napisane po niemiecku. Pod spodem podałam ponownie po polsku, żeby nie trzeba było skakać po stronie. To już ostatnia lekcja przed świętami. Trzeba wziąć się do roboty. 😉 pozdrawiam wszystkich.


1. Ich verbringe Weinachten zuhause/ in der Arbeit.
2. Weihnachtszeit beginnt am 24. 12. 2017
3. Ich bin schon längst ( seit längere Zeit ) in der Weihnachtsstimmung.
4. Ich freue mich auf Weinachten.
5. Ich freue mich nicht so richtig auf Weinachten.
6. Am Heiligabend warten wir auf den erste Stern.
7. Am ersten Weihnachtstag bleiben wir zuhause.
8. Am zweiten Weihnachtstag besuchen wir Schwester von meinem Schützling.
9. Ich habe viele/ keine Geschenke gekauft.
10. Sie haben die Geschenke schön verpackt.
11. Ich gebe/ mache viele/ keine Geschenke.
12. Nach dem Abendessen werden wir alle Geschenke verteilen.
13. Wann werden wir Geschenke verteilen?
14. Hast du Weihnachtsgeld bekommen?
15. Am Weinachten sitzen wir gemütlich zuhause.
16. Wann hast du den Weihnachtsbaum geschmückt?
17. Wer hat den Weihnachtsbaum geschmückt?
18. Ich habe den Weihnachtsbaum geschmückt.
19. Wir haben ein Paar Gäste eingeladen.
20. Wir werden am Heiligabend viele/ keine Gäste empfangen.
21. Ich möchte ein polnisches Essen vorbereiten.
22. Ich muss Weihnachtsessen vorbereiten.
23. Wir können uns schon am Tisch setzen.
24. Kann ich mich am Tisch setzen?
25. Ich habe eine weiße Tischdecke vorbereitet.
26. Bei uns steckt/ gibt man unter eine weiße Tischdecke einen Bund Heu.
27. Ich wünsche Ihnen frohe Weihnachte.
28. Ich möchte Ihnen alles Gute wünschen.
29. Ich möchte Weihnachten mit meiner Familie verbringen.
30. Der Adventkranz leuchtet am Tisch.
31. Heute haben wir die letzte Kerze angezündet.
32. Um Mitternacht können die Tiere angeblich sprechen.
33. Ich gehe in die Abendmesse.
34. Wir teilen eine Oblate.
35. Wir singen/ hören Weihnachtslieder.
36. Weihnachtssänger gehen von Tür zu Tür.
37. Weihnachtssänger singen nicht nur, sondern sie sind verkleidet und geben eine Vorstellung übers Christusgeburt.


Zdania po polsku:

1. Spędzam święta w domu/ w pracy.
2. Boże Narodzenie zaczyna sie 24. 12. 2017.
3. Już od dawna jestem w świątecznym nastroju.
4. Cieszę się na święta.
5. Nie tak zupełnie cieszę się na święta.
6. Na wigilię czekamy na pierwszą gwiazdkę.
7. Pierwszego dnia świąt zostaniemy w domu.
8. Drugiego dnia odwiedzimy siostrę mojej podopiecznej.
9. Kupiłam dużo/ żadne prezentów/ prezenty.
10. Ślicznie zapakowała Pani prezenty.
11. Ja robię/ daje dużo/ żadne prezentów/ prezenty.
12. Po kolacji rozdamy wszystkie prezenty.
13. Kiedy rozdamy prezenty?
14. Otrzymałaś dodatek świąteczny?
15. W święta siedzimy przytulnie w domu.
16. Kiedy ubrałaś choinkę?
17. Kto ubrał choinkę?
18. Ja ubrałam choinkę?
19. Zaprosiliśmy kilku gości.
20. Na wigilię będziemy przyjmować/ nie będziemy przyjmować gości.
21. Chciałabym przygotować polskie jedzenie.
22. Muszę przygotować świąteczne jedzenie.
23. Możemy już usiąść do stołu.
24. Mogę już usiąść do stołu?
25. Przygotowałam biały obrus.
26. U nas daje się pod biały obrus wiązkę siana.
27. Życzę Pani wesołych świąt.
28. Chciałabym Pani życzyć wszystkiego najlepszego.
29. Chciałabym spędzić święta z rodziną.
30. Wieniec adwentowy pali się na stole.
31. Dzisiaj zapaliliśmy ostatnią świecę.
32. O północy zwierzęta potrafią ponoć mówić.
33. Idę na mszę wieczorną/ pasterkę
34. Chce Pani iść na pasterkę?
35. Na wigilię dzielimy się opłatkiem.
36. Śpiewamy/ słuchamy kolędy.
37. Kolędnicy chodzą od drzwi do drzwi.
38. Kolędnicy nie tylko śpiewają ale są przebrani i dają przedstawienie o narodzinach Jezusa.


I jak tam? Daliście radę?

Malutki sprawdzian


Ostatnio podałam Wam kilka zwrotów po niemiecku dotyczących Świąt Bożego Narodzenia. Dzisiaj miałam podać, jak używa się ich w zdaniach. Wpadłam jednak na lepszy pomysł. Chcecie sprawdzić jak Wam idzie budowanie zdań? Dzisiaj podam Wam zdania po polsku. Spróbujcie przy pomocy zwrotów z poprzedniej lekcji sami zbudować pełne zdania. Jutro podam tłumaczenie. Będziecie mogli porównać. Przekonacie się sami jak Wam idzie.
Zaczynamy !

1. Spędzam święta w domu/ w pracy.
2. Boże Narodzenie zaczyna sie 24. 12. 2017.
3. Już od dawna jestem w świątecznym nastroju.
4. Cieszę się na święta.
5. Nie tak zupełnie cieszę się na święta.
6. Na wigilię czekamy na pierwszą gwiazdkę.
7. Pierwszego dnia świąt zostaniemy w domu.
8. Drugiego dnia odwiedzimy siostrę mojej podopiecznej.
9. Kupiłam dużo/ żadne prezentów/ prezenty.
10. Ślicznie zapakowała Pani prezenty.
11. Ja robię/ daje dużo/ żadne prezentów/ prezenty.
12. Po kolacji rozdamy wszystkie prezenty.
13. Kiedy rozdamy prezenty?
14. Otrzymałaś dodatek świąteczny?
15. W święta siedzimy przytulnie w domu.
16. Kiedy ubrałaś choinkę?
17. Kto ubrał choinkę?
18. Ja ubrałam choinkę.
19. Zaprosiliśmy kilku gości.
20. Na wigilię będziemy przyjmować/ nie będziemy przyjmować gości.
21. Chciałabym przygotować polskie jedzenie.
22. Muszę przygotować świąteczne jedzenie.
23. Możemy już usiąść do stołu.
24. Mogę już usiąść do stołu?
25. Przygotowałam biały obrus.
26. U nas daje się pod biały obrus wiązkę siana.
27. Życzę Pani wesołych świąt.
28. Chciałabym Pani życzyć wszystkiego najlepszego.
29. Chciałabym spędzić święta z rodziną.
30. Wieniec adwentowy pali się na stole.
31. Dzisiaj zapaliliśmy ostatnią świecę.
32. O północy zwierzęta potrafią ponoć mówić.
33. Idę na mszę wieczorną/ pasterkę
34. Chce Pani iść na pasterkę?
35. Na wigilię dzielimy się opłatkiem.

