Lekcja59 - Mężczyźni to świnie ;-) die Ärzte



Hallo, mein Schatz, ich liebe Dich. 
Cześć, moje kochanie, kocham Cię.
Du bist die Einzige für mich. 
Jesteś jedyna dla mnie.
Die anderen find' ich alle doof, 
Inne uważam wszystkie za głupie,
deswegen mach ich Dir den Hof. 
Dlatego zabiegam o twoje względy.
Du bist so anders, ganz speziell.
Jesteś taka inna, całkiem szczególna.
Ich merke sowas immer schnell.
Zauważam coś takiego zawsze szybko.
Jetzt zieh Dich aus und leg Dich hin,
Teraz się rozbierz i połóż się,
weil ich so verliebt in Dich bin.
Ponieważ taki zakochany w Tobie jestem.
Gleich wird es dunkel, bald ist es Nacht,
Zaraz będzie ciemno, wkrótce jest noc,
da ist ein Wort der Warnung angebracht.
Tu jest słowo ostrzeżenia na miejscu. 
Männer sind Schweine.
Mężczyźni to świnie.
Traue ihnen nicht mein Kind.
Nie ufaj im moje dziecko.
Sie wollen alle nur das Eine,
Oni chcą tylko jednego,
weil Männer nun mal so sind.
Ponieważ mężczyźni tacy po prostu są.
Ein Mann fühlt sich erst dann als Mann,
Mężczyzna czuje się dopiero wtedy mężczyzną,
wenn er es Dir besorgen kann.
Gdy może ci dogodzić.
Er lügt, daß sich die Balken biegen,
On kłamie, jak najęty,
nur um Dich ins Bett zu kriegen.
Tylko po to, by zaciągnąć cię do łóżka.
Und dann am nächsten Morgen weiß er,
I potem następnego poranka nie wie, 
nicht einmal mehr wie Du heißt.
Nawet jak ty się nazywasz.
Rücksichtslos und ungehemmt,
Bezwzględny i niepowściągliwy,
Gefühle sind ihm völlig fremd.
Uczucia są mu całkowicie obce.
Für ihn ist Liebe gleich Samenverlust.
Dla niego miłość równa się utracie nasienia.
Mädchen, sei Dir dessen stets bewußt.
Dziewczyno, bądź tego ciagle świadoma.
Männer sind Schweine.
Mężczyźni to świnie.
Frage nicht nach Sonnenschein.
Nie pytaj o promienie słoneczne.
Ausnahmen gibt's leider keine.
Nie ma niestety wyjątków.
In jedem Mann steckt doch immer ein Schwein.
W każdym mężczyźnie tkwi jednak zawsze świnia.
Männer sind Säue.
Mężczyźni to świnie (maciory).
Glaube ihnen nicht ein Wort.
Nie wież im ani słowa. 
Sie schwören Dir ewige Treue,
Przysięgają ci wieczna wierność,
und dann am nächsten Morgen sind sie fort.
I potem następnego poranka odchodzą.
Yeah, yeah, yeaaah
Und falls Du doch den Fehler machst,
I jeśli jednak zrobisz ten błąd,
und Dir 'nen Ehemann anlachst,
i jeśli poderwiesz sobie męża,
dann wird Dein Rosenkavalier,
wtedy stanie się twój rycerz,
bald nach der Hochzeit auch zum Tier.
Wkrótce po ślubie zwierzęciem. 
Da zeigt er dann sein wahres Ich,
Wtedy pokaże on swoje prawdziwe ja,
ganz unrasiert und widerlich.
Czałkiem nieogolone i odrażające.
Trinkt Bier, sieht fern und wird schnell fett,
Pije piwo, ogląda telewizor i staje się szybko gruby,
und rülpst und furzt im Ehebett.
Beka i pierdzi w łóżku.
Dann hast du King Kong zum Ehemann,
Wtedy masz kinkonga za męża,
drum sag' ich Dir denk' bitte stets daran.
Dlatego mówię ci, myśl proszę stale o tym. 
Männer sind Schweine,
Mężczyźni to świnie,
traue ihnen nicht mein Kind.
Nie ufaj im moje dziecko. 
Sie wollen alle nur das Eine,
Oni wszyscy chcą tylko jednego,
für wahre Liebe sind sie blind.
Jeśli chodzi o prawdziwą miłość to są oni ślepi 
Männer sind Ratten.
Mężczyźni to szczury.
Begegne ihnen nur mit List.
Spotykaj ich tylko z ?
Sie wollen alles begatten,
Oni chcą wszystko zaliczyć,
was nicht bei drei auf den Bäumen ist.
Co na trzy nie jest na drzewach.
Männer sind Schweine.
Mężczyźni to świnie.
Frage nicht nach Sonnenschein.
Nie pytaj o światło słoneczne.
Ausnahmen gibt's leider keine.
Wyjątków niestety nie ma.
In jedem Mann steckt doch ein Schwein.
W każdym mężczyźnie tkwi jednak świnia.
Männer sind Autos,
Mężczyźni są autami,nur ohne Reserverad.
Tylko bez koła zapasowego.
Yeah, yeah, yeah, yeaaah
Linke Schweine, fiese Schweine,
Wredne świnie, wstrętne świnie,
eklige Schweine, fiese Schweine,
obrzydliwe świnie, wstrętne świnie,
dumme Schweine, dumme Schweine,
głupie świnie, głupie świnie,
geile Schweine.
napalone świnie.
Linke Schweine, fiese Schweine,
Wredne świnie, wstrętne świnie,
eklige Schweine, fiese Schweine,
obrzydliwe świnie, wstrętne świnie.
stinkende Schweine, linke Schweine,
śmierdzące świnie, wstrętne świnie,
geile Schweine.
napalone świnie.
Linke Schweine, fiese Schweine,
Wredne świnie, wstrętne świnie,
eklige Schweine, fiese Schweine,
obrzydliwe świnie, wstrętne świnie,
dumme Schweine, Nazi-Schweine,
głupie świnie, nazistowskie świnie,
geile Schweine.
napalone świnie.
Wir wollen keine Bullenschweine.
Nie chcemy byczkowatych świń. 
Fiese Schweine, fiese Schweine,
Wstrętne świnie, wstrętne świnie,
Mollies und Steine gegen die Bullenschweine 
? i kamienie przeciwko byczkowatym świniom.