Skorzystajcie ze słówek podanych na ostatniej lekcji:http://kasiaperla.blogspot.de/2017/12/zblizaja-sie-swieta-bozego-narodzenia.html?m=1

Jutro porównamy. Myślę, że to już będzie ostatnia lekcja przed świętami. Kolejna po świętach. Mam już super pomysła.
Pozdrawiam i do jutra.

Zapiekanka ziemniaczana/ pizza/ placki ziemniaczane

Jeden przepis kilka dań!!!

Zapiekanka ziemniaczana/ pizza/ placki ziemiaczane, http://kasiaperla.blogspot.com

Zapiekanka ziemniaczana/ pizza/ placki ziemieczane, http://kasiaperla.blogspot.com



Zapiekanka ziemniaczana/ pizza/ placki ziemiaczane, http://kasiaperla.blogspot.com

Składniki:

500 g ziemniaków
50 g płatków owsianych
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1 jajo
50 g kwaśnej śmietany
0,25 łyżeczki pieprzu
Pól łyżeczki soli
50 g parmezanu

Ziemniaki i cebulę zetrzeć na drobnych oczkach lub rozdrobnić blenderem. Dodać resztę składników i wymieszać. Naczynie żaroodporne wysmarować tłuszczem. Wlać do niego masę ziemniaczaną. Piec w 200 stopniach 45- 60 minut. Aż się zarumieni. Podawać z musem jabłkowym na słodko lub tak jak ja lubię z zaziki. Mniam.
Można z tego zrobić również pizzę ziemniaczaną. Z pomidorów w puszce ( około 100 ml ) zrobić sos- dodać odrobinę oliwy, oregano, soli i pieprzu do smaku. Masę ziemniaczaną piec około 30- 40 minut. Następnie nałożyć sos i składniki jak na pizzę. Piec kolejne 20 min. Na zamieszczonym zdjęciu placek ziemniaczany na słodko i wersja pizzy- sos boloński i mozzarela.
Która wersja podoba Wam się lepiej? Myślę, że pomysł na pizzę jest świetny. Kolejny raz spróbuję ze składnikami typowymi dla pizzy. Natomiast w Niemczech placki ziemniaczane i taką zapiekankę je się najczęściej z musem jabłkowym. W Trier do zapiekanki wrzucaliśmy kawałki kiełbasy ( Fleischwurst ) i również podawaliśmy z musem jabłkowym.

Ziemniaki die Kartoffel
Cebula die Zwiebel
Parmezan der Parmesan
Pizza die Pizza
Płatki owsiane Hafferflocken
Jajo/ jaja das Ei/ Eier
Śmietana saure Sahne
Forma do pieczenia die Auflaufform
Placki ziemniaczane Kartoffelpuffer
Zapiekanka ziemniaczana der Kartoffegratin/ Kartoffelaufflauf
Mus jabłkowy das Apfelmuss

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Perły rzucone przed damy. Jak poruszać się po blogu przeczytasz w poście Modernizacja bloga.

Kopf hoch!!! święta Bożego Narodzenia, zwroty

święta Bożego Narodzenia, zwroty po niemiecku, http://kasiaperla.blogspot.com

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. W poprzednich trzech lekcjach można było już zauważyć, że ogarnął mnie nastrój świąteczny. Znajdziecie tam dwa wiersze, które można zapisać na kartce i przeczytać do kolacji wigilijnej. Spędzacie wigilię z podopieczną/ podopiecznym? Z pewnością by się ucieszyli. Tym bardziej, że wiersze są naprawdę piękne. Podałam również słowa kolędy „ cicha noc” oraz linki, gdzie popularni niemieccy wykonawcy śpiewają tą kolędę. Sprawdźcie, które wykonanie wam się najbardziej podoba. Które podobało by się Waszym podopiecznym? Można po kolacji puścić taką kolędę. To, ze spędzamy święta poza domem nie znaczy, że ma być nieświątecznie. Zróbmy sobie małe święta. Zróbmy święta naszym podopiecznym. Wiem, że będzie Nam ciężko ( ja również spędzam święta poza domem ). To jednak nie powód, by nie świętować. Każdy z nas z pewnością ma za co dziękować w tym roku. Zastanówmy się, co dobrego przyniósł nam ten rok. Bądźmy za to wdzięczni i nie zapominajmy o powodach, dla których zdecydowaliśmy się pracować na święta. Nasi bliscy z pewnością będą o nas myśleć. Najważniejsze, że mamy ich w Naszym sercu.

Dzisiaj poddaje Wam kilka zwrotów, które mogą być pomocne podczas kolejnych dni.
Jutro napiszę, jak używać ich w zdaniach.
Milej nauki i głowa do góry. Są większe dramaty. Wyciśnijmy z tych świat, to co najlepsze dla siebie. Uczyńmy je dla Nas samych i Naszych podopiecznych pięknymi.

Boże Narodzenie das Weinachten
atmosfera świąteczna die Weinachtsstimmung
cieszyć się na święta sich aufs Weinachten freuen
świętować feiern
wigilia der Heilligabend, der Heilliger Abend
pierwszy dzień świąt der erster Weinachtstag
drugi dzień świąt der zweiter Weinachtstag
czekać na pierwszą gwiazdkę na niebie auf den erstem Stern aud dem Himmel warten
prezenty
kupić kaufen
zapakować verpacken
rozpakować auspacken
dać geben
rozdać verteilen
papier do prezentów das Geschenkpapier
cieszyć się z prezentu sich über ein Geschenk freuen
dodatek świąteczny Das Weinachtsgeld
przytulny, przyjemny gemütlich
stroić choinkę den Weinachtsbaum schmucken
stroić dom das Haus schmucken
zaprosić gości Gäste einladen
przyjmować gości Gäste empangen
przygotowywać jedzenie das Essen vorbereiten
czuć się jak u siebie w domu sich wie zuhause fühlen
siadać do stołu sich am Tisch setzen
Wesołych Świąt Frohe Weinachten
wszystkiego dobrego alles Gute
zaduma die Besinnung
spędzać verbringen
wieniec adwentowy der Adventkranz
świeca die Kerze
zapalić ostatnia swiece die letzte Kerze anzünden
północ die Mittenacht
pasterka die Abendsmesse, die Mette
opłatek die Oblate
dzielić teilen
śpiewać/ słuchać kolędy Weinachtslieden singen/ hören
kolędnicy die Sternsinger
trzech króli drei Koenige
szopka die Krippe

Stille Nacht, heilige Nacht!


Stimmen der Berge śpiewają

https://youtu.be/RrTa79x_7xc

Helene Fischer

https://youtu.be/ohhXZtgO3J8

Andrea Juergens. Umarła w tym roku. Urodziła się w Recklinghausen. Byłam tam na zleceniu.

https://youtu.be/fLU6osUuRhA

A tu Recklinghausen:


Stille Nacht, heilige Nacht!
Alles schläft, einsam wacht
nur das traute hoch-heilige Paar.
Holder Knabe im lockigen Haar,
schlaf in himmlischer Ruh',
schlaf in himmlischer Ruh'!

Stille Nacht, heilige Nacht!
Hirten erst kund gemacht,
Durch der Engel Hallelija
Tönt es laut von fern und nah:
Christ der Retter ist da!

Stille Nacht, heilige Nacht!
Gottes Sonh, o wie lacht
Lieb' aus deinem göttlichen Mund,
Da uns schlägt die rettende Strund',
Christ, in deiner Geburt


Cicha noc, święta noc
Wszyscy śpią, samotnie czuwa
tylko kochana, przenajświętsza para
Miły chłopiec o kędzierzawych włosach
niech śpi w niebiańskim spokoju,
niech śpi w niebiańskim spokoju

Cicha noc, święta noc
Pasterzom najpierw to ogłoszono
W anielskim śpiewie Alleluja
rozlega się głośno z daleka i bliska
Chrystus Zbawiciel się narodził

Cicha noc, święta noc
Boży Syn, o jak się uśmiecha
miłość z Twoich bożych ust
Wybiła dla nas zbawcza godzina,
Chrystusie, dzięki Twojemu narodzeniu

Znalezione na
http://www.tekstowo.pl/piosenka,boney_m_,stille_nacht__heilige_nacht.html

Znowu mamy Boże Narodzenie


Schon wieder ist es Weihnachten

Schon wieder ist es Weihnachten,
das Jahr ging schnell vorbei,
so manche Pläne, die wir machten,
durchkreuzt vom Einerlei.
und doch, bei Kerzenschein beseh'n,
war dieses Jahr auch schön.
Laßt dankbar sein für jeden Tag,
wenn wir am Christbaum steh'n.
Wer weiß, wie's wird im nächsten Jahr,
wir hoffen, es wird gut.
Gesundheit, Glück im nächsten Jahr
und ganz viel frohen Mut!
wenn wir am Christbaum stehn.
Laßt dankbar sein für jeden

Autor: Ruth Stille
Znalezione na
http://www.weihnachts-gedichte.net/neueste

Znowu mamy Boże Narodzenie

Znowu mamy Boże Narodzenie,
Rok szybko minął,
Niektóre plany, które robiliśmy
Pokrzyżowane przez monotonię,
I tak rozważając przy płomieniach świeć,
Był ten rok również piękny.
Bądź wdzięczny za każdy dzień, gdy stoimy przed choinka,
Kto wie jak będzie w przyszłym roku.
Zdrowia, szczęścia w przyszłym roku
I bardzo dużo radosnej odwagi!
Gdy stoimy przy choince,
Bądź wdzięczny za każdego!

Cztery świece adwentowe

Cztery świece adwentowe, http://kasiaperla.blogspot.com

Spędzacie święta w Niemczech? Chcecie by podopieczna się wzruszyła? Co powiecie na wyuczenie się wierszyka na pamięć po niemiecku? Można też przeczytać przy wigilijnym stole. Co wy na to? 

Vier Kerzen im Advent

Die erste Kerze brennt für Stille,
für Ruhe und Gemütlichkeit,
für Herzlichkeit und für den Wille,
zu leben in Behaglichkeit.

Die zweite Kerze brennt für Hoffnung,
für die Kraft und für den Glauben,
für Vernunft und für die Achtung,
und für die weißen Friedenstauben.

Die dritte Kerze brennt für Anstand,
für Respekt und auch für Güte,
für Gerechtigkeit und für Verstand,
und für´s eigene Gemüte.

Die vierte Kerze brennt für Liebe,
für das Wichtigste auf dieser Welt,
es gäbe nichts das uns noch bliebe,
wär nicht sie, an Nummer Eins gestellt.

Horst Rehmann
Znalezione na 
Pierwsza świeca pali się za ciszę,
spokój i przytulny kąt, 
Za serdeczność
i za chęć błogiego życia.

Druga świeca pali się za nadzieję, 
Za siłę i za wiarę,
Za rozsądek i za poważanie,
I za białe gołębie pokoju.

Trzecia świeca pali się za przyzwoitość, 
Szacunek i za dobro,
Za sprawiedliwość i rozum, 
I za wrażliwość umysłu.

Czwarta świeca pali się za miłość, 
Za najważniejsze na tym świecie, 
Nic by nam nie pozostało,
Gdyby nie była ona na pierwszym miejscu. 

Lekcja17- Czasowniki mocne i nieregularne ( 2 )


zaczynać
beginnen- begann- begonnen ( haben )

Hat schon die Sendung begonnen? ( zaczął się już program? )

Słowa beginnen i anfangen są niby synonimami. A jednak... 
Częściej jest używane słowo anfangen. Oznacza ono, że jakaś czynność zacznie się i będzie trwać jakiś czas. Słowo beginnen używa się w stosunku do czynności, zdarzeń mających miejsce dokładnie co do minuty, co do godzinny, co do konkretnego dnia, w ściśle określonym czasie. Jest to słowo używane w bardziej formalnych i dokładnych wypowiedziach.
Np. 
Winter fängt im Dezember an. ( zima zaczyna się w grudniu ) 
Ale:
Winter beginnt am 21. Dezember. ( zima zaczyna się 21. Grudnia ) aczkolwiek można użyć tu słowa anfangen
Ale np. w zdaniu:
Der 2. Weltrieg hat begonnen am ... słowo anfangen brzmiało by nieco dziwnie, chociaż są to synonimy. 
Natomiast w życiu codziennym, gdzie początek nie jest tak dokładny, istotny używamy słowa anangen. 

anfangen- fing an- angefangen ( haben )
du fängst an
er/ sie/ es fängt an

otrzymać
bekommen- bekam- bekommen ( haben )

Wir haben viele Geschenke bekommen. ( otrzymaliśmy mnóstwo prezentów )
Hast du das Geld schon bekommen? ( otrzymałeś/ łaś już pieniądze )
Von dem ungesunden Essen hat sie Pikel bekommen ( od niezdrowego jedzenia dostała pryszczy )
Sie hat einen Durchfall bekommen, weil sie alte Wurst gegessen hat. ( dostała biegunki, ponieważ zjadła starą kiełbasę )

prosić
bitten- bat- gebeten ( haben )

Ich habe um Verstaendniss/ Hilfe/ Gnade gebeten. ( prosiłam o zrozumienie/ pomoc/ litość )
Hat sie dich darum gebeten? ( prosiła cię o to )

pozostawać
bleiben- blieb- geblieben ( sein )

Ich bin am Weihnachten zuhause geblieben. ( na święta pozostałam w domu )
Mir ist nicht so viel Zeit geblieben. ( nie pozostało mi dużo czasu )

Jak tworzyć czas przeszły Perfekt znajdziecie na stronie http://kasiaperla.blogspot.de/2017/12/czas-przeszy-perfekt.html?m=1.

O czasie przeszłym Imperfekt napisałam na stronie http://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/czas-przeszy-imperfekt-prateritum.html?m=1.

Powodzenia w nauce. Przypominam, że listę czasowników nieregularnych podaję już od dłuższego czasu. Wszystkie lekcje znajdziecie na blogu http://kasiaperla.blogspot.com .
Jak poruszać się po blogu i szukać pozostałych lekcji dowiecie się z posta poleconego widocznego na stronie głównej ( https://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/modernizacja-bloga.html?m=1 ).

Zapraszam!!!

Skrzydlaty człowiek, siły witalne, motywacja


Zaczęłam pisać opowiadanie o mojej Marlenchen i nasunął mi sie temat, który koniecznie muszę poruszyć. - Zaskakujące są różnice między ludźmi. Miedzy tymi żyjącymi w Polsce, a tymi, których spotykam w Niemczech. Znam ludzi z Polski, którzy przed czterdziestką twierdzą, że już jest na wszystko za późno. Sama w wieku dwudziestu pięciu lat miałam podobny mętlik w głowie. Mając dwadzieścia jeden lat przerwałam studia. Następnie pracowałam w gastronomi w Niemczech. Gdy parę lat później próbowałam znaleźć pracę w Polsce i spotykałam się z dziwną reakcją ludzi, byłam zdania, że spóźniłam się. Że za późno jest, by się dalej kształcić. Za późno, by mnie ktoś zatrudnił bez doświadczenia. To chyba u nas w kraju jest taka atmosfera. Nie szuka się w ludziach pozytywów. Każde cv jest rozpatrzone nie pod tym kątem, co dana osoba może zrobić dla firmy, tylko pod kątem tego, czego nie może zrobić. Mam wrażenie, że rekruter czyta życiorysy i za zadanie ma znaleźć dziurę w całym. Może są premie za odrzucone cv?

Moje życie nie jest usłane różami. Jest jedna rzecz, która mnie bardzo cieszy i za którą jestem bardzo wdzięczna – masę lat spędziłam w Niemczech. Myślę bardziej po niemiecku niż po polsku. Dziś w wieku prawie czterdziestu lat uważam się za młodą osobę i podobnie jak siostrzenica Marlen (opowiadanie o Marlen znajdziecie w mojej książce Perły rzucone przed damy) uważam, że cały świat stoi przede mną otworem. Widzę masę możliwości. Bardzo cieszy mnie blog, który fajnie się kreci. Chociaż jest tak młody. Cieszy mnie każde wejście. Każdy komentarz. Coś, co zaczęło się całkiem z przypadku, przerodziło się w coś tak fajnego. Zdaję sobie sprawę, że moje opowiadania nie są poprawne stylistycznie. Być może w lekcjach z niemieckiego również pojawiają się błędy. Mimo wszystko tyle ludzi dostrzega w moich postach to, co jest dobre. Nie zastanawiają się nad stylem, gramatyką, formą. Jestem osobą poczatkującą i mam nadzieję, że blog będzie się rozwijał. Że ja będę się rozwijała. Zaskakująca jest dla mnie pozytywna reakcja i tak nieliczne negatywne komentarze. Doceniam to, że nie szukacie dziury w całym. Tylko cieszycie się tym, co czytacie. Powoli uczę się, że nie trzeba być idealnym, by coś robić. Ważne jest, by być w tym autentycznym. Postępować w zgodzie ze sobą. Starać się. Nie przejmować się krytyką. Tylko ten, kto nic nie robi, nie czyni błędów. Praktyka czyni mistrza. Każde negatywne opinie, uwagi powinno się rozważyć. Bez emocji. Jeśli jest w nich odrobina prawdy, należy je wykorzystać, by być lepszym. Jeśli krytyka natomiast wynika jedynie z ludzkiej zazdrości, złośliwości lub niewiedzy, nie należy się nią przejmować. Trzeba iść dalej na przód.

Dużo potrzebowałam czasu, by to zrozumieć. Chociaż nie raz spotykałam się z tak sprzecznymi opiniami. Np. W Polsce na rozmowach kwalifikacyjnych praktycznie nikt nie sprawdzał mojej znajomości języka. Zapraszano mnie na rozmowę. Zerkano w CV. Po czym słyszałam słowa, że im jest potrzebny ktoś z dobrą znajomością języka niemieckiego. Że być może w pracy w kuchni sprawdzał się mój język, ale u nich się nie sprawdzi. Niestety podczas rozmowy nie było nikogo, kto mógłby się przekonać, jak mówię. Natomiast w Niemczech niejednokrotnie spotykałam się z opinią, że mówię świetnie. I nie mówię tu o pracy w kuchni. Mówię tu np. o urzędach, w których przyszło mi załatwiać ważne sprawy. Bardzo często spotykam się z ogromnym szacunkiem właśnie dlatego, że mówię tak, jak mówię. Zdaję sobie sprawę, że robię błędy, mam dziwny akcent. Jednak jakie to dziwne, że w kraju, gdzie wszyscy mówią tym językiem, słyszę ochy i achy, a u nas, gdzie mało kto zna niemiecki, podważa się moją znajomość języka? Skąd te uprzedzenia? Sceptycyzm? Przekreślanie kogoś bez dania mu jakiejkolwiek możliwości wykazania się?
Do tego bardzo nieceniony jest czas drugiego człowieka. I znowu temat bylejakości. Bo skoro wysyłam CV i otrzymuję zaproszenie na rozmowę, a potem ktoś mi zarzuca, że pracowałam w restauracji, to przepraszam bardzo! Gdzie jest szacunek do mnie? Gdzie jest szacunek do własnej pracy? W CV wszystko jest napisane. – Wiek, doświadczenie, wyksztalcenie. Dlaczego zaprasza się ludzi, którymi nie jest się z góry zainteresowanym? Czy ktoś zadał sobie trud, by rzucić okiem na mój życiorys, zanim mnie zaproszono? Rzucił okiem przez dwie sekundy, a nie jedną? Na tak długo, by wstępnie określić, czy ich zdaniem mam kwalifikacje, czy nie. Nie rozumiem po co. Po co zaprasza się kogoś, gdzie z góry się zakłada, że nie jest się nim zainteresowanym? Może dla podwyższenia własnego ego? Dla zrównania danej osoby z ziemią? 

Tak się czasami czuję w naszym pięknym kraju. Widzę pewną poprawę. Być może jedynie przyzwyczaiłam się do takiego zachowania. W pewnym stopniu wiek robi swoje. Człowiek z wiekiem jest bardziej dowartościowany. Będąc Polsce obserwuję, jak moje poczucie własnej wartości spada. Ciężko w naszym kraju dostać skrzydeł. Na każdym kroku dostajemy po głowie. Mój obecny optymizm być może wynika z tego, że ostatnio rzadko jeżdżę do Polski. Być może, gdy za kilka miesięcy znajdę się w kraju i znowu będę chciała ułożyć sobie życie, ponownie ktoś podetnie mi skrzydła.

Z pewnością jednak będę próbowała. Uważam, że ludzie powinni żyć tam, gdzie są ich korzenie. Nie powinniśmy być wyrywani ze swych rodzin, od swoich przyjaciół, z otoczenia, w którym dorastaliśmy. To jest bardzo trudne znaleźć się w zupełnie innym kraju. W innym środowisku. A tęsknota pozostanie zawsze. Nawet, gdy już nie ma za czym tęsknić. Kiedyś uważałam, że nie ma czegoś takiego, jak różnice kulturowe. Teraz coraz częściej stwierdzam, że to nie jest żadne urojenie. Pomimo, iż życie w Niemczech wydaje się pod względem finansowym łatwiejsze, wielu ludziom jest ciężko. Bez wzgledu na to, jak bardzo by się starali i jak bardzo starałoby się ich otoczenie. Nigdy tak do końca nie odnajdą się w obcym kraju. Co gorsza ,zaznawszy normalności, nie czują się później również dobrze u siebie. Pisałam w jednym poście o byciu byle jakim. - Mnie to bardzo razi. Co dziwne, dla ludzi z mojego otoczenia jest to całkiem normalne.

Podczas, gdy czwarty raz zmieniałam szkołę nauki jazdy, patrzono na mnie, jak na szaleńca. Nie żałuję tej decyzji. Praktycznie dopiero w ostatniej szkole trafiłam na normalnych instruktorów i na wspaniałego Maćka. Maciek był instruktorem z prawdziwego zdarzenia. Przy nim nauczyłam się myśleć i jeździć. Jako jedyny instruktor podchodził do godzin jazdy poważnie. Nie pilnował tylko czasu. Dla niego ważnym było, by wyćwiczyć jak najwięcej manewrów. Na kolejnych godzinach doskonale wiedział, z czym sobie radzę słabiej. Słuchał też tego, czego ja chcę. Gdy mu powiedziałam, że na pewnym skrzyżowaniu (tak zwana gilotyna) nie czułam się dobrze i chciałabym tam pojechać, bez mrugnięcia okiem pojechaliśmy w to miejsce. Wysłałam do niego moją koleżankę. W dzień moich egzaminów ona miała pierwszą jazdę. Instruktor dostał  ode mnie smsa o treści „dzięki mistrzu”. Zdałam egzamin. Ania, jadąca z Maćkiem, podwójnie zmotywowana słuchała się chłopaka. Potem powiedziała, że pot ciekł jej po pupie, tak ją wymęczył. Kilka dni później również zdała egzamin. Nie wiem po ilu podejściach. Liczba oblanych egzaminów była tak wielka, że dziewczyna nie była chętna by mówić, który to egzamin z kolei. Praktycznie chciała zrezygnować. A wystarczył taki jeden Maciek, by lata prób zostały zwieńczone sukcesem. A skąd się wziął Maciek? Maciek wcześniej sprzedawał kiełbaski w budce w Niemczech. Wrócił do kraju. Odnalazł się w nim na nowo. Nikt nie podciął mu skrzydeł. Czego każdemu z Was życzę.

Pamiętajcie, by być silnym. By słuchać swojego głosu. By słuchać głosów innych ludzi. To, co jest szczere i pomocne, należy przyjmować z pokorą. Bezpodstawną krytykę, którą niektórzy tak łatwo rzucają, wpuszczajcie jednych uchem i wypuszczajcie drugim. Kto wie, jakie są powody takiego zachowania. Osobiście często mam wrażenie, że ci, którzy tak łatwo krytykują, uważają się często za kogoś lepszego. Chodź praktycznie nie mają się czym szczycić. Innym razem może to być brak czasu i zwykłych chęci, by dostrzec w nas i w naszym postepowaniu coś wspaniałego. Trzeci najgorszy powód to zwykła złośliwość. Jednak największa liczba osób, która zniechęca wszystkich do wszystkiego to ludzie, którzy nie wierzą w marzenia. Nie wierzą, że można latać. Że można coś osiągnąć, coś stworzyć idąc własną, inną drogą. Być kimś. Nie powiem, że jest łatwo. Ale wszystko jest możliwe. I jeśli macie jakieś marzenia, to już polowa sukcesu. Drugą połowę osiągniecie pracą i nastawieniem. 

Wszystkim marzycielom życzę szczęścia i wspaniałych ludzi na swojej drodze, którzy będą was uskrzydlać oraz abyście Wy również uskrzydlali innych. 
Myślę, że w Niemczech łatwiej jest mieć marzenia. Lżej podejmuje się decyzje. Nie ma takich problemów, jak u nas w kraju. Gdzie czasami człowiek nie wie, co włożyć do garnka. I jak tu marzyć? Ludzie marzą o dachu nad głową i o kromce chleba. W Niemczech to są rzeczy oczywiste. Ja często mówię moim podopiecznym, że ich dzieci miały zbyt łatwo w życiu. Z jaką jednak oni lekkością żyją. Tylko pozazdrościć. Nie mają tego stresu, co my - co będzie gdy... Trochę to niesprawiedliwe. Mam nadzieję, że kiedyś w Polsce również będziemy mogli żyć z taką lekkością, jak Niemcy żyją u siebie. Cierpienie uszlachetnia, ale kiedyś przecież musi być lepiej? 

A czy wy widzicie tę różnicę w podejściu do życia w tych dwóch krajach? Czy to tylko mi w Polsce diabełek podcina skrzydła? 

kiełbasa smażona z cebulką

Kolacyjka dla niedietetycznych na zimowe wieczory

kiełbasa smażona z cebulką, przepisy kulinarne, http://kasiaperla.blogspot.com

Składniki:

Papryka szpiczasta
2 kiełbaski
Łyżka masła
Sól, pieprz, majeranek
Kiszone ogórki

Paprykę, cebulę, kiełbasę kroimy, smażymy pod przykryciem na maśle lub oleju. Pod koniec smażenia dodajemy przyprawy. Podajemy z chlebem i kiszonym ogórkiem.

Smacznego

Prosiliście o szybkie przepisy. Taką kiełbaskę można również podać na obiad z tłuczonymi lub smażonymi ziemniakami. W przypadku ziemniaków smażonych można wszystko usmażyć na jednej patelni.

Papryka die Paprika
Kiełbasa die Wurst
Cebula die Zwiebel
Chleb pszenno- żytni das Graubrot, das Mischbrot
Przyprawy Gewürze
Ogórki kiszone Salzgurken
Ziemniaki smażone Bratkartoffeln
Ziemniaki w mundurkach Pellkartoffeln

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Perly rzucone przed damy. Adres bloga http://kasiaperla.blogspot.com . Jak poruszać się po blogu przeczytasz w poście https://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/modernizacja-bloga.html?m=1.

Lekcja16- czasowniki mocne i nieregularne ( 1 )

Dzisiaj zaczniemy naukę a raczej wkuwanie form czasowników mocnych i nieregularnym. Należy nauczyć siee wszystkich trzech form

( bezokolicznik- forma czasownika w czasie Imperfekt- forma czasownika w czasie
Perfekt- czy się łączy z haben, czy z sein )
Zasady odnośnie tego, z czym się łączy dany czasownik w lekcji 15. Bezpośredni link do strony
http://kasiaperla.blogspot.de/2017/12/czas-przeszy-perfekt.html?m=1

Przy niektórych czasownikach będzie również podana odmiana czasownika w 2. i 3. osobie. Są to wyjątki, których również trzeba się nauczyć. Nie omawialiśmy jeszcze czasu Imperfekt, ale proszę nauczyć się wszystkich trzech form. Czas Imperfekt już wkrótce!
Jeśli ktoś nie czytał lekcji o odmianie czasowników sein i haben przez osoby lub musi sobie przypomnieć zapraszam do mojej pierwszej lekcji. Bez opanowania tych dwóch czasowników nie sposób zbudować poprawnie zdania w czasie przeszłym Perfekt.
Podaję bezpośrednio link do pierwszej lekcji

http://kasiaperla.blogspot.de/2017/11/lekcja1.html?m=1

Pod każdym słowem podam kilka przykładów, byście wiedzieli jak używać wyrazów w zdaniu. Zdania postaram się wymyślać takie, abyście mogli użyć ich w pracy.
Zaczynamy 😀

oferować
anbieten- bot an- angeboten ( haben )

Ich habe dir/ Ihnen meine Hilfe angeboten. ( zaoferowałam ci/ pani moją pomoc )
Was hat er euch angeboten? ( co on wam zaproponował? )
Er hat uns ein Glas Wasser angeboten. ( zaoferował nam szklankę wody )

ubierać się
anziehen- zog sich an- sich angezogen ( haben )

Hat sie sich alleine angezogen? ( czy ona ubrała się sama )
Nein, sie hat sich nicht alleine angezogen. ( nie, ona nie ubrała się sama )
Warum hast du die Jacke angezogen? ( dlaczego ubrałaś kurtkę? )
Analogicznie jest rozbierać- ausziehen
ausziehen- zog aus- ausgezogen
Sie haben Ihre Schuhe nicht ausgezogen. ( nie ściągnął pan/ pani butów )
Sie hat die Hose ausgezogen ( ona ściągnęła spodnie )
Ich habe meine Jacke ausgezogen. ( ściągnęłam kurtkę )

zwracać uwagę
auffallen- fiel auf- aufgefallen
du fällst auf, er/ sie/ es fällt auf ( sein )

Es ist mir ein merkwürdiges Verhalten von deiner Mutter aufgefallen. ( zwróciłam uwagę na dziwne zachowanie twojej mamy )
Mit meinem riesigen Koffer bin ich sofort aufgefallen. ( z moją ogromną walizką natychmiast zwróciłam na siebie uwagę )
Analogicznie jest ze słowem wpadać- einfallen
einfallen- fiel ein- eingefallen
du fällst, er/ sie/ es fällt
Mir ist eine phantastische Idee eingefallen. ( wpadłam na świetny pomysł )

piec
backen- buk/ backte- gebacken
du bäckst/ backst, er/ sie/ es bäckt/ backt 
( haben )

Ich habe ein leckeres Kuchen gebacken. ( upiekłam pyszne ciasto )
Wann hast du das Kuchen gebacken? ( kiedy upiekłaś to ciasto? )
Hat Gerda das Kuchen gebacken? ( Gerda upiekła to ciasto? )
Haben Sie das Kuchen gebacken? ( pani upiekła to ciasto? )

rozkazywać
befehlen- befahl- befohlen
du befiehlst, er/ sie/ es befiehlt ( haben )

Sie hat es mir befohlen. ( ona mi to kazała )
Ich habe ihr nichts befohlen. ( nic jej nie kazałam )
Hast du es ihr befohlen? ( czy ty jej to kazałaś? )

To tyle na dzisiaj!
Podobało się?

Jak tworzyć czas przeszły Perfekt znajdziecie na stronie http://kasiaperla.blogspot.de/2017/12/czas-przeszy-perfekt.html?m=1.

O czasie przeszłym Imperfekt napisałam na stronie http://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/czas-przeszy-imperfekt-prateritum.html?m=1.

Powodzenia w nauce. Przypominam, że listę czasowników nieregularnych podaję już od dłuższego czasu. Wszystkie lekcje znajdziecie na blogu http://kasiaperla.blogspot.com .
Jak poruszać się po blogu i szukać pozostałych lekcji dowiecie się z posta poleconego widocznego na stronie głównej ( https://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/modernizacja-bloga.html?m=1 ).

Zapraszam!!!


Owsianka

Owsianka

Owsianka, zdrowe śniadanie, przepisy kulinarne, http://kasiaperla.blogspot.com

Składniki:
2 łyżki płatków owsianych
1 łyżka siemia lnianego
5 orzechów włoskich/ łyżeczka słonecznika/ łyżeczka dyni
1/2 jabłka
1/2 banana lub inne owoce
Łyżka miodu
200- 250 ml jogurtu naturalnego
1/2 łyżeczki cynamonu
Płatki, siemię lniane i cynamon zalewam wrzątkiem i odstawiam na 5- 10 minut. Owoce obieram i kroję w drobną kostkę. Gdy płatki wchłoną wodę dodaję miód i dobrze mieszam. Następnie dodaję pozostałe składniki. Mniam, mniam. Smacznego.
Kiedyś się do tego zmuszałam. Teraz jadam codziennie na śniadanie. Gdy raz skuszę się na kanapkę do śniadania kolejnego dnia nie mogę się doczekać moich płatków. Poprawia przemianę materii, wspomaga prace jelit, chroni żołądek i ma mnóstwo innych wspaniałych właściwości. Polecam.



Informacje na temat różnych fajnych zdrowych rzeczy znajdziesz pod postem szlachetne zdrowie. Podaję bezpośredni link:

http://kasiaperla.blogspot.de/2017/12/szlachetne-zdrowie.html?m=1

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Perly rzucone przed damy. Adres bloga http://kasiaperla.blogspot.com . Jak poruszać się po blogu przeczytasz w poście https://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/modernizacja-bloga.html?m=1

Szlachetne zdrowie, właściwości ziół

„Szlachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
aż się zepsujesz.”

Praca w opiece wiąże się z rozłąką z rodziną. Już sam ten fakt powoduje, że jesteśmy mniej odporni. Nie ma z nami osób, które nas kochają, wspomagają. Często okazuje się, że na miejscu możemy liczyć tylko na siebie. Automatycznie jesteśmy więc bardziej podatni na stres. Często nie mamy nikogo, komu możemy się wyżalić. Napięcie w nas rośnie. Jest telefon, internet, ale czy nasze rodziny zawsze mają czas, by nas wysłuchać, gdy my właśnie przeżywamy na kolejnym zleceniu dramat? Czy potrafią zrozumieć, jak jest nam ciężko? Niestety nasze dramaty bywają niezrozumiale dla ludzi, którzy nie znajdowali się w takiej sytuacji. Tymczasem nasza frustracja, bezsilność rośnie. Organizm nie ma siły, by normalnie funkcjonować, by się bronić. Pomimo, że staramy się jakoś trzymać w ciężkich sytuacjach, nasze ciało odmawia posłuszeństwa.

Dlatego bardzo ważnym elementem naszej pracy jest nasz czas wolny. Musimy mieć czas dla siebie. Musimy mieć miejsce, gdzie możemy się wycofać. Zrobić coś dla siebie. Odreagować. Jak? To już bardzo indywidualna sprawa. Ktoś lubi poczytać książkę, inna osoba woli posiedzieć na portalach społecznościowych. Można porozmawiać z rodziną, znajomymi. Ja uwielbiam zrobić coś nie tylko dla ducha ale i dla ciała. – Relaksująca maseczka na twarz, jazda rowerem.. Czasami po prostu położę się spać. Jesteśmy znacznie ograniczeni jeśli chodzi o zagospodarowanie czasu wolnego. Trzeba jednak znaleźć coś dla siebie, co pomoże nam odreagować, odpocząć, zregenerować siły fizyczne i psychiczne. Wzmocnić organizm. Bardzo przydatne są przy tym najróżniejsze zioła, które mogą nas wyciszyć. Pod wpływem stresu i nerwów cierpi również nasz układ pokarmowy. Dlatego ja wspomagam się również ziołami. Odstawiłam kawę prawie całkowicie. Stwierdziłam, że nie robi ona nic dobrego dla mnie. Przerzuciłam się na herbatki ziołowe. Początkowo poniekąd się do nich zmuszałam, tłumacząc sobie, że są dla mnie zdrowe. Obecnie dzień bez kilku herbatek, to dla mnie dzień stracony. Dzień bez siemienia lnianego, to dzień stracony. Dzień bez żurawiny, to dzień stracony. Dzień bez ostropestu, to dzień stracony. Pytacie się po co to wszystko? By czuć się lepiej. By mieć siłę. By wzmocnić odporność. By ukoić nerwy. By móc pracować bez większych uszczerbków na zdrowiu w tej ciężkiej i jakże wypalającej pracy.

Opiszę działanie tylko tych ziół, które towarzyszą mi na codzień. W końcu nie jestem zielarką.

POKRZYWA
Zawiera dużo wapnia, witamin i żelaza. Działa moczopędnie. Oczyszcza organizm z toksyn. Zalecana dla osób, które mocno się pocą i dla osób z anemią (podnoszą zawartość hemoglobiny we krwi).

MIĘTA
Działa rozkurczowo (podczas menstruacji i bólów żołądka). Działa moczopędnie i pobudza apetyt. Super orzeźwiający napój na lato. Grecy w gorące dni parzą świeżą miętę i piją z ogromnymi ilościami cukru. Polecam. U nas częściej stosuje się miętę w połączeniu z zimną wodą i cytryną. – Gałązki mięty i plasterki cytryny wrzucamy do wody.

DZIURAWIEC
Wzmacnia wątrobę i woreczek żółciowy. Pomocny w czasie menopauzy. Zwalcza ból, gorączkę, stany zapalne. Obniża ciśnienie krwi. Ma działanie uspakajające. Pomaga w stanach depresyjnych. Dostępny również w tabletkach. Polecam. W okresie letnim należy uważać, gdyż pod wpływem słońca dochodzi do pewnych reakcji i może dojść do wysypki skórnej (znam to z doświadczenia).

MELISA
Ukojenie dla nerwów, działa wyciszająco. Ponadto wzmacnia układ odpornościowy. Co z kolei pomaga w walce z wirusami i bakteriami. Koi bóle głowy wywołane migreną i pomaga w procesie trawienia.

RUMIANEK
Lekki środek na małego nerwa 😉 działa przeciwzapalnie i rozkurczowo. U niemowląt stosowany przy kolce jelitowej. Łagodzi również nieżyt żołądka i jelit.

SZAŁWIA
Posiada działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Pomaga przy zapaleniu gardła lub dziąseł. Należy wówczas nie tylko pić, ale i płukać wywarem jamę ustną i gardło.

SKRZYP POLNY
Nie tylko dla zdrowia, ale i urody. Jest źródłem krzemu. Wzmacnia włosy i paznokcie, poprawia wygląd skóry. Polecam preparaty w tabletkach ze skrzypem polnym dostępne w aptekach.

KASZTANOWIEC
Dla mnie nowość. Odkryłam przygotowując bloga. Wzmacnia naczynia krwionośne zapobiegając ich pękaniom i obrzękom. Popękane naczynia krwionośne mogą zwiastować żylaki. Kojarzę maści do nóg z kasztanowca dostępne w drogerii. Polecam. Dawno, dawno temu kupowałam mojej mamie i musi coś w tym być.

KOŃSKA MAŚĆ
Skoro już jesteśmy przy maściach, nie sposób o niej nie wspomnieć. Również dostępna w drogerii. Jest to mieszanka ziół i olejów eterycznych. Stosowana przy bólach kręgosłupa, stawów, bólach reumatycznych, przy problemach z korzonkami, stłuczeniach, obrzękach, przy altretyźmie.

OSTROPEST
Mój osobisty cud, który ochronił mnie przed wycięciem pęcherzyka żółciowego. Swoje właściwości zawdzięcza sylimarynie. Chroni i regeneruje wątrobę. Łagodzi stres oksydacyjny (przywraca równowagę wewnątrz organizmu i zapobiega nadmiernemu rozmnażaniu się wolnych rodników). Polecam osobom, które mają problemy z pęcherzykiem żółciowym. Odpowiednia dieta plus ostropest działają cuda. 2 razy chciano mi wycinać woreczek. Ponad pól roku walczyłam z okropnym bólem. Przyjaciółka mojego ojca poleciła mi ostropest. W chwili obecnej nie mam najmniejszego problemu z pęcherzykiem. Kuracja trwała jednak pól roku. Pomimo braku bólu w chwili obecnej, ostropest spożywam regularnie w tabletkach. 2 razy dziennie pół godziny przed posiłkiem. Można również stosować ostropest sproszkowany posypując nim potrawy np. sałatki, jogurty. POLECAM !

ŻURAWINA
Zawiera witaminy B1, B2, B6, C, E, minerały, potas, fosfor, magnez, miedź, żelazo. Jod oraz flawonoidy. Zapobiega powstawaniu kamieni nerkowych, zmniejsza ryzyko występowania choroby wieńcowej, miażdżycy oraz zapobiega powstawaniu zakrzepów krwi. Hamuje przyleganiu bakterii E.coli do ścian komórkowych układu moczowego (dobra na stany zapalne układu moczowego). Podobnie działa na bakterię helicobacter pylori (chroni przed wrzodami, chorobą dziąseł i przyzębienia, próchnicą). Osobiście stosuję naturalny 100 % sok z żurawiny. Rozpuszczam w wodzie. Dziennie 50 ml. Można spożywać w postaci świeżych lub suszonych owoców.

SIEMIĘ LNIANE
Najbardziej wartościowe są złociste ziarna lnu. Mielone siemię lniane po pewnym czasie jełczeje i wytwarza substancje toksyczne. Jeśli ktoś chce spożywać mielone siemię lniane najlepiej zmielić je samemu bezpośrednio przed spożyciem. Można pić parzone- łyżkę stołową zalewa się wodą, przykrywa talerzykiem i odkłada na 10- 15 minut. Można dodawać również do sałatek, wypieków, zup. Zapraszam do moich przepisów. Znajdziecie tam miedzy innymi chleb z kaszy gryczanej. Według uznania można dodawać do niego siemię lniane, słonecznik, dynię, suszone pomidory, zetrzeć marchewkę, wrzucić suszone śliwki, zioła, jak np. oregano. Kto co lubi. Osobiście codziennie spożywam łyżkę siemienia lnianego sparzonego razem z płatkami owsianymi. Ponoć z siemieniem lnianym należy uważać i zaczynać od małych dawek i z czasem je zwiększać. Przepis na szybką, zdrową owsiankę.

Mój lekarz rodzinny polecił mi stosowanie oleju lnianego (2 łyżki dziennie). Należy jednak pamiętać, że olej lniany nie znosi wysokiej temperatury. Poza tym powinien być przechowywany w chłodnym miejscu. Najlepiej więc kupować go w aptece, gdzie jest odpowiednio przechowywany i transportowany.

CYNAMON
Posiada właściwości antynowotworowe. Przyspiesza przemianę materii i spalanie tłuszczu. Opóźnia pojawienie się choroby Alzheimera, a nawet może jej zapobiec. Może odwrócić zmiany w mózgu u chorób chorych na Parkinsona.

KURKUMA
Ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, przeciwwirusowe, oczyszczające i przeciwnowotworowe. Ważne, by stosować ją w połączeniu z czarnym pieprzem i olejem.

IMBIR
Ostatnie cudo na dzisiaj i w sam raz na obecną porę roku. Wspaniały na przeziębienie, bóle miesiączkowe, migreny, poprawia krążenie, zwiększa koncentrację, poprawia oddech. Jak stosować? Polecam laskę imbiru zetrzeć na drobnej tarce. Następnie w słoiczku ułożyć warstwami- imbir, plasterki cytryny, miód, imbir, cytryna, miód... Przechowywać w lodówce i używać do herbaty. Ciepłej, ale nie gorącej. Wszystkie składniki tracą swoje dobre własności we wrzątku.

Mam nadzieję, że znajdziecie wśród tych cudów coś dla siebie i życzę zdrowia.

Właściwości ziół, kurkuma, imbir, http://kasiaperla.blogspot.com

Lekcja15- Czas przeszły Perfekt

Czas przeszły Perfekt

Opisuje czynności zakończone w przeszłości mające skutki w teraźniejszości. Używany jest również w bezpośrednich rozmowach, gdy opowiadamy o zdarzeniach i sytuacjach, które miały miejsce.
Czas Perfekt jest czasem złożonym. Składa się z czasownika sein lub haben oraz z imiesłowu czasu przeszłego ( Partizip Perfekt).

Budowa zdania

Osoba czasownik posiłkowy sein lub haben reszta zdania imiesłów czasu przeszłego.

Np.
Ich bin nie in Österreich gewesen. ( nigdy nie byłam w Austrii )
Ich habe die Küche schon längst aufgeräumt. ( już dawno posprzątałam kuchnie )
Sie ist sehr spät/ früh schlafen gegangen. ( ona poszła późno/ wcześnie spać )
Er hat gelacht. ( on śmiał się )
Sie hat geschriehen. ( ona krzyczała )
Meine Tochter hat mich besucht. ( moja córka odwiedziła mnie )

Budowa zdania pytającego

Czasownik posiłkowy osoba reszta zdania imiesłów czasu przeszłego.

Np.
Hast du es gehört? ( słyszałeś o tym? )
Hast du schon aufgeraeumt? ( posprzątałeś/las? )
Hat er gelacht? ( czy on siee śmiał? )
Hast du dich gefreut? ( cieszyłaś się? )

Lub
Zaimek pytający czasownik posiłkowy osoba reszta zdania imiesłów czasu przeszłego.

Np.
Wann hast du es gehört? ( kiedy o tym słyszałaś/ słyszałeś? )
Wie hast du es gemacht? ( jak to zrobiłaś? )
Was hast du gekauft? ( co kupiłaś? )

Które czasowniki łączymy z sein, a które z haben?

Z czasownikiem haben łączą się czasowniki:

  • modalne,
  • zwrotne ( z sich ), 
  • większość czasowników słabych ( wyjątki: begegnen- natknąć się, passieren- zdarzyć się, reisen- podróżować, landen- lądować ),
  • czasownikami przechodnimi ( o nich powiem w przyszłości ), 
  • czasownikami nieosobowymi ( es brennt- pali się, es regnet- pada deszcz, es tropft- kapie ).

Z czasownikiem sein lacza się czasowniki:

  • wyrażające ruch,
  • wyrażające zmianę stanu ( aufwachen- obudzić się, einschlafen- zasnąć, schmelzen- topnieć, sterben- umierać, gebären- rodzic )
  • sein, werden, bleiben. 

Jak tworzymy imiesłów czasowników?

Czasowniki regularne- temat trzymuje przedrostek ge i przyrostek t.
Wiele czasowników ma jednak nieregularną formę imiesłowu czasowników. Należy nauczyć się ich na pamięć. Listę najczęściej używanych podam w kolejnej lekcji.

Jeśli mamy czasowniki rozdzielnie złożone przedrostek ge zajmuje miejsce miedzy przedrostkiem czasownika a tematem czasownika np. aufmachen- aufgemacht ( otwierać ), ausschalten- ausgeschaltet ( wyłączyć ).
Czasowniki nierozdzielnie złożone tworzą imiesłów bez przedrostka ge np. besuche- besucht ( odwiedzać ), beurteilen- beurteilt ( osądzać ).
Jeśli czasownik kończy się na ieren nie podajemy przedrostka ge np. panieren- paniert ( panierować ), varieren- variert ( zmieniać się ), amüsieren- amüsiert ( bawić się ), adieren- adiert ( dodać w matematyce ).

Taka króciutka lekcja do zapamiętania.
Ihr könnt es geniessen ( proszę się tym nacieszyć ). Kolejna lekcja będzie obszerna i niestety do zakuwania. Pauken, pauken, pauken 😉- zakuwać.


Powodzenia w nauce. Przypominam, że listę czasowników nieregularnych podaję już od dłuższego czasu. Wszystkie lekcje znajdziecie na blogu Perly rzucone przed damy. Adres bloga: http://kasiaperla.blogspot.com .
Jak poruszać się po blogu i szukać pozostałych lekcji dowiecie się z posta poleconego widocznego na stronie głównej ( https://kasiaperla.blogspot.de/2018/01/modernizacja-bloga.html?m=1 ).