Zapiekany ser feta


Składniki:


100 g fety
1 pomidor
ząbek czosnku
5 oliwek
łyżeczka oliwy
szczypta oregano
Do foremki żaroodpornej wlewamy łyżeczkę oliwy, kruszymy ser, dodajemy pokrojone w kostkę pomidory, oliwki, drobno posiekany czosnek i oregano. Mieszamy i wkładamy na około 15 minut do nagrzanego piekarnika lub do opiekacza (temperatura 180  stopni). Gdy ser się lekko zarumieni, danie jest gotowe. Podawać z bagietką. Najlepiej na kolację.

Smacznego 😊

Jeszcze nie zwariowałam (chyba)


To druga książka napisana przez opiekunkę osób starszych, którą przeczytałam. A właściwie trzecia, licząc moją książkę Perły rzucone przed damy. Po książce Renaty S. Opiekunki osób starszych POLSKIE NIEWOLNICE była to miła odmiana. 

Agata bardzo dokładnie przemyślała, jak ma wyglądać jej książka, czym chce się podzielić. Pisząc o perypetiach Edyty, z pewnością trafia do wielu opiekunek, które znalazły się w Niemczech nie znając języka lub mając jego podstawy. Język niemiecki to nie jedyny problem bohaterki. Worki na śmieci, wszechobecne automaty i środki komunikacji miejskiej sprawiają jej wiele trudności. Mimo wszystko Edyta nie poddaje się. Walecznie stawia czoła wyzwaniom i jej się udaje. Ja natomiast czytając, jak przemierza ona tysiące metrów na pieszo, kilka tygodni z rzędu przerzuca zeschnięte liście z jednych worków do drugich, chodzi z latarką od roweru po mieszkaniu, zastanawiam się, dlaczego Edyta nie pyta o radę, nie przyzna się, że czegoś nie wie, nie poprosi o pomoc. Być może jednak tak wygląda praca wielu opiekunek. Nie wiem, czy jest to strach, lęk, a może ambicje, by pokazać, że jest się zaradną. Czynności, które zwykłym ludziom nie sprawiają trudności, polskiej opiekunce spędzają sen z powiek. Smutna rzeczywistość. Z perspektywy czasu można się z tego pośmiać. Edycie z pewnością w tych momentach nie było jednak do śmiechu. Jej opowiadania poruszają wiele zagadnień pracy w opiece. Zwróciłam uwagę na trudne zlecenia - niedołężni, a nawet umierający ludzie. Dla wielu opiekunek to chleb powszedni. Obecny w wielu  miejscach problem z wyżywieniem, dziwactwa starszych ludzi, chłodne niemieckie rodziny nie jednej opiekunce nie są obce. Agata zwraca również uwagę na fakt, że ta praca nie daje nam bezpieczeństwa. Nie mamy gwarancji pracy, płatnych urlopów, a nasza starość i emerytura to jedna wielka niewiadoma. 

Jednak jak sama zauważa, praca w charakterze opiekunki dodała jej skrzydeł. To dzięki tej pracy ze starej matrony zmieniła się w młodą radosną dziewczynę. Fakt ten napawa optymizmem, że pomimo tych wszystkich trudów na obczyźnie, można odnaleźć siebie i własne szczęście. 
Pierwsze strony książki rozśmieszyły mnie do łez. Oczyma wyobraźni widziałam biegających, jak mrówki pracowników u rolnika. Tak wygląda rzeczywistość. Nikt nic nie mówi, każdy biega, panują prawa dżungli. To jest doskonały humor. Humor, który jest obecny w całej książce. Niestety w  pewnych miejscach nie potrafiłam się śmiać, chociaż wiedziałam, że miało być śmiesznie. Miałam wrażenie, że był lekko na wyrost. Każda książka ma jednak te wspaniałe momenty, te normalne i te nie do końca udane. U Agaty wspaniałych momentów było najwięcej. Bardzo dobra książka dojrzałej kobiety. A najważniejsze, że dodaje nadziei innym opiekunom, że może być lepiej, że możemy być szczęśliwi, że chociaż to trudna droga, to prowadzi nas do lepszego jutra. 
Tytuł świetny i jak najbardziej oddaje to, co znajdujemy w książce. Szkoda tylko, że na okładce jest młoda dziewczyna – takie to trochę niespójne. Wolałabym ujrzeć Edytę